Pierwszy miesiąc ciąży

17 grudnia 2013



W pierwszym miesiącu kompletnie nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy w ciąży. A to przez to, że najwcześniej możemy się o tym dowiedzieć dopiero w piątym tygodniu, kiedy spóźnia się nam okres. Wszytko to, wynika ze sposobu obliczania ciąży, o którym pisałam Wam w poście "2 kreski i co dalej". Oczywiście starając się o dziecko, niektóre z nas nie mogą się doczekać i robią test wcześniej niż termin spodziewanej miesiączki, jednak największą pewność, czy doszło do zapłodnienia będziemy mieć w drugim dniu po terminie.


Muszę przyznać, że jednak jest coś w "kobiecej intuicji", bo ja choć jeszcze o niczym nie wiedziałam, miałam takie dziwne przeświadczenie, że coś się ma na rzeczy. Może po porostu tego chciałam? A może faktycznie coś czułam. Pierwsze objawy są na prawdę bardzo dyskretne.
Ja miałam kiepskie samopoczucie, bóle głowy, byłam kompletnie wyczerpana, przejście z domu na przystanek dawało mi na prawdę w kość, zaś po wejściu na piętro byłam cała zgrzana i ciągle chciało mi się spać. Śmiałam się nawet do męża, że albo mnie coś rozkłada, albo jestem w ciąży. Mówiąc to, wydawało mi się nieprawdopodobne, a jednak te słowa brzmiały tak ... prawdziwie. Ilekroć je wypowiadałam, czułam małe gilgotanie. Zupełnie, jakby jakiś mały chochliczek chichotał mówiąc: "nawet nie wie, że ma rację". 

POD KONIEC PIERWSZEGO MIESIĄCA:
  • nasze maleństwo jest mniej więcej wielkości ziarnka ryżu, wyglądem zaś przypomina rogalik;
  • jego/jej serduszko jest wielkości ziarnka piasku (co jest absolutnie nieprawdopodobne), a bije dwa razy szybciej niż nasze;
  • ma już mózg, rdzeń kręgowy, zawiązki oczu, uszu, nóżek oraz rączek;
  • ma też mały ogonek, który wraz z dalszym rozwojem zanika.
Fakt, że zawsze przed infekcją mam dokładnie takie mam objawy: jeśli po pracy się pokładam, oznacza to rychłe zwolnienie. Wcale się nie dziwię, że wiele kobiet myli ciążę z chorobą. Jednak tym razem, zamiast zadawkować sobie zastrzyk leków, który rano postawiłby mnie na nogi, ja mówiłam sobie wciąż, lepiej nie - jeśli jestem w ciąży aspiryna, nie jest zbyt bezpieczna. Okazało się, że mam nosa.

Zaczęłam dużo czytać, aby dowiedzieć się co się ze mną i naszą "Fasolką" dzieje. Otóż np. kompletnie nie zdawałam sobie z tego sprawy, że już w pierwszej dobie po zapłodnieniu ustalona zostaje płeć dziecka oraz wiele jego cech fizycznych i psychicznych. A zaledwie w 3 tygodnie maleństwo ma już główkę z zawiązkami oczu i uszu, zaczątek mózgu i rdzenia kręgowego. 


Mimo, iż nawet jeszcze nie zdajemy sobie sprawy o istnieniu naszego potomstwa, w naszych łonach płód zmienia się dosłownie z godziny na godzinę. Odkryłam w końcu dlaczego na pytanie, w którym jesteś miesiącu przyszłe mamy zawsze mówiły o tygodniach? Nie rozumiałam, o co im chodzi. Teraz już rozumiem, że wiek ciąży liczy się nie w miesiącach, a w tygodniach.

Nadszedł czas wielkich zmian, wielkiej niewiadomej i wielkiej rewolucji. A to dopiero początek.

M.
 




Zobacz także

4 komentarze

  1. Dzięki temu wpisowi nie sięgnęłam po leki w czasie "grypy" i gdy zaczęło mnie łamać w kościach już WIEDZIAŁAM, zanim jeszcze wykonałam test :)
    A znalazłam bloga przypadkiem, kiedy jeszcze niczego się nie spodziewałam! Szczęśliwy przypadek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, niesamowity przypadek :) Bardzo się cieszę w takim razie, że pomogłam rozwikłać zagadkę "dziwnego"samopoczucia. No i moje największe GRATULACJE!!!!!!!!!!! Przed Tobą okres pełen niespodzianek, zmian i rewolucji i choć niekiedy nie będziesz wiedziała o co kaman, to na prawdę bardzo, bardzo fajny okres :)

      Usuń