#HALLOWEEN

31 października 2014


Obchodzicie, czy nie? My raczej nie. Na pewno nie tak, jak robią to w Stanach. Nie mniej jednak dynię lubimy kupić, pokroić i wstawić w nią świeczkę. Całkiem fajna zabawa. Choć muszę przyznać, że bardzo pracochłonna. Sam zwyczaj mnie osobiście bardzo się podoba. Wydaje się to być ciekawą formą oswajania tajemnicy śmierci i przemijania. Nie raz marzyłam o wyprawieniu imprezy halloweenowej. Wiecie takiej z przerażającymi przebraniami, mrożącą krew w żyłam scenerią i upiornym kateringiem. Ciasteczka w kształcie pazurów czarownicy, babeczki - mózgi, krwawa Mary itp. 

Moja wizja była piękna. Ale ni jak się miała do rzeczywistości. U nas bowiem, mimo wszystko wygrywa Wszystkich Świętych, jeżdżenie po grobach, oddanie szacunku zmarłym i chwila zadumy nad naszym życiem. Wszyscy zawsze mają już plany. Rozjeżdżają się po rodzinie, po cmentarzach, po Polsce. Nie mniej jednak, Halloween wdziera się do Polski coraz bardziej. W końcu łączy magię ze świetną zabawą, stanowi więc mieszankę idealną. My natomiast pewnie kiedyś urządzimy halloweenowy kinderball.

Happy Halloween!



Zobacz także

10 komentarze

  1. Nie lubię tego święta. Wolę powspominać tych, którzy byli dla mnie ważni, a odeszli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jedno nie wyklucza drugiego. Tym bardziej, że to dwa osobne dni. Ja w tym roku np. zrezygnowałam z pójścia na cmentarz, ze względu na malutkie dziecko. Byliśmy na cmentarzu w zeszły weekend, jedziemy w przyszły. Uważam, że pamiętać należy cały rok. Przykre, że ludzie chodzą do bliskich ten raz w roku. Nie uważasz?

      Usuń
    2. Ja też uważam, że pamiętać należy cały rok. Tak samo jak z wyznawaniem miłości bliskim, a nie tylko przypominać sobie w walentynki. Niemniej jednak cieszę się, ze jest 1 listopada, jak i 14 lutego bo w te dni szczególnie można łączyć się w myślach o tych, którzy odeszli/ których kochamy czy lubimy. I oczywiście nie potępiam nie pójścia na cmentarz i nawet przez myśl ,mi nie przeszło to- ja też czasem nie szłam z ważnych powodów. ;) Niby dwa osobne dni, ale wiele je jednak łączy.

      Usuń
  2. Ja osobiście nie lubię tego święta, ale nie mam nic przeciwko osobom, które tego dnia lubią przebierane imprezy. Pamiętajmy jednak aby 1. Listopada oddać szacunek naszym bliskim którzy odeszli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powtórzę się, ale ja uważam, że szacunek powinniśmy oddawać "nieco" częściej niż tylko 1 listopada. Do bliskich chodzę o wiele częściej. A 1 listopada odwiedzam też groby dalszej rodziny, której nie znałam.

      Usuń
  3. My też lubimy robić dyniowe dekoracje :) Dla Leny to frajda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dyniowe dekoracje są superowe :) Moja kumpela stworzyła istne dzieło sztuki. Pękam z zazdrości.
      Pozdrawiam i całuję Cie Asiu i całą Twoją rodzinkę!

      Usuń
  4. Jak zwykle to całe mylenie. 31 październik a 1 listopad to dwa, odrębne święta. W Halloween można się pobawić, 1 listopada iść na groby. Nic jedno drugiemu nie przeszkadza. Mi się to podoba, fajnie jak można znaleźć kolejną okazję do wspólnie spędzonego czasu. Aczkolwiek sama nie obchodzę, jakoś nie mam czasu i nie pamiętam, że to będzie.
    Dziś, jakby trafił, nietoperz mi przy wejściu do domu usiadł. Mam więc naturalną, piękną ozdobę w klimacie Halloween:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, nietoperz! O matko faktycznie, rodem z Halloween :) Pewnie, że to dwa odrębne święta. Zgadzam się z Tobą całkowicie. I cieszę się, że Halloween wchodzi również do Nas. Dla dzieci jest to o wiele przyjemniejsza forma oswajania się z tematem śmierci niż wszystkich świętych. Poza tym chciałabym, żeby moja Maja wiedziała, że szacunek zmarłym okazuje się w inny sposób niż kupowanie raz w roku znicza.

      Usuń
  5. hmm... ja nie popieram tego święta, polecam poczytać co znaczą te symbole, a jeżeli nie robi to na kimś wrażenia i nie wierzy to już nic mi do tego ;)

    OdpowiedzUsuń