Kończymy dziś 3 miesiące!

12 sierpnia 2014

Dziś świętujemy 3 miesiące Majeczki. Niby już, ale przecież to dopiero 3 miesiące. Muszę przyznać, że faktycznie po drugim miesiącu dziecko zaczyna się robić, jak to mówią mamy, - FAJNE :) Coraz bardziej kumate. Coraz więcej potrafi. Coraz częściej zachwyca. Coraz częściej mama z tatą są dumni. Nic tylko gaworzenie, piski i uśmiechy. 

Maja swój trzeci miesiąc życia spędziła na wakacjach u babci. Oj będę miała nielekkie życie po powrocie do miasta. Moje dziecko pokochało przebywanie na świeżym powietrzu. Gdy płacze (a płacze bardzo rzadko), wystarczy położyć ją w wózku i wyjść na ogród. Kocha patrzeć na tańczące na wietrze liście i płynące chmury. Jej ulubione miejsce jest pod orzechem. Jedziemy wózkiem po trawniczku, a gdy jej oczkom ukazuje się orzech nagle słyszę: łuuuuu i widzę szeroki uśmiech córci. 



Maja z dnia na dzień staje się dojrzalszym niemowlakiem - słodziakiem. Uwielbia oglądać swoje rączki. Cały czas łapie się za główkę, chwyta wszytko w zasięgu ręki, podnosi sukienkę, albo moją Tbluzkę, łapie kocyk i słodko tuli Henia. To Mai pierwszy przyjaciel - ukochany królik, z którym uroczo zasypia w wózeczku. 


Nasze dziecko staje się też coraz bardziej rozmowne. Uwielbia słuchać naszych głosów, ale również własnego. Widać, że wydawane przez nią dźwięki ją bawią. Potrafi pół godziny gadać do sufitu, piszczeć, cieszyć się. Zwykle o 6 rano. Nawet nie chce mi się wówczas spać, bo ja z kolei uwielbiam ją obserwować. Cały czas rozmawiamy. Opowiadam jej o wszystkim. W końcu jest o czym, bo opowiedzieć jej muszę o całym otaczającym nas świecie. W końcu w mgnieniu oka dostała całe życie na talerzu. Nie bez przyczyny wszystko poznaje powolutku, po kolei. Przecież na raz to za dużo. Dlatego z mamunią czuje się najlepiej, najbezpieczniej. Maja obserwuje z zaciekawieniem moją twarz, każdą minę, zastygając czasem w bezruchu i wpatrując się we mnie, jak w obrazek. Potem próbuje odpowiedzieć. Naśladować. Gdy usypiam ją nucąc, a zwykle jest to Moon River (Śniadanie u Tiffanego), bo to Niuśka lubi najbardziej, moja córcia też śpiewa. A mnie się wówczas japa śmieje.


Coraz częściej mnie rozczula. Serce mi mięknie, jak się we mnie wpatruje, gdy do niej mówię. Gdy widzę, że zaczyna rozumieć konkretne słowa. Gdy pomaga mi w porannej toalecie. Gdy po raz pierwszy zaśmiała nam się w głos. Gdy chwyciła pierwszy raz w rączkę grzechotkę. Gdy zaczęła się interesować zabawkami. Jednym słowem, serce roście patrząc na jej rozwój. Fizyczny, psychiczny, emocjonalny. Patrzę na nią i cieszę się, że mogę z nią być. Że urlop macierzyński może trwać rok. Że mogę być świadkiem jej pierwszych uśmiechów, słów, kroków. No może nie chcę być przy pierwszych zębach. Tego się boję. Mam dziwne przeczucie, że nieprzespane noce i pogryzione piersi, jakoś mnie nie rozczulą :) Ale i przez to przejdziemy razem. Przecież jesteśmy drużyną. Ja, Maja i Gazela.

 Mama Mai

Zobacz także

16 komentarze

  1. Jednocześnie Ci zazdroszczę, ale też cieszę się bardzo, że się tym wszystkim z nami dzielisz:*
    Maja nabiera coraz wyraźniejszych rysów twarzy:)

    Buziaki :*:*:*
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję :) Zazdrościć nie ma co, na wszytko przychodzi pora i z każdego etapu trzeba czerpać garściami :)
      Pozdrawiam :***

      Usuń
  2. Pięknie to opisałaś. A Twoja córcia jest urocza. Niech zdrowo rośnie, a Tobie życzę właśnie takich najprzyjemniejszych chwil, które zostaną w pamięci na zawsze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) Mam nadzieję, że zostaną. to wszytko tak szybko się zaciera :( Całe szczęście, że mamy mnóstwo zdjęć i tego bloga :) Maja będzie kiedyś co czytać :)

      Przesyłamy całusy :**

      Usuń
  3. ojej..jaka słodka istotka:) bardzo pocieszny ma ten uśmieszek:) mój urwisek ma już 1.5 roku..nie wiem kiedy to tak zleciało, wciąż pamiętam te pierwsze tygodnie i odliczanie każdego kolejnego miesiąca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe myślę, że po roczku mi przejdzie to odliczanie miesięcy. Będziemy wówczas odliczać zęby :) Pozdrawiamy urwiska! :)

      Usuń
  4. Jaka Malutka podobna do Ciebie! Śliczne dziewczyny!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj lejesz mi miód na serce :) Wszyscy się uparli, że do męża podobna :) Choć każda widzi kogoś innego :) Dziękuję :)

      Usuń
  5. Po raz kolejny czytając Twojego posta łzy ciekną mi po policzkach. Bardzo chciałabym być na twoim miejscu, ale na razie wciąż czekam na te 2 kreski :) Tak jak napisałaś w komentarzu wyżej na wszystko jest miejsce i czas. Na razie delektuję się Twoimi opowieściami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że tak nie mogę Cię zarazić. Wszystkie z koleżankami się zawsze śmiałyśmy, że jak chcesz się ciążą zarazić musisz brzuszkiem potrzeć o brzuszek, jak się robi nosek - nosek, tylko brzuszkiem. Trzymam mocno kciuki i życzę z całego serducha małej fasolki!

      Usuń
  6. Henio właśnie dzisiaj kończy 3 miesiące :) Aaaale bym sobie poleżała na trawce w ogrodzie!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehhehe Kochana, ja to bym w ogóle poleżała :) byle gdzie :) Na szczęście do lata już bliżej niż dalej :)
      Jak się Macie? Jak Heniu się chowa?? Zdrów?? Daje mamuni w kość? czy masz aniołeczka??

      Całuję Was i pozdrawiam a Heniu niech przyjmie od Nas życzenia :))

      Usuń
    2. No racja, też nie narzekam na nadmiar okazji do przybrania pozycji horyzontalnej ;)
      Ojjj do aniołeczka Heniowi daleko, daje mi w kość, ale cieszę się z tego (w przerwach między rwaniem włosów z głowy ;) - nie ma to jak dziecię z ikrą :D
      Dziękujemy! :*

      Usuń
    3. Naprawdę? Kurcze, ja to nerwus jestem więc mnie by się przydał spokojny aniołek :) Choć Majcia w zasadzie aniołek jest, aniołek - co to ma "małe" problemy ze spaniem. Super je, jest radosna, uśmiechnięta. Kocha tańczyć :) Zaczyna pokazywać, że chce na rączki, żeby z nią potańczyć, a jak gra jakaś muzyka, która jej się spodoba zaczyna sama podrygiwać :) Kiwa główką na boki i rusza łapkami - cudowne! Muszą ją kiedyś nagrać :)
      Całuski na Henia! :**** Czytamy Was :)

      Usuń