Półmetek już za nami - piąty miesiąc ciąży

11 marca 2014


Wydawałoby się, że dziewięć miesięcy to bardzo długi okres. Nic bardziej mylnego. Ten czas zlatuje niesamowicie szybko. Dla mnie to istna rewolucja, którą na początku byłam kompletnie przerażona. W miarę upływu czasu zaczęłam się z tym oswajać, a codzienne niespodzianki zaczęły sprawiać przyjemność. 



Piąty miesiąc był dla mnie wspaniały. Głównie dlatego, że czułam już ruchy dzidziusia. Codziennie wieczorem siadałam na łóżku gapiąc się w brzuszek, jak w  obrazek. Robię to z resztą do dziś dnia. Przecudowne uczucie, czuć jak w środku rusza się mój własny, kochany robaczek. Dodatkowo był to okres przedświąteczny. Muszę przyznać, że przygotowania do Świąt w ciąży mają w sobie totalną magię. Dotarło do mnie, że już nic nigdy nie będzie takie samo. I wiecie co? Po raz pierwszy w życiu nie boję się zmian, ani tego co przyniosą.

Aby było jeszcze piękniej na dzień przed gwiazdką dowiedzieliśmy się o płci naszego Bąbelka, o czym mogliście przeczytać w poście "A boy or a girl?". Prawda, że cudny prezent na Gwiazdkę? Zwłaszcza dla dziadków. Babcia oficjalnie została okrzyknięta babcią :) Ponadto brzuszek zaczął się uwydatniać coraz bardziej, wywołując uśmiechy na twarzach całej rodziny i przyjaciół. Straszono mnie, że zacznę mocno tyć. Ale nic takiego się nie stało. Jem naprawdę często, ale mało. Nie dlatego, żeby się odchudzać. Nie, nie. Po prostu więcej mi się nie mieści. Za to za chwilę znów czuję ssanie i drepczę do lodóweczki. Nie stosuję specjalnej diety. Trzymam się ogólnych zaleceń. O tym jednak napiszę już niebawem ,w osobnym poście dotyczącym diety w ciąży.


POD KONIEC PIĄTEGO MIESIĄCA MALEŃSTWO:
  • bardzo energicznie się porusza (nie tylko obraca się z boku na bok, porusza rączkami, zgina je, prostuje, krzyżuje, czy dotyka twarzy, ale również uczy się ssania kciuka, zaciska dłonie w piąstki, podskakuje przy usłyszeniu głośnego dźwięku, ziewa, przeciąga się, garbi i prostuje oraz bawi pępowiną; 
  • Ponieważ rozwija się u niego podskórna tkanka tłuszczowa nabiera ciałka. Pod koniec miesiąca waży około 400 g i mierzy około 20 cm; 
  • Jego ciałko pokrywa meszek, a na główce rosną już włoski. Pojawiają się jasne brwi i rzęsy; 
  • Skóra zaczyna pokrywać maź płodową; 
  • Rozwija się układ nerwowy.



















Piąty miesiąc, to najlepszy czas na podróże, a przede wszystkim romantyczny wypad we dwoje. Kocham podróże, więc myślami byłam już daleko, niemalże doleciałam na Teneryfę, gdy zaczęły się ostre bóle brzucha. Skończyło się nieplanowaną wizytą u lekarza. Macica zaczęła się stawiać. Brzuszek był twardy. Nowy Rok zatem powitałam leżakowaniem i odpoczywaniem. Skończyła się swoboda, zaczęła "niewola domowa". Spacery nie wchodziły w grę, przynajmniej na jakiś czas. A pod łóżko, w nogach musieliśmy coś podłożyć, abym mogła spać z  nieco uniesioną macicą. Malutka leżała też w brzuszku zbyt nisko. Szyjka okazała się być "dość" krótka, więc wróciliśmy do luteiny. Jak już mówiłam: niespodzianki, niespodzianki. Tymczasem dobrnęłyśmy (ja i nasza córcia) do  półmetka, a więc czas na pewne decyzje. Ale o tym już niedługo ...


Na koniec mam dla Was małą ciekawostkę: Od piątego miesiąca życia płodowego człowiek zaczyna się starzeć! Nieprawdopodobne prawda? Zanim pojawimy się po tej stronie brzuszka niektóre komórki zdążą się zużyć i zostaną wymienione na nowe. Mowa głownie o komórkach skóry, krwi, nerek i żołądka.  M.in. właśnie z tych obumarłych komórek tworzy się maź płodowa. Może dzięki tej informacji przestaniecie się martwić upływającym czasem.


M.
 

Zobacz także

12 komentarze

  1. super wyglądasz tez jestem na półmetku ale brzuszek mam ledwo co widoczny:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Gratuluję :) Nie bój, nie bój. Jeszcze Ci Bunio urośnie :) A obserwowanie jak się zmienia, jest chyba najfajniejsze :) To na kiedy termin?? Lipiec??
      Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Juhu! Kolejny wpis brzuszkowy! U mnie początek trzeciego miesiąca ale już wyglądam dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy,gdy widzę jak te posty Wam się podobają:)a jak pomagają to juz w ogóle super! Jak się czujesz? Jeszcze pierwszy trymestr więc wszystko najlepsze przed Tobą :)
      Usciski

      Usuń
  3. Śliczna kokarda na brzuszku. :) Nominowałam Cię do Liebster Blog Award http://coconutsbeauty.blogspot.com/2014/03/nominacja-do.html

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej dziękuję :) nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje :))) Zaraz się we wszytkim zorientuję :)

      Usuń
  4. Twój brzuszek już jest taki kochany:) a Ty piękniejesz z dnia na dzień:):) Blog będzie niesamowitą pamiątką dla Twojej córuni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie Ci dziękuję :) a mówią, że dziewczynki odbierają mamusi urodę :) a tak na poważnie, to chyba po prostu szczęście wymalowane na twarzy, choć ja przyznam, że sama tego nie widzę, ale faktycznie słyszę coraz częściej. Więc oblewam się rumieńcem i ściskam cieplutko :)

      Usuń
  5. Nie ma nic piękniejszego niż śliczna kobietka z wielkim uśmiechem na buzi z maleńkim stworzonkiem w brzuszku :) Zawsze mnie to rozczula, ciekawe czemu?:)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to taki niewinny, czysty obrazek i bezinteresowne szczęście, którym się zaraża :) dziękuję. Dziękuję ślicznie za przemiły komentarz, również pozdrawiam i ściskam :)

      Usuń
  6. bardzo pozytywny blog:) ja jestem jeszcze przed, ale czytam ze strasznym zainteresowaniem:) pozdrawiam brzusio i mamę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowicie miło mi to słyszeć :) Bardzo Ci dziękuję i pozdrawiam. Takie komentarze nieprawdopodobnie dopingują :)

      Usuń