Fashion - mama na spacerze

22 września 2014


Miałam nie robić stylizacji. Miałam się nie bawić w "szafiarkę", ale... dlaczego nie? Ostanie dwa posty C'est moi! i Spanish look bardzo Wam się spodobały. Szczególnie ten drugi, więc będąc w tak pięknym miejscu, jakim niewątpliwie jest sopockie molo, postanowiłam zaryzykować. Ciekawa jestem czy i tym razem wpis przypadnie Wam do gustu?


Muszę przyznać, że jako mama kocham wygodne i praktyczne ciuchy, które w żaden sposób nie krępują moich ruchów. Dlatego tej jesieni absolutnym must have jest dla mnie zielona parka. Ciepła, z podszewką w groszki (mam do nich straszną słabość od ślubu - kto widział moją suknię zrozumie), z dużymi kieszeniami, koniecznie z kapturem, idealnie chroni przed wiatrem i zimnymi porankami.

Macie już podobną w swojej szafie? Ciekawa jestem, bez czego się w tym sezonie nie możecie obyć? Koszula w kratę? A może bluza w kwiaty?

























Zobacz także

12 komentarze

  1. Bardzo polubiłam Twój blog... jest taki uroczy, słodki, pełen hm... czułości, miłości - taki nawet bym rzekła rodzinny...
    Mimo, iż dzieci nie posiadam (i raczej pewna jestem, by się to zmieniło) i zafascynowaniem czytałam o mijających miesiącach Twojej ciąży, nowym rozwijającym się życiu - od fasolki po uśmiechniętą cudowną i piękną dziewczyneczkę jaką jest Majunia. Sama słodycz.
    Uwielbiam ten nastrój, który u Ciebie panuje, wręcz wyczuwalny nastrój...
    Jedyne co bym zmieniła to np. odrobinkę obrobiła zdjęcia z tego postu. Coś mi brakuje... nie wiem... może ostrości... może nasycenia jesiennych barw.
    Tak poza tym jest uroczo i malinowo! Jest pięknie. Ty jesteś piękna (taka naturalna, zarazem dziewczęca i bardzo kobieca). Podziwiam pasję Twojego męża jaką jest bieganie i cud Waszej miłości czyli Majeczkę - (tfu, tfu!) piękności :)
    Zdrówka Wam życzę oraz samych szczęśliwych, radosnych i słonecznych dni + spokojnych nocy.
    Buziaki Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia to chyba najmilsza rzecz, jaką usłyszałam od obcej osoby. Bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję. Aż mi się ciepło zrobiło czytając Twój komentarz. Bardzo mnie cieszy, że właśnie tak, a nie inaczej odbierasz moje wpisy, bo właśnie o to mi chodziło zakładając bloga, by przekazać nieco ciepła i pozytywnej energii.
      Chyba mnie właśnie zmotywowałaś, bym w końcu ruszyła dupsko i nauczyła się obrabiać zdjęcia - bo przyznam szczerze, że tego najzwyczajniej w świecie nie umiem :( Nigdy nie potrafiłam się obsługiwać komputerem. I mnie on przeraża. Ale jak tylko moja podrośnie na tyle, że da mi chwilę dla siebie - przystępuję do nauki :)

      ps. a zdjęcia były robione o poranku pewnie stąd takie światło :) i puste polo :)

      Pozdrawiam gorąco i jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję za miłe słowa! Dodałaś mi skrzydeł! :***

      Usuń
    2. Cieszę się, ze tak mnie odebrałaś :)
      Obrabianie zdjęć nie jest takie straszne i w sumie w dużej mierze zależy od programu w jakim się poruszasz.
      a z racji tego, że mega informatykiem nie jestem i daleko mi do tego, stosuję zwykłego IrfanView i dobrze mi z tym :)
      takijak ja to nazywam - poziom podstawowy dla laików (zaliczam się do nich :))
      Twoje zdjęcia są śliczne, przynajmniej na moje oko ;)
      I tak się zastanawiam, w jakim czasie byłaś w Sopocie i czy przypadkiem nie "plażowałyśmy" miasto w miasto"... ostatnio byłam w Gdańsku (18-19.09)

      p.s.
      Ty kochana przypomniałaś mi, że i ja kiedyś bloga zakładałam... chyba z ponad rok czasu leżał odłogiem, aż wreszcie stwierdziłam, że trzeba go odświeżyć.

      pozdrawiam Twą cudną rodzinkę i buziaka ślę dla Majuni.

      Usuń
    3. To byłyśmy w tym samym czasie :)

      Również gorąco pozdrawiamy :***

      ps. fajnie jest pisać ;)

      Usuń
  2. Hey hey,
    czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu, gdyż szukałam podobnych Mamusiek lub Mamuśką być bo sama jestem oczekująca :D Twoj blog to taka naturalnośc, ciepło, rodzina oraz subtelnośc ale gdzieś pazura chowasz za kapturem :D Po dzisiejszym poście ze stylizacją tak naturalną ale ciągle schludną potwierdziłas moje odczucia :D Widzisz trzeba gdzieś znależć złoty środek pomiędzy wyogdą i elegancją. Nie ma nic gorszego jak kobiety w szpilkach i cycem na wierzchu ciągnące wózek po piasku nad morze. Za 7 tygodni wrzucam kalosze i ide na pierwszy spacer z moim nowonarodzonym synem pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pazur jest, a jakże, bo kawał cholery ze mnie, ale w ubiorze raczej jestem stonowana. Szpilek nie lubię - tylko na wielkie wyjścia. I to na dłuższe zawsze mam baleriny na zmianę. Jestem przede wszystkim wygodna i bliżej mi do hippy, czy jak to teraz zwą boho niż Francji - elegancji :)

      Ojejciu gratuluję dzidziusia. Pierwsze chwile są ciężkie, ale dzidzia jest wówczas taka kochana, taka malutka. A rośnie tak bardzo, bardzo szybko. Rób zdjęcia. Jak najwięcej, bo zanim się obejrzysz, a smyk będzie biegał :P Życzymy pogody na spacerku.
      Cieplutko pozdrawiam.

      Wal śmiało, jakbyś czegokolwiek potrzebowała, chciała się czegoś dowiedzieć, pogadać ...

      Usuń
  3. parka idealna! gdzie ja upolowalas? :)
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stradivarius :) cena też była super, bo z wyprzedaży! :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ohhh, to niestety nie u mnie :( To wakacje nad morzem :) U mnie w Łodzi takich widoków nie zaznasz :P

      Usuń
  5. Bardzo fajna kurteczka. Zdjęcia z klimatem... Czuć, powiew morskiej bryzy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Madzik :) Szkoda, że tego klimatu nie mamy na co dzień :(

      Usuń