Na spokojnych wodach... czyli trzeci miesiąc ciąży

26 stycznia 2014


Trzeci miesiąc ciąży był dla mnie najspokojniejszym i najmilszym miesiącem.  Pamiętacie post o dokuczliwych objawach ciąży. Poddałam się. Stwierdzałam, że i tak nie mam wpływu na swoje ciało i samopoczucie. Odpuściłam więc i się z tym pogodziłam. Okazało się, że była to najlepsza rzecz, jaką mogłam dla siebie zrobić. Wręcz zaczęliśmy się z mężem śmiać z tego wszystkiego. No bo jak tu się nie śmiać, gdy zachowująca podstawy kultury żona nagle po zjedzeniu pizzy odstawia 20 minutową arię bekania? Reszta objawów też przestała być taka dokuczliwa. Co wcale nie oznacza, że wszystkie one zniknęły. Przywykłam do moich nocnych wędrówek do toalety. Powiedzmy, że zużycie pupusia znacznie nam wzrosło. Rosnąca macica zdecydowanie uciska mi pęcherz. Zaczęłam jednak dostrzegać pozytywy.

POD KONIEC TRZECIEGO MIESIĄCA MALEŃSTWO
  • przestało być zarodkiem, a zyskało miano płodu (dla mnie stało się moim małym kochanym groszkiem);
  • mierzy około 6 cm;
  • ma  uformowane i ukształtowane wszystkie układy i narządy;
  • na dłoniach i stopkach ma już maleńkie paluszki z zalążkami paznokietków;
  • w jamie ustnej zaczynają się rozwijać kupki smakowe, a w krtani - wiązadła głosowe;
  • jest bardziej stabilne zdrowotnie - zatem ryzyko wystąpienia wad wrodzonych się zmniejsza.
 


Przede wszystkim moi rodzice kompletnie oszaleli. Cieszą się, jak dzieci na myśl, że zostaną dziadkami. A dla mnie to szalenie miłe, bo czuję ich miłość i wsparcie. Koleżanki też rozumieją mój odmienny stan oraz fakt, że nie zawsze mogę spotkać się na mieście. Regularnie mnie odwiedzają (dziewczyny jesteście wspaniałe!).  W pracy również nie miałam żadnych problemów z powiadomieniem szefostwa o mojej ciąży.  

Stałam się również bardziej pewna siebie. Świadoma. Łatwiej podejmuje mi się decyzje. W tym czasie odbyła się również moja buduarowa sesja zdjęciowa, której część mieliście okazję obejrzeć. To dodało mi skrzydeł. Mimo, iż moja talia nieco zwiększyła swą objętość, a większość ciuchów zrobiła się przyciasnawa, to dekolt wygląda apetycznie. Gdyby cała ciąża była taka przyjemna...

Trzeci miesiąc ciąży to również pora na wykonanie najważniejszych badań (grupa krwi i RH, przeciwciała anty - D, morfologia krwi, analiza moczu, różyczka, cytomegalia, cytologia, HIV, HCV, WR, toksoplazmoza) no i przede wszystkim pora na pierwsze (z trzech obowiązkowych) USG. Cudowna sprawa. Nareszcie zobaczyliśmy naszego groszka. Bardzo wzruszająca chwila. O tym, jak wygląda samo badanie, czego się z niego dowiedzieliśmy i jak to przeżyliśmy już niebawem.


 M.
 

Zobacz także

9 komentarze

  1. Piekny ciazowy brzuszek :) tez mi sie taki marzy, ale jeszcze nie czas. To dobrze, ze zmienilas podejscie i sa tego pozytywne efekty. Zdrowka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W swoim czasie na pewno będzie i u Ciebie :) zdecydowanie nastrój w ciąży zmienia się jak w kalejdoskopie - już taki urok buzujących hormonów :) serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  2. Właśnie zaczęłam 11 tc :) Czy mogę zapytać czy i kiedy mieliście przeprowadzone badanie przezierności karkowej? Kolejną wizytę mam w skończonym 13 tygodniu + 5 dniu (czyli końcówka 14 tc) i obawiam się, że to już za późno. Zbieram więc informacje, jak to było u innych dziewczyn, zanim zadzwonię do lekarki z pytaniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwsze obowiązkowe USG miałam robione w 12 tygodniu i 4 dniu ciąży. W moim poście "A boy or a girl" znajdziesz nieco więcej informacji na temat samego badania USG, oraz w których tygodniach wykonywać. Posiłkowałam się literaturą i blogiem informacją od położnej. Jeśli masz wątpliwości faktycznie zadzwoń do swojego ginekologa i zapytaj, czy to nie będzie za późno. Każdy położnik ma nieco inne zdanie na każdy temat. Natomiast jeśli to dobry lekarz na pewno weźmie pod uwagę fakt, że to już niemalże 14 tydzień. Dla świętego spokoju zadzwoniłabym podpytać. Ja tak robię. Wszelkie wątpliwości chociażby wydawały się dla Ciebie głupie (a wierz mi, żadne pytanie o ciążę głupie nie jest) najlepiej rozwiać przez własnego lekarza albo położną.

      Usuń
    2. A no i gratuluję zostania mamą! :)

      Usuń
  3. Dzięki za radę, zadzwoniłam i... okazało się że miałam rację! Niestety troszkę podkopało to moje zaufanie do Pani doktor, a najbardziej... zaufanie mojego męża ;) Pani doktor podziękowała za czujność i przyznała, że w 13 tygodniu i 5 dniu dzidzia mogłaby być za duża, tym bardziej, że z USG wyszła nam o 2 dni większa niż z terminu miesiączki. Uf, co za ulga. Teraz już będę dzwonić z każą "pierdołą" ;) Wizytę będę miała równo w 12 tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mogłam się przydać :) Wcale Ci się nie dziwię, że podkopało to Twoją wiarę w lekarza. Też miałam kilka takich sytuacji. Pamiętajmy jednak, że to tylko ludzie. A zauważyłam u siebie, że kobieca intuicja rzadko mnie zawodzi i warto zaufać sobie. Jeśli jesteś zaniepokojona reaguj, tylko staraj się nie panikować. Życzę cudnego USG - to pierwsze jest najcudniejsze, bo widać maluszka całego :) Mega wzruszające wydarzenie. koniecznie idźcie z mężem. Zobaczysz, jak się zmieni po tej wizycie :)

      Usuń
    2. Pocieszyłaś mnie tym, że też miałaś kilka takich sytuacji, bo już zaczęłam myśleć o zmianie lekarza, tylko czy jest sens? Skąd mam pewność, że kolejny będzie ideolo? Ja sama się nie mogę doliczyć w tych moich tygodniach, to i babeczce mogło uciec kilka dni. Ech, chyba tym razem jej wybaczę i po prostu będę czujna i odważna w wyrażaniu swoich obaw :)

      Na szczęście jedno jest pewne - matczyna intuicja ;)

      P.S. Niesamowite jest to, jak 3 cm dzieciątko nas zmienia. Jestem z natury zupełnie nieasertywna, a każdy telefon to dla mnie stres - teraz mam w sobie jakiegoś nieznanego ducha walki i jednocześnie więcej spokoju i wyrozumiałości :)

      Usuń
    3. Mnie też przechodziły myśli, żeby zmienić lekarza. Jednak chodzę do jednego już ponad 15 lat, więc ... A zgodzę się z Tobą - ciąża nieprawdopodobnie zmienia światopogląd i dodaje pewności siebie i zaufania do własnej osoby :) Życzę Wam zdrówka :) ciekawe czy będziesz miała chłopczyka czy dziewczynkę :)
      A co do tygodni - ja od pierwszego dnia ostatniego okresu w kalendarzu zaznaczam tygodnie, dzięki temu wiem, że każdy następny mija w sobotę - może Tobie też będzie prościej - jak nie zapisywałam też się w tym gubiłam :) CAŁUSKI :)

      Usuń