Books to read ...

17 stycznia 2014

Zwróciłam ostatnio uwagę na moją szafkę nocną. Odkąd jestem w ciąży panuje na niej nieustanny  bałagan. Chusteczki, talerzyk po jedzonku (bo ciągle coś mielę), kubek po herbacie, szklanka po soku, kubek po kakao, komóreczka, kremik na noc. Jest jeszcze różyczka od męża, która poprawia mi humor i książki. Dużo książek. Te, które dostałam na gwiazdkę. Te, które chcę przeczytać. Te, które muszę przeczytać (bo tak postanowiłam). Z szafki zeszłam już na podłogę przy łóżku, gdzie leży stos magazynów: Będę mamą, M jak mama, Mamo to ja, Twój maluszek, Dziecko, Mam dziecko, Twoje dziecko, ABC dobrej mamy...



Jako przyszła mama staram się chłonąć wiedzę zewsząd. Ale czasem mam wrażenie, że tego nie ogarniam. Nie odnosicie wrażenia, że tego jest zbyt wiele? Ja czasem ginę w morzu informacji. Demokracja. Kapitalizm. Wolność słowa. Komercjalizacja. Dopada mnie nawet w ciąży. Nie sądziłam, że na rynku jest tak wiele zbędnych produktów. No tak, odsiew jest ciężki. Zwłaszcza, gdy mamą staniemy się po raz pierwszy. Na szczęście, z czasem jesteśmy mądrzejsi. Staramy się nie dać zwariować. Łatwo nie jest, ale w miarę upływu czasu i zbierania informacji coraz łatwiej.  

Patrzę na moją stertę książek. Czytam aż trzy na raz... O nie! Czas na zmianę. Wszytko po kolei. Różnorodność pewnie sami dostrzegliście. Obiecuję, że w końcu którąś skończę i będzie post z recenzją. Już niedługo. Tylko się ogarnę...

M.

 

Zobacz także

16 komentarze

  1. A żadnych książek o bieganiu nie czytasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taką literaturę fachową czyta "Gazela" - ale spokojnie - opowiada mi każdą stronę, więc czuję się jakbym sama czytała :D wiedzę z zakresu biegania mam pewnie większą niż nie jeden biegający :D

      Usuń
  2. 'Po kolei' to zdecydowanie również i moja maksyma, bo tak to z nadmiaru oświrować można ;) A może recenzja tego, co już przeczytałaś kiedyś albo Twoje ulubione książki - ja się bardzo chętnie dowiem jakie one są :)? Hmm...?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh :D tak zwykle też się jej trzymałam, ale w ciąży jakaś taka rozkojarzona jestem :D Na szczęście jedna już skończona :D Pracuję nad sobą :D a może coś przeczytanego faktycznie ... dobry pomysł :D dziękuję :D ale miałam nadzieję, że sami podzielicie się ze mną swoimi ulubionymi tytułami :D

      Usuń
  3. Ulubione tytuły... To zdecydowanie "Perswazje" Jane Austen i książki Dana Bowna "Kod Leonarda DaVinci", "Cyfrowa Twierdza", "Zwodniczy punkt". Ostatnio też trochę poczytuję młodzieżową fantastykę, a wśród niej podobała mi się "Klątwa tygrysa" i "Czerwień Rubinu" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Perswazje" to zdecydowanie jeden z moich ulubionych tytułów :D Dana Browna też wchłonęłam. Właśnie czekam aż tatko przeczyta swój egzemplarz, abym mogła dorwać się do "Inferno" A fantastyki raczej nie czytuję ...

      Usuń
  4. Magda, czytam teraz sagę o Enderze Orsona Scotta Carda. Bardzo polecam. Książek jest kilka, ale zdążysz przed pieluchami ;) Nie zrażaj się, że to fantastyka. Tak naprawdę to uniwersalne prawdy o systemach rządzących światem, motywach kierujących ludźmi w ich wyborach, moralnych rozterkach i manipulowaniu ludźmi. Książka "Gra Endera" - pierwsza z serii zdobyła najbardziej prestiżowe nagrody w dziedzinie fantastycznonaukowej: Hugo i Nebulę. Jest świetnie napisana i zaskakująca, bo uświadamia wiele zależności między naszym postępowaniem a losami innych ludzi, czasem losami większych społeczności. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmnnnn szczerze mówiąc Aniu nawet o tym nie słyszałam, bo fantastyki w ogóle nie czytam. Jednak tak to szczerze zachwalasz, że chyba poszukam w necie co tam w trawie piszczy. Słyszałam na pewno o "Grze o tron". Tym faktycznie jara się wiele osób ...
      serdecznie pozdrawiam! :D

      Usuń
    2. Też słyszałam wieeele dobrego o tej książce. Oglądałam film w 3D i wgniótł mnie w fotel, także książka musi być jeszcze lepsza :)

      Usuń
  5. Książki z czasów licealnych, które polecam w pierwszej kolejności to: "Mistrz i Małgorzata" Buhałkowa, "Zbrodnia i kara" Dostojewskiego i "Proces" Kafki (moja prywatna trylogia dzieł opisujących mroczne zakamarki ludzkiej duszy). Czasy studenckie to niewątpliwie "Chimeryczny lokator" R. Topora, "Dziecko Rosemary" I. Levina (obie mistrzowsko zekranizował Polański), "Lot nad kukułczym gniazdem" K. Keseya, "Godziny" M. Cunninghama, czy też brutalna "Mechaniczna pomarańcza" A. Burgessa. W ostatnim czasie ogromne wrażenie wywarł na mnie "Wielki Gatsby" F. S. Fitzgeralda, ale to wszystko klasyka. Powieści takie jak kiedyś, teraz najzwyczajniej w świecie nie powstają. W tych ponadczasowych dziełach kryją się uniwersalne prawdy. Co tak naprawdę mają do zaoferowania współcześni twórcy pokroju P. Coelho?

    Pozdrawiam,
    Konrado

    W obecnym czasie prawdziwy rozkwit przeżywają skandynawskie krymiały Osobiście polecam trylogię "Millennium" Larssona (choć 3 tom to już ewidentny skok na kasę) oraz thriller metafizyczny "Ostatni dobry człowiek" A.J. Kazinskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli czysta klasyka, w najlepszym wykonaniu i studium ciemnej strony ludzkiej natury.

      Pablo Coelho przeczytałam większość książek i mnie się podobały. Ale te wcześniejsze. Głównie dlatego, że wolę gdy autor ma pozytywny przekaz, niż ten negatywny ukazujący, jacy jesteśmy ciemni i ile w nas zła. Coelho poszukiwał w swoich bohaterach siły i odwagi sięgania po szczęście. Pod koniec już było sporo komercji ale "Weronika postanawia umrzeć" czy "Jedenaście minut" były ciekawe.

      Dzięki Bogu rynek książkowy jest tak obfity, że każdy znajdzie coś dla siebie. Mało tego już nikt, jak w liceum nie mówi nam co mamy czytać, a co nie. Więc wybór należy tylko do nas. Kwestia znalezienia czasu na lekturę.

      Bardzo dziękuję za Twoją opinię. Zapraszam częściej.

      Jest jeszcze jedna kwestia... druk czy e-book ?

      Usuń
  6. Madziu,a tak mi się właśnie przypomniało, że Twój ukochany "Zmierzch" to właśnie fantasy :D, więc może jednak się przekonasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmnnnn w sumie fakt. Z resztą nie tylko "Zmierzch". Zawsze miałam słabość do wampirów więc połknęłam "Wywiad z wampirem" i "Pandorę" Ann Rice - którą zdecydowanie polecam. Książka jest opowieścią wampirzycy, która uległa przemianie w starożytności. Więc połączenie tego, co lubię: wampir + starożytność :D

      Usuń
    2. O, no widzisz:) i gdzie recenzja :D?

      Usuń
  7. Chciałabym znów znaleźć czas na czytanie książek:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co stoi na przeszkodzie? Fakt, że człowiek zajęć coraz więcej, a im głębiej w las tym mniej czasu, ale jak się wciągniesz to jakoś czas się znajduje - nawet te 20 minut. Może nie codziennie (coś o tym wiem), ale zawsze to coś :)

      Usuń