Mazurek kajmakowy dla łasuchów

18 kwietnia 2014



Wielkanoc. Osobiście nie jestem jej wielką entuzjastką. Te Święta zawsze były dla mnie za szybkie. Kojarzą mi się głównie ze sprzątaniem w pośpiechu, konkretnie z przymusowym myciem okien. Szybko, szybko bo nie zdążymy. Jedyna miła rzecz, jaką zapamiętałam, to farbowanie jaj z tatą. Żadne wymyślne, ale  sprawiające dużo radości, bo wspólne. Do swojego domu wprowadziłam nieco ulepszeń. Nie zawracam sobie głowy porządkami, a skupiam się na spędzeniu czasu z mężem. Wspólnie przygotowujemy koszyczek, robimy drobne (nieskomplikowane) wypieki, idziemy na wiosenny spacer. Najbardziej jednak lubię wspólne niedzielne śniadanie. Uważam, że nic z domowych czynności tak nie zbliża, jak wspólne posiłki. Potem zwykle zaczyna się tournée po rodzicach. Ale to też należy do przyjemności.

W tym roku, jako że jesteśmy już w 9 miesiącu ciąży, a właśnie w Wielkanoc wypada magiczne 37 tygodni i 1 dzień (czyli ciąża donoszona), czas dla mnie zwolnił jeszcze bardziej. Żadnego sprzątania, żadnych przygotowań, tylko skromne ozdoby w postaci jajek na wierzbie i Mazurek. Bardzo prosty. Bardzo szybki. Jeśli jeszcze nic nie upiekliście, polecam. 
 

Z pewnością moja męska część rodziny będzie kontenta. Czemu męska? Bo u nas to Panowie dzierżą prymat na tytuł prawdziwych potworów ciasteczkowych. Łącznie z naszym kochanym dziadziusiem. Słodyczami się nie dzielą. A jak już jest karmel... łapcie się kto może :)

Składniki na blachę o wymiarach 25 x 21 cm:
160 g masła
100 g cukru pudru
2 żółta 
250 g mąki
2 łyżki chłodnej wody
masa krówkowa/kajmakowa (bądź słodzone mleko skondensowane) - mnie wystarczyło pół puszki
bakalie do dekoracji


Wykonanie:
  • Mikserem rozcieramy masło z cukrem pudrem i żółtkami. Następnie dodajemy mąkę i 2 łyżki chłodnej wody. Z powstałej masy formujemy kulę, owijamy w folię spożywczą bądź sreberko i wkładamy na godzinę do lodówki.
  • Po godzinie ciasto wkładam do formy wyłożonej papierem. Możecie je trochę rozwałkować, aby łatwiej Wam było wyłożyć równo dno formy. Ja nadal nie mam wałka, więc wszystko robię palcami. Ciasto jest na tyle miękkie, że nie ma z tym problemu. Powinno mieć około 5 mm wysokości. 
  • Pieczemy przez 15 minut w temperaturze 190˚, na złoty kolor.
  • Gdy ciasto wystygnie rozsmarowujemy równomiernie masę krówkową i dekorujemy dowolnymi bakaliami, jak Nam w duszy gra.
I co, proste? Pewnie, że proste. Jeśli uważacie, że dla Was jest za proste, możecie zrobić masę kajmakową ze słodzonego mleka skondensowanego poprzez gotowanie (około 2 godzin) puszki w garnku zalanym wodą i pozostawionym na małym ogniu.
 
Masę możecie również zrobić samodzielnie ze szklanki śmietanki (36%) i 4 łyżek cukru. Składniki musicie gotować w garnuszku, cały czas mieszając, aż masa zgęstnieje i nabierze karmelowego koloru. Tylko uważajcie, żeby jej nie przegotować.
 

Wesołego Alleluja!



Zobacz także

2 komentarze

  1. Przyznam, że mazurki to dla mnie zagadka. Po prostu nie rozumiem tych ciast! Kojarzą mi się z tym, że są cienkie, bardzo słodkie i bardzo suche, ale u mnie w domu nigdy się ich nie piekło, tylko czasem próbowałam takich kupnych. W tym roku mam postanowienie zgłębić tajemnicę mazurków i upiec na święta jeden, albo nawet dwa! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehhe bo właśnie o to w nich chodzi. Sama nie jestem ich zwolenniczką. Piekę ten jeden raz w roku na Święta - znika w 5 minut bo to taka mała rzecz na ząbek (nie to co dorodny kawał szarlotki) i już :) Tradycja. Tak to przyjmuję i piekę :)

      Daj mi znać, jak wyszedł i czy smakował, bo te kupne są feeee :P

      Usuń