Magic place for Magic Moments

25 października 2014


pinterest.com

Zawsze lubiłam miejsca, które mają swoją duszę. Pewnie dlatego tak dobrze czuję się w Rzymie. Kocham przytulne kawiarnie, miejsca pachnące ciastem, świeże kwiaty w wazonie i odkąd pamiętam, marzę o swoim kąciku do czytania. Wiem dokładnie jak ma wyglądać. Róg pokoju. Wielki, wygodny fotel, najlepiej czekoladowy. Za nim stojąca lampa. Obok mały stoliczek. Na nim książki, filiżanka z ulubioną herbatą i ciasto domowej roboty. Wieczór. Ciemno. Za oknem ulewny deszcz. Ja w wyciągniętym swetrze, grubych skarpetach, pod kocykiem. Magia. 


pinterest.com
Jednak odkąd na świecie pojawiła się Majcia, marzy mi się namiot. Najlepiej wykonany własnoręcznie. Przeze mnie, męża, babcie. Magiczne miejsce. Girls only. Tylko dla mnie i dla Niuśki. Miejsce, w którym możemy sobie leżeć. Przytulać się. Miejsce, w którym Maja będzie opowiadała mi o swoich marzeniach, a ja będę jej czytała bajki. Tłumaczyła czym jest dobro, miłość, rodzina, szacunek. Magiczne miejsce dla naszych magicznych chwil.

A wyglądałoby to jakoś tak :)

pinterest.com

pinterest.com

pinterest.com
 Mama Mai

Zobacz także

6 komentarze

  1. Odkąd pamiętam uwielbiałam właśnie takie przytulne, małe schowanka - budowane forty z materacy i kocy. I marzyłam by mieć namiot w pokoju, ale rozmiar pokoju niestety na to nie pozwolił, choć marzenie o łóżku z baldachimem zostało ;) Jest w tym właśnie ta magia, o której piszesz :) Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, rozmiar pokoju :( Też nas to niestety ogranicza :( Ale coś wymyślę :)
      Buziaczki ślemy :**

      Usuń
  2. Wiem o czym piszesz, też o takich miejscach marzyłam i marzę. :) Kiedy byłam mała- magicznym miejscem, gdzie nikt nie miał dostępu był namiot zbudowany przeze mnie i brata z 2 krzeseł i koców. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super sprawa! Pewnie nieźle tam knuliście :)

      Usuń
  3. Świetny pomysł z tym namiotem! Dzieci uwielbiają takie rzeczy:) Z koleżanką budowałyśmy taki prowizoryczny "schron" z suszarki na ubrania i koców.

    A propos kącika do czytania: mi się marzy taki szeroki parapet do siedzenia przy oknie (uwielbiam patrzeć przez okno i obserwować co się za nim dzieje!), obok jakiś stoliczek na książkę, herbatkę/kakao i świeczkę... Ach, rozmarzyłam się!

    :*:*:*
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, tak! Też o takim marzyłam. W USA takie zawsze mają i na filmach je widać :) Faktycznie. Cudowne są :) Tylko, żeby jeszcze był taki super widok z okna :)

      Usuń