Moje Bociankowe

8 kwietnia 2014


Pamiętacie, jak dzieliłam się z Wami moimi rozterkami odnośnie organizacji Baby shower? Otóż namówiliście mnie. Wy i moje zwariowane koleżanki. I chwała Wam za to. Impreza była rewelacyjna. Potem długo z córcią, z wrażenia, nie mogłyśmy zasnąć. Byłyśmy takie szczęśliwe i podekscytowane. Ale od początku.

Organizacji całego przedsięwzięcia podjęła się moja najbliższa przyjaciółka i Matka Chrzestna naszego Szkraba. Nikt inny tak cudownie by tego nie zrobił. Tym razem (bo mój panieński 2 lata temu też był jej zasługą) włączyłam się do przygotowań. Sporządziłyśmy listę gości. Ustaliłyśmy mniej więcej, jak to ma wyglądać. Ja zdecydowałam się przygotować dekoracje, ona zaś zajęła się całą resztą.
 

Nie mogło być inaczej. Baby shower ma to do siebie, że odbywa się już w zaawansowanej ciąży. Warto więc omówić z przyszłą mamą takie kwestie jak: miejsce i czas trwania imprezy oraz uprzedzić przeziębione Panie, by rozważyły swoją obecność. Przygotowałyśmy też kilka fajnych niespodzianek dla gości, w formie konkursów. Ja zajęłam się nagrodami.

Dekoracje oczywiście były dużo skromniejsze niż te opisane w poprzednim poście. W Polsce faktycznie ta impreza nie jest jeszcze spopularyzowana na szeroką skalę. Przyznam, że ciężko było mi znaleźć ciekawe rzeczy. Skończyło się więc na kilku balonach, banerze, talerzykach, serwetkach i kubeczkach. Jedzonko miało być zdrowe. Żadnego alkoholu. Przygotowałam na tę okazję owoce z czekoladą lub karmelem do wyboru, przepyszny koktajl z avocado, kiwi i banana oraz lemoniadę. Dziewczyny przynosiły resztę. Niestety tydzień poprzedzający imprezę spędziłam na leżeniu i oszczędzaniu się, więc musiałam wymyślić, coś co nie zmusi mnie do stania w kuchni.


To bardzo przyjemne uczucie, zobaczyć znów wszystkie (poza choruskami) moje zwariowane kumpele w jednym miejscu. Zwłaszcza, że dwie z nich przyjechały na tę okoliczność z poza miasta. Chyba Wam nie muszę mówić, jak bardzo się takie rzeczy docenia i jak bardzo człowiek się z nich cieszy?

Moja kochana K. wpadła na pomysł, żeby przywitać dziewczyny małym poczęstunkiem... a mianowicie, Panie dostały do degustacji trzy rodzaje gerberków. Nie znając smaków, miały je odgadnąć. Przy okazji przekonałyśmy się, czym ludzie karmią dzieci. O ile deserki były znośne, o tyle danie główne, w postaci indyka z dynią i ziemniakami, było na prawdę okropne. Stwierdziłyśmy to jednogłośnie. Tym samym postanowiłam, że sama będę gotowała dziecku. Nie wiem, jeszcze czy uda mi się ten plan wcielić w życie, jednak póki co, zdania nie zmienię. Babcia już nawet posadziła ogródek warzywny.


Mimo iż nie wszystkie z nas są mamami, siłą rzeczy, rozmowy kręciły się wokół dzieci. Najwięcej śmiechu miałyśmy przy próbie ustalenia wielkości mojego brzuszka. Nie sądziłam, że zrobią ze mnie takiego grubaska. Nie bez kozery mówią, że kobiety mają problem z określeniem rozmiaru ;p Za pomocą kolorowych tasiemek dziewczyny określały rozmiar mojej talii. Powiem tylko, że trochę przesadziły :P Potem uśmiałyśmy się przy zdjęciach z dzieciństwa. Każda przyniosła własną fotografię. Ojej, nie sądziłam, że będzie tak ciężko odgadnąć, kto na niej jest.A przecież niektóre z nich znam na prawdę długo. Na koniec wszystkie obstawiły datę porodu, jednocześnie wpisując w kajecik życzenia dla naszego dzidziusia. 
A może Wy też macie ochotę obstawić datę? Termin wyznaczono mi na 10 maja :)


Bawiłam się naprawdę znakomicie. Mam nadzieję, że pozostałe Panie również. Zdecydowanie polecam wyprawienie baby shower każdej mamusi. To jak powtórka z panieńskiego. Tylko taki mocno stateczny i ocenzurowany wariant.

Moim wariatkom z całego serca dziękuję. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, ile dla mnie znaczy fakt, że chciałyście świętować ze mną pojawienie się na świecie mojej córci i mimo swoich obowiązków znalazłyście czas i chęci.




Zobacz także

20 komentarze

  1. Ja miałam urodzić się 8.02, a urodziłam się 09.02, więc obstawiam 11.05.2014 ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podoba :) Byle nie kwiecień :p poczekamy, zobaczymy :)

      Usuń
  2. Było naprawdę świetne i strasznie się cieszę, że dałaś się namówić na wyprawienie :) Była świetna zabawa :) Teraz czekamy już tylko na pępkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej ale to dla Panów przecież :)

      Usuń
    2. No teraz to pepkowe i Mamy z kolezankami wyprawiają ::)

      Usuń
  3. 10 maja to już wkrótce!!!:) Nie mogę się doczekać na pierwszy zdjęcia maleństwa:) Baby Shower to super pomysł:) Cieszę się że się na nie zdecydowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uzupełniłam post z serwetkami :) Zapraszam http://mydecorhome.blogspot.com/2014/04/diy-zrob-to-sam-oryginalne-dekoracje-na.html

    OdpowiedzUsuń
  5. slicznie Kochana wygladasz, zazdroszcze takiej figurki:)ja w ciazy pzytylam 26kg, na szczescie juz wiekszosci nie ma:)buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję. Szczerze mówiąc sama jestem zdumiona. Moja mama przytyła ze mną 30 kg, babcia w trzech ciążach też po tyle samo. Byłam przygotowana na to, że sama tak przybiorę. Tymczasem jedynie 7 kg.
      Najważniejsze, że już zrzucone :) a wiem, ile trzeba samozaparcia, także gratulacje :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Jejku jak mało przytyłaś! A ja wszędzie czytam, że 12 kg to minimum! Czyli nie warto w to wierzyć ;)

      Usuń
    3. Został nam jeszcze ostatni, najważniejszy tydzień :) Jeszcze mamy szansę troszkę dorzucić :)

      Usuń
  6. Ale super przyjęcie! I boooska sukienka! Można wiedzieć skad to cudeńko? ;)
    Pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa dziękuję bardzo :) To zwykła tunika za jakieś 35 zł :p Najprawdopodobniej kupiłam ją w jakiś zwykłym sklepie przez przypadek - w poszukiwaniu czegoś, w co się brzuch zmieści :P

      Usuń
  7. A gdzie można kupić takie bodziaki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zielonego pojęcia, bo dziewczyny robiły je na zamówienie. Podejrzewam, że gdzieś w internecie znalazły firmę. Jest tego dość sporo, jak się poszuka. Myślę, że nie będziesz miała najmniejszego problemu, a jeśli tak, napisz - zapytam się organizatorki :)

      Usuń
    2. Znalazłam kilka body z własnym napisem w internecie, ale nie były takie śliczne! Wyglądały dość topornie, dlatego tak bardzo zainteresowały mnie te Twoje :)

      Usuń
    3. Wysłałam maila do koleżanki - może będzie pamiętała :)

      Usuń
    4. Ale fajnie, dzięki :)

      Usuń