Mamy lubią mamy

30 czerwca 2014



Na akcję MAMY LUBIĄ MAMY trafiłam podczas nocnego karmienia, gdy przeglądałam w telefonie facebooka (pomaga mi to w nocy nie usnąć). Koncepcja od razu mnie urzekła, bo cel jest prosty: pokazać, że my, mamy to fajne kobitki, które lubią się nawzajem wspierać i inspirować. Jej założycielką jest "Podwójnie szczęśliwa", a do akcji możecie dołączyć o tu. Prawda, że fajny pomysł? Same zobaczcie.

W moim życiu jest wiele mam, którym dziś pragnę podziękować i serdecznie je pozdrowić. W końcu taka jest idea akcji, by wyrazić pozytywne uczucia w stosunku do innych mam.

Od dawna Wam opowiadam, jak ważną dla mnie osobą jest R. czyli Ramonka (pełnym imieniem ładniej to wygląda prawda?). Jako bardziej doświadczona mama ode mnie ma sporą przewagę. Gdyby nie ona, chyba bym zwariowała, albo dostała kociokwiku. Nie raz wspierała nas nie tylko duchowo, ale również fizycznie, bo mamy od niej mnóstwo pożyczonych bobaskowych gadżetów i ciuszków. To dzięki Niej zaczęłam normalnie karmić piersią i przestać się bać mojego dziecka. Wciąż do siebie piszemy i dzwonimy. Pewnie ja z tego układu czerpię więcej, ale mam nadzieję, że i Ramcia coś z tego wynosi dla siebie :)
 

Już w ciąży zauważyłam, że mamy lubią inne mamy. Na widok brzucha już z daleka widziałam szerokie uśmiechy innych mam. Teraz na spacerach, w przychodni, w kolejkach, w sklepach zaczepiają mnie, pytając ile ma nasz bobas. 

Ogromne pokłady ciepła, empatii i wsparcia znajduję również tutaj, na blogu, od Was. Wasze miłe komentarze, pytania, rady. To wszystko sprawia, że czuję jakbym weszła do sekretnego kręgu. Myślę, że śmiało można rzec, że mamy to odrębna grupa społeczna kobiet. Chyba najfajniejsza jaką znam. Grupa, która nie jest zazdrosna, nie robi sobie złośliwości, szanuje nawzajem, wspiera. Każda z nas jest inna, ma inne spojrzenie na macierzyństwo, inne metody, inaczej wychowuje dzieci. Nie mniej jednak jedna drugiej dodaje sił. Nie mogę tu nie wspomnieć o Madzi. Mama, której nie znam osobiście. Jest znajomą mojego męża, że tak to ujmę, sprzed mojej ery. Ale Madzia, czytając bloga, postanowiła do mnie napisać na facebookowym funpagu i tak jesteśmy w kontakcie już ładnych kilka miesięcy. Chyba jako mamy jesteśmy bardziej odważne. Przyciągamy się jak magnesy, tworząc małe acz otwarte kręgi. Łatwo nawiązujemy kontakt, bo przecież zawsze jest o czym rozmawiać.

Absolutnie nie zapominam o mojej kochanej siostrzyczce Justynce, dzięki której mam moją dzidzię.  O tym, ile jej zawdzięczam, pisałam Wam w pierwszym dzidziusiowym poście. Kto nie czytał zapraszam tu

Wspiera mnie również moja psiapsióła ze szkolnej ławki Renia, która najlepiej wie, co czułam w pierwszych tygodniach po porodzie. Swoją drogą tu super uczucie dzielić się macierzyństwem z osobą, którą znam już 23 lata.
 

Aż ciężko mi Was wszystkie wymieniać dziewczynki, bo jest jeszcze Siostra, moja kochana świadkowo-chrzestna Kinia, którą po prostu kocham, pani Ulcia, Ania (w sumie to Ań są trzy, jedna dzieciata, dwie jeszcze nie ale wszystko przed nimi), moja kuzyneczka Madzia, która niebawem urodzi drugiego synka i cała masa innych wspaniałych mam, które znam z różnych okresów mojego życia, a które służą wsparciem, radą, i ciepłym słowem. Wszystkie jesteście wspaniałe i nie wiem, jak bym bez Was dała radę. Dziękuję.

Na koniec muszę ukłonić się przed najważniejszą z Was. Moją mamą. Mamo dziękuję po stokroć. Bez Ciebie nie dałabym rady.
M.

Zobacz także

8 komentarze

  1. Piękne i wzruszające słowa dla bliskich Ci osób. A do akcji Mamy lubią Mamy chętnie dołączę:-) pozdrawiam. Aajk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) a do akcji zachęcam :)

      Usuń
  2. Świetna akcja:) ja też jak widzę jakąś kobietę w ciąży zaraz mimowolnie się uśmiechem, bo to na prawdę wyjątkowy stan. Zawsze wysłuchiwałam rad innych mam, ale nie koniecznie je stosowałam bo matczyna intuicja zawsze podpowie co dla twojego dziecka jest najlepsze:) teraz sama tych rad udzielam w razie potrzeby innym, bo my mamy nie jesteśmy same-musimy o tym pamiętać! Czasami to smutne, ale jak przeglądam funpage innych mam na facebooku szczególnie tych blogów partneringowych jedna mama rywalizuje przeciw drugiej, podkradają pomysły, wywyższają się, a z małych afer robią się wielkie aferzyska.

    A nasze mamusie to nieocenione kobiety, zawsze w ciężkich chwilach potrafią wesprzeć i pomóc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalka dziękuję za komentarz :) Szczerze mówiąc chyba jakoś nie obserwuję tego świadka blogowego za mocno, bo nawet nie wiedziałam, że parentingowe środowisko może być takie wyrachowane czy rywalizujące. Czytam portale typu Dzieci są ważne czy Mądrzy rodzice i szukam odpowiedzi na moje pytania, a mój blog, to mój blog - jest osobisty :) Do akcji się przyłączyłam, bo uważam, że to świetny pomysł i taki naturalny - by pomóc innym mamom, by je wesprzeć - dlatego pisałam tyle o ciąży i tak szczerze - miałam ten sam powód :)

      Serdecznie Cię pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Świetna akcja i piękny post, Ty tak umiesz szczerze pisać od serca, właśnie za to uwielbiam tego bloga!

    A tak poza tym to Maja świetne minki strzela i znowu strasznie urosła!

    Buziaki:*:**:
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeja :) Bardzo mi miło. Dziękuję :) staram się być sobą.
      A Majcia faktycznie mimikę ma wyraźną, po mamuni hehehe

      Usuń
  4. Piękna akcja córcia, będę Cię wspierał i polecał dalej. Tata

    OdpowiedzUsuń