Kilka rad dotyczących wyprawki

23 sierpnia 2014


Wyprawka czyli coś, co spędza sen z powiek świeżo upieczonym rodzicom. Kto by pomyślał, że taki mały człowieczek potrzebuje tak wiele? Na szczęście okazuje się, że wcale nie aż tyle, jak wszechobecne reklamy nas informują. No pomyślcie sami, nasze mamy nie miały nawet połowy z tych rzeczy i nas wychowały. Poza tym, na początek należy wszystko przetestować. Zapomnijcie o ekonomicznych zakupach w dużych paczkach. Zwłaszcza jeśli chodzi o pieluszki i kosmetyki. Przyjdzie na to pora. Każde dziecko jest inne i każde może być uczulone na coś innego. My np. nie możemy używać Pampersów. Chyba, że Premium, ale one kosztują fortunę. Warto więc wcześniej kupić małą paczkę na dzień dobry. Sprawdzić. Co, jak co, ale pieluchy są dostępnie niemalże wszędzie, także spokojnie zdążycie je kupić.


Warto też wcześniej zrobić mały rekonesans. Wybrać się do sklepu, póki jesteśmy w stanie. Ciąża, jak to ciąża, ma to do siebie, że jest nieprzewidywalna. Jednego dnia jest wszystko cacy, a drugiego musisz leżeć. Uważam, że warto najpierw pokrążyć po sklepie, zorientować się w cenach, produktach. Porozmawiać ze sprzedawcą (zwłaszcza o wózkach). Będziecie zadziwione, o ilu rzeczach nie miałyście pojęcia. Dobry sprzedawca mądrze doradzi, co dla Was będzie wygodne, a dla dziecka komfortowe. Potem możecie sprawdzić, ile ta sama rzecz kosztuje w internecie. Przy wózku możecie naprawdę sporo zaoszczędzić. Nie mówiąc już o tym, że zostanie Wam to przywiezione i wniesione do domku. My np. na paczce pieluch oszczędzamy 20 zł tylko dlatego, że kupujemy w e-sklepie, a nie w drogerii.
Na początek kupiliśmy, jak ja to nazywam, te grubsze rzeczy, czyli wózek i łóżeczko. Całą resztę można dostać na szybko, ale takie zakupy warto przemyśleć. Porozmawiać z koleżankami, które już mają dzieci. Zapytać o ich opinie, pamiętając jednak przy tym, że możecie mieć zupełnie różne potrzeby. Dla przykładu jeśli mieszkacie w bloku bez windy będzie wam zależało na lżejszym wózku. Jeśli mieszkacie na obrzeżach miasta z pewnością musicie zwrócić uwagę na amortyzację kół. Warto takie rzeczy przemyśleć, zwłaszcza, że tanie niestety nie są.  Przy wyborze wózka warto zwrócić uwagę, czy w cenę wliczone są wszystkie akcesoria (torba, parasol, moskitiera, pompka do kół itp.)

A może coś uda Wam się pożyczyć? Pożyczone rzeczy nie tylko pozwolą Wam zaoszczędzić pieniędzy, ale również mogą Was uchronić przed zupełnie zbędnym wydatkiem. To, co sprawdziło się np. do uspokajania dziecka u koleżanki, niekoniecznie podziała na Waszą dzidzię. Pamiętam, jak malutkiej w pierwszych tygodniach nie mogliśmy niczym uspokoić w godzinach wieczornych, zwłaszcza po kąpieli, na przewijaku. Nic nie skutkowało: łagodna muzyka, śpiewanie, mizianie, przytulanie, odgłosy szumów, bujanie. Ramcia chcąc nam przyjść z pomocą przywiozła nam maskotkę z serduszkiem. Kosztuje to strasznie dużo pieniędzy, a nasze dziecko... jeszcze bardziej się nakręcało i podjudzało do płaczu. Pomogła nam tym samym uniknąć wydatku rzędu 160 zł, a nasze dziecko po 3 tygodniach samo się uspokoiło i pokochało kąpiele. Szumiacze na Maję nie działają. Nie usypia przy pralce, odkurzaczu czy suszarce. Tylko nasza bliskość na nią działa i spacer. Na powietrzu zawsze śpi najlepiej. 

Poniżej przygotowałam dla Was listę niezbędnych akcesoriów. Podzieliłam ją tematycznie, więc np.  jeśli wózek to wszystko wokół. Osobno kosmetyki, osobno ciuszki, dodatki, apteczka. Mam nadzieję, że okaże się to dla Was przydatne. Jeśli o czymś zapomniałam piszcie. Migiem listę poprawię lub uzupełnię. Powodzenia na zakupach! :)
  • WÓZEK, torba do wózka  (zwykle jest w zestawie, ale zwróćcie uwagę, czy nie trzeba jej dokupić osobno), gaza (jeśli będziecie zostawiać dziecko latem na świeżym powietrzu - o wiele tańsza wersja moskitiery), parasolka (dla chętnych -  ale póki co uważam, że do gondoli potrzebna nie jest. My używaliśmy zwykłej pieluchy tetrowej)
  • FOTELIK DO SAMOCHODU (zwróćcie uwagę, aby fotelik miał otulinę wokół główki, do jej ochrony. Może wyda Wam się to głupie, ale jak zobaczycie 2 dniowe dziecko, któremu główka dynda to na prawo, to na lewo ściśnie Was w środku)
  • ŁÓŻECZKO (materac, prześcieradło x 2, podkład pod prześcieradło (bawełniany lub ceratka), ochraniacz na szczebelki, śpiworek do spania (najlepiej rozpinany na około a nie na środku), kocyk grubszy, kocyk cieńszy, bezpieczne wałeczki lub rogalik pod plecki ułatwiający dziecku leżenie na boczku (ale równie dobrze, możecie zwinąć kocyk lub ręcznik i też będzie dobrze)
  • PRZEWIJAK, frotka na przewijak, podkłady higieniczne
  • WANIENKA (stojak pod wanienkę, ręcznik z rożkiem x 2, termometr do wody - ale można też dostać wanienkę z naklejonym termometrem)
kosmetyki do pielęgnacji i inne:
  • pieluszki tetrowe 10 szt.
  • pieluszki flanelowe 10 szt.
  • pieluszki jednorazowe (chyba, że jesteście nastawione na ekoparenting wówczas kupujecie wkłady i pieluchy wielorazowe)
  • folie na zużyte pieluszki (my kupujemy zrywki - nie wrzucam pieluch bezpośrednio do kosza, ani w domu, ani poza domem - mało to eko, ale wydaje mi się bardziej estetyczne)
  • miseczka na wodę do myci pupy
  • mokre chusteczki nawilżające
  • krem do pupy lub puder
  • Frida
  • sól morska do noska
  • sól fizjologiczna do przemywania oczków
  • waciki gazowe o wymiarach 5x5 do przemywania oczu
  • krem do twarzy (zwykły, zimą  - na niskie temperatury i przeciw wiatru, latem - z wysokim filtrem)
  • płyn do kąpieli (najlepiej emolient, wówczas nie musicie kupować osobno płynu do kąpieli, żelu do mycia, szamponu czy oliwki/balsamu)
  • nożyczki do paznokci
  • szczotka do włosów z prawdziwym włosiem
  • waciki duże do mycia pupci
  • chusteczki do wycierania pupy na sucho
  • pałeczki do uszu dla dzieci
  • proszek do prania ubranek dla dzieci  + płyn  do płukania (choć my płynu nie używamy)
  • smoczek uspokajający (nasze dziecko nie chce, wypluwa - jednak warto mieć pamiętając przy tym, że należałoby kupić butelkę tej samej firmy, żeby smoki były takie same)
  • płyn do mycia butelek, smoczków
  • szczotka do czyszczenia butelek i smoczków
  • butelka (nawet jeśli karmicie piersią warto mieć jedną malutką buteleczkę, nóż widelec będziecie musiały dokarmiać albo chcecie nauczyć dziecko jeść z butelki, by móc z domu. My za późno się do tego zabraliśmy i Maja  nie chce butli - płacze - choć przecież mleczko od mamuni


Apteczka:
  • Witaminki( K +D dla mam karmiących piersią do 3 miesiąca życia, potem sama witaminka D, dla butelkowców tylko witaminka D)
  • Octenisept do odkażania kikuta
  • Termometr elektroniczny z miękką końcówką
  • Podkłady poporodowe
  • krem na odparzenia np. sudocrem
  • coś na zbicie gorączki dla dziecka (uważam, że coś takiego zawsze warto mieć w domu)
  • herbatka z nasion kopru (gdy maleństwo ma wzdęcia - oczywiście do picia dla Was, nie dla dziecka)
  • Espumisan dla dziecka na wzdęcia,
  • mała łyżeczka do podawania lekarstw
Dla mamy:
  • koszula do karmienia x 2 (najwygodniejsza jest na ramiączka z guziczkami na przodzie)
  • szlafrok do szpitala
  • majtki poporodowe siateczkowe, wielorazowe - wystarczą Wam 2 szt.
  • laktator
  • Woreczki do przechowywania pokarmu lub pojemniki (można w nich trzymać swoje mleko w lodówce lub mrozić)
  • wkładki laktacyjne (koniecznie!)
  • biustonosz do karmienia (na początek wystarczy Wam jeden - nie da się ocenić, jak bardzo urośnie Wam biust, ani w jakim biustonoszu będziecie czuły się komfortowo)
  • poduszka do karmienia (dla mnie okazała się zupełnie niewygodna, zamiast tego używamy materacyka do karmienia)
  • maść na brodawki ( - ja nie używałam. To jest bardzo niewygodne przy karmieniu na żądanie, gdyż musicie umyć pierś za każdym razem przed podaniem jej dziecku - jest to mega uciążliwe, biorąc pod uwagę fakt, że przez te 2 tygodnie po porodzie ciężko w ogóle wstać z łóżka. Po drugie o wiele lepiej jest wytrzeć sutki własnym mlekiem)
  • podkłady poporodowe w dużej ilości - spokojnie 8 - 10 paczek
  • płyn do higieny intymnej dla kobiet w połogu - ja używałam Lacibios
  • podkłady higieniczne (te same, które używacie dla dziecka na przewijak przydadzą się Wam na łóżko)
  • bezzapachowy żel pod prysznic (żeby nie podrażniać dzidziusia zbyt ostrym zapachem warto kupić produkt dla mamy po porodzie np. Dzidziusia bądź inny bezzapachowy, hipoalergiczny żel zwłaszcza w pierwszych dniach)


Ubranka
Najlepiej kupić w małej ilości, bo do końca nie wiadomo, jak duże urodzi się dziecko, ani jaki ciuszek okaże się dla Was najwygodniejszy.  Proponuję kupić po 3 szt. w rozmiarze 56 i 3 szt. w rozmiarze 62. Tym bardziej, że rozmiarówka dziecięca niczym nie różni się od naszej. Co sklep - inaczej. Ja w ogóle nie używałam śpiochów, ani półśpiochów. Koszulek też nie. Nasze dziecko przez pierwszy miesiąc było ubierane w pajace, bo są najłatwiejsze do założenia. Uważam, że lepiej, żeby dziecku i matce było wygodnie. Nigdy nie zrozumiem mam, które ubierają noworodki w falbanki, kokardki czy jeansy. Na chwalenie się i popisywanie stylowym dzieckiem przyjdzie pora. Jak jest szkrabik większy bardzo proszę, jeśli tylko macie na to ochotę, ale w pierwszym miesiącu, kiedy ono głównie śpi, lepiej, żeby żadna falbanka dziecka nie uwierała. Dla początkującej mamy o wiele łatwiej włożyć rozpinanego pajaca niż męczyć się z bodziakiem wkładanym przez główkę, czy z zapięciem z tyłu. Choć w sprzedaży znajdziecie również rozpinane body np. w C&A
  • body na krótki i długi rękaw
  • pajace
  • czapeczki bawełniane (jedna cieńsza po kąpieli, jedna na dwór) 
  • rękawiczki niedrapki
  • skarpetki
  • śpiochy
  • półśpiochy
  • kaftaniki, 
  • podkoszulki 
  • coś cieplejszego na dwór (dresik, pajac polarkowy czy welurkowy, zimą śpiworek i rękawiczki).
INNE: akcesoria które mogą się przydać ale nie trzeba ich mieć
  • Becik lub usztywniany rożek do noszenia (ale równie dobrze można zawinąć dziecię w kocyk)
  • Termoopakowanie na butelkę jeśli nie chcecie karmić piersią, ale to przyda się dopiero, gdy zaczniecie wychodzić z domu więc spokojnie zdąrzycie kupić)
  • Lampeczka nocna
  • Sterylizator do butelek
  • Podgrzewacz do butelek (przyda się tylko dla mam niekarmiących piersią, ale i dla tych butelkowych też nie jest konieczny, wystarczy wstawić butelkę w miseczkę z ciepłą wodą, około 50°)
  • Karuzela do łóżeczka, leżaczek, mata dla noworodka do zabawy, zabawka do wózka przydadzą się dopiero w 2 - 3 miesiącu
  • Łóżeczko turystyczne (przydatne np. u dziadków, potem możecie zabrać na wakacje)
  • Niania elektroniczna (my nie używaliśmy choć pożyczyliśmy, ale Maja śpi z nami. W ciągu dnia jej zwyczajnie doglądamy, a na wakacjach u babci śpi w wózeczku, bo w nim jeździmy po ogrodzie i tak usypia pod orzeszkiem :))
  • Chusta do noszenia (dla wymagających dzieci - my nie używamy, choć się do tego przymieszałyśmy. Zanim zakupicie rozeznajdzie się w temacie, czy możecie gdzieś wypożyczyć na kilka dni, by sprawdzić, czy Wam i dziecko to odpowiada. Koszt wypożyczenia to około 2-3 zł za dobę)
  • przytulanka - taki mały kocyk z jakimś misiaczkiem - dzieci to uwielbiają. Ja kładłam sobie ją na dekolt, by pachniała mleczkiem i mamusią. Na początek Maja zasypiała z Heniem na główce - małe oszustwo, żeby dziecko myślało, że trzymacie je za główkę, a teraz sama go przytula zasypiając. I uwaga - ja zauważycie, że dziecko właśnie pokochało takiego Henia, radzę kupić drugiego - bo jak zgubicie pierwszego, będzie pierwsza rodzinna tragedia w domu  :) Może nie w 3 ani w 4 miesiącu życia dziecka, ale po roku może być płacz i to kilkudniowy.

Jakby ktoś nie wiedział, właśnie to jest HENIU :)

Wydaje mi się, że to wszystko :) Zapomniałam o czymś istotnym?


 

Zobacz także

14 komentarze

  1. A Heniu gdzie był kupiony?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie myślałam dotychczas, że aż tyle tego trzeba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my większości nie kupowaliśmy :p

      Usuń
  3. Dzięki Ci za ten post, na grudzień będzie dla mnie jak znalazł!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, jak chociaż jednej osobie się przyda :) w razie czego służę pomocą ;)

      Usuń
  4. Jaki przydatny post, na pewno do niego kiedyś powrócę! A swoją drogą - ilość tych wszystkich rzeczy jest przerażająca, to chyba musi kosztować fortunę :(

    :*:*:*
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kosztuje, a co gorsze ciągle trzeba dokupywać :) Dlatego naprawdę warto pożyczać :)

      Usuń
  5. Hanio to się będzie nazywał mój synek!
    Super, czekałam na taki wpis i choć jestem przerażona ilością rzeczy - będę dzielna! ;)
    Mam kilka pytań:
    1. Co z pościelą do kołyski czy łóżeczka?
    2. Czy kupowaliście specjalną komodę na dziecięce rzeczy?
    3. Na jaki wózek się zdecydowaliście?
    4. Jak urządziliście pokoik Mai? Może kiedyś opowiesz nam o tym i pokażesz zdjęcia?
    Wybacz ten słowotok, ale u nas już 33 tydzień i na razie zakupowa panika ;) (taka wewnętrzna na razie, bo jeszcze nic nie kupione ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję Henia :) Trzymamy za Was kciuki :) No fakt jest tego sporo, starałam się stworzyć rzetelną i przydatną listę. Większości rzeczy na rynku są naprawdę zbyteczne. Część można pożyczyć, ale i tak kosztuje to sporo :( I lista się nie kończy, w miarę rozwoju dokupuje się kolejne rzeczy, ciuchy. Wanienkę np. warto kupić od razu dużą :)
      I coś Ty, pytaj o co chcesz, od tego jestem. A im dłuższy komentarz, tym szerszy mam uśmiech, bo wiem, że mogę pomóc :)
      1. Pościeli nie używamy dla tak maleńkiego dziecka, bo jak nakryje się kołderką, to potem z buzi nie zdejmie. Jest za malutkie. W łóżeczku Maja ma tylko prześcieradło i podkład oraz ochronę na szczebelki. Ale póki co i tak śpi z nami :) Miała być jedna noc po szpitalu i jakoś tak dalej razem śpimy. Dzięki temu szybciej odpowiadam na jej potrzeby i Maja nie płacze. Przesypia całą noc, albo raz czy dwa obudzi się na karmienie i nigdy nie płacze. Fajne są śpiworki, bo dziecko się nie odkopie, są ciepłe i wygodne :)
      2. Tak, Maja ma swoją komodę i jest zapełniona cała. Do tego jeszcze kupiliśmy łóżeczko z szufladą i tam trzymamy zapasy (chusteczki,waciki, podkłady, woreczki na pokarm, wkładki laktacyjne itp.) jeszcze trochę szafy zajmuje :)
      3. My mamy polski wózek baby design, Lupo i jesteśmy bardzo zadowoleni. Ma duże koła pompowane (ponoć te są dużo lepsze) fajną amortyzację i jest skrętny, ale niestety Maja ma 3 m-ce i już z gondoli wyrasta (a to jest ten dłuższy wózek - 8- cm) więc radzę kupić właśnie dłuższy. Jesteśmy zadowoleni.
      4. Maja pokoiku nie ma jeszcze. Łóżeczko i komoda stoją u nas w sypialni. Nie miałabym serca zostawić ją samą w pokoju. Poza tym teraz to jest dużo wygodniejsze, a mała nie musi płakać, aby mnie przywołać do siebie. Pokoiczek zrobimy w przyszłym roku :)

      Cieplutko pozdrawiam, jeśli w czymś mogę pomóc pisz bez skrępowania. A jak się krępujesz zapraszam na funpage fb i wiadomość prywatną :)

      :***

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź! A to jeszcze podpytam o wózeczek - czy wybraliście taki fotelik w samochodowy w zestawie 3w1 czy kupowaliście jakiś osobny?

      Co do śpiworków to trochę poczytałam o tym i rzeczywiście, chyba nie warto inwestować w pościel dla noworodka! Wcześniej nie miałam o tym pojęcia.

      Mam nadzieję, że Henio zmieści się wraz z kołyską w naszej sypialni - też chciałabym go mieć przy sobie. A na pokoik, tak jak mówisz - przyjdzie jeszcze czas :)

      Pozdrawiamy gorąco!

      Usuń
    3. My wybraliśmy wózek polskiej firmy 2 w 1. Można było dokupić fotelik, ale woleliśmy lepszy, bezpieczniejszy, z atestami. Koleżanka pożyczyła nam Maxi Cosi :)

      Usuń
  6. bardzo przydatni post, my jestesmy juz w 28 tyg! i jestem w zasadzie juz w 99.9 % przygotowana ale czytanie takich postow i porownywaie sprawia mi duzo radochy:)
    to jest moje drugie dziecko wiec duzo nie kupowalam pamietajac z czego za pierwszym razem nie korzystalam ( a z drugiej strony co dokupowalam ) ale kazde dziecko jest inne wiec jestem przygotowanea. na dodatkowe zakupy. Moj starszy syn ma juz 8 lat i duzo po nim mi nie zostalo ale np baby monitor sluzyl mi, pozniej siostrze i znowu do mnie wocil.
    z ubranek kupilam glownie spiochy na noc i pajacyki (bez stopek) na dzien, tez stawiam na wygode i stroic bedziemy sie dopiero jak zaczniemy chodzic. Chcialam polecic upolowanie ubranek jako 'boundle' np na ebay. w UK mozna kupic cala mase ubranek z grosze np w zestawie rozmiar 0-3, 3-6 miesiace itp. nie polecalabym tego ze starszymi dziecmi bo sa poprostu ubrania dluzej noszone i przy tym zniszczone ale maluszki rosna tak szybko ze czesto mozna dostac ubranka jesli nie nowe to jak nowe :)
    wanienki nie kupilam, najpierw bedziemy sie kapac w umywalce wylozonej flanelka, a za kilka miesiecy w duzej wannie w plastikowym siedzisku.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu bardzo dziękuję za komentarz. Nie wiedziałam o tych boundle - a szkoda. Ale my mieliśmy to szczęście, że koleżanki wsparły nas ciuszkami swoich dzieci :) Część się przydaje, część nie (bo urodziły inną porą roku) zresztą kupowanie ciuszków sprawia ogromną frajdę :) Opcja z kąpielą w umywalce - ciekawa nie powiem :) a wanny bardzo zazdroszczę - sama się zastanawiam, jak będziemy kąpać Majcię, jak już wyrośnie z wanienki :(
      Bardzo się cieszę, że post się przydał. I oczywiście masz rację, każde dzieciątko jest inne i przy każdym przydaje się coś innego. Wydaje mi się, że przy drugim człowiek jest bardziej rozważny i mądrzej robi te zakupy, spokojniej patrzy na pewne rzeczy. Sama widzę po sobie, że im dalej w las, tym większy luz :)
      Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania! Dziewczynka czy chłopiec?
      A synek pewnie będzie dumnym, pomagającym, kochanym starszym bratem :)

      Usuń