A boy or a girl?

6 lutego 2014

Badanie ultrasonografem to jedno z najważniejszych badań w ciąży. Po pierwsze to najlepsza kontrola dzidziusia, a po drugie  wreszcie można je zobaczyć. Dla mnie i mojego męża to była czysta magia. To już nie suche wyniki badań lecz po prostu nasze dziecko. W końcu przestaje się patrzeć na brzuch z niedowierzaniem. 

ciąża - USG


Podczas USG zobaczyliśmy jak nasze maleństwo się rusza, jak wygląda. W końcu moja ciąża stała się taka realna. To było nieprawdopodobnie wzruszające. Te maleńkie rączki i paluszki. Cudo. Nie mogliśmy się napatrzeć. Nasz groszek wiercił się w brzuszku jak mały chomiczek w kołowrotku. Zataczał kółeczka, zmieniał strony. Urwisiątko było tak szybkie i sprawne, że nie dało się pomierzyć. A pierwsze USG jest przecież szczególnie istotne. Lekarz ma możliwość zmierzenia poszczególnych części ciała dziecka i organów wewnętrznych. 



ILE BADAŃ USG NALEŻY ZROBIĆ?

Jeśli ciąża przebiega prawidłowo wystarczą trzy:
PIERWSZE między 11., a 13. tygodniem;
DRUGIE w 20. tygodniu (+/- dwa tygodnie);
TRZECIE w 30. tygodniu (+/- dwa tygodnie).
Jednak jeśli występują jakieś niepokojące objawy lekarz może zlecić ich dużo więcej.
Cuda techniki pozwalają  dziś zrobić badanie USG w 3D lub 4D. My jednak je sobie darowaliśmy, gdyż jeśli chodzi o wartość poznawczą i diagnostyczną niczym nie różni się ono od podstawowego USG i nie wnosi żadnej nowej wiedzy na temat stanu zdrowia czy rozwoju dziecka.
Ocenia anatomię płodu, mierząc długość dziecka od czubka głowy do kości ogonowej, dzięki czemu z dużą dokładnością określa wiek dzieciątka. Ogląda także zarys główki, rączki i nóżki, liczy paluszki, sprawdza żołądek, pęcherz moczowy. Ocenia czynność serca,  przezierność karkową oraz kość nosową, co pozwala wykluczyć wady genetyczne i układu krążenia oraz zespół Downa. 


Powiem szczerze, że pomimo radości jaką niesie ujrzenie swojego dziecka po raz pierwszy, ja już na dwa dni przed badaniem czułam niepokój. Całkiem uzasadniony z resztą. To nie tyle wzruszenie i nieprawdopodobna radość ile sprawdzenie, czy z moim dzieciątkiem jest wszystko w porządku. Na szczęście było :) 

Przy kolejnym obowiązkowym badaniu USG, które mieliśmy w 20. tygodniu ciąży, lęk przyćmiła ciekawość. Był 23. grudnia, a my bardzo chcieliśmy dostać od naszego "Groszka" gwiazdkowy prezent. Chyba wiecie jaki? Zachodziliśmy w głowę, czy to dziewczynka, czy chłopiec. Nie mogliśmy się już doczekać. Absolutnie wszyscy wróżyli nam chłopca. Tak też zwracaliśmy się cały czas do dzidziusia. 

rosnący brzuszek

Po niemalże godzinnym badaniu, podczas którego pan doktor ocenił na plus wszystkie narządy tj. serce, płuca, żołądek, wątrobę, pęcherzyk żółciowy, nerki, pęcherz moczowy oraz obejrzał wszystkie struktury mózgu i kręgosłup, maleństwo nie chciało pokazać KIM jest. Na próżno wypatrywaliśmy siusiaka. Odwróciło się pupą do góry i nic. A co. Nie powiem Wam. Kiedy lekarz opisywał badanie, za jego plecami odstawiłam dziki taniec szamana, próbując w ten sposób zmusić dziecko do obrócenia się. Udało się. Tym razem dzidziuś rozłożył nogi najszerzej, jak potrafił. Wiadomość była krótka: NIE MAM SIURKA! A teraz dajcie mi spokój ;) Daliśmy.
Będziemy mieć dziewczynkę :)

będziemy mieć dziewczynkę


M.
 

Zobacz także

2 komentarze

  1. Super zdjęcia, trzymam za Was kciuki i zazdroszczę pięknych chwil jakie z mężem przeżywacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy :) Zazdrościć nie ma czego, na każdego i na wszystko przychodzi odpowiednia pora:) Grunt, żeby potrafić się zawsze cieszyć z tego co los nam zsyła :) Życzę wszystkiego najlepszego! Cieplutko pozdrawiam :)

      Usuń