Maja kończy pół roku!

12 listopada 2014


Maja obchodzi dziś półurodzinki :) czyli pół roczku. Po prostu nie chce mi się wierzyć. Wiem, że powtarzam to co miesiąc, ale ten czas przy dziecku tak szybko leci. Maleństwo tak szybko przestaje być maleństwem. Co dzień robi tak wielkie postępy, że aż ciężko w to uwierzyć. Obserwowanie tego rozwoju to niesamowita przygoda, bo nie tylko Maja się zmienia. Zmieniam się również ja, moje podejście do życia, do ludzi, do świata. A przede wszystkim do Mai. Odnoszę wrażenie, że każdego dnia kocham ją coraz mocniej, choć wydawałoby się, że bardziej kochać nie można. Ale dziecko jednym uśmiechem wlewa w serce tyle miłości, że moje serce niczym torebka Hermiony Granger - bez dna - ile w nie włożysz, tyle się zmieści. 

Szósty miesiąc życia dziecka to kolejne kroki milowe w jego rozwoju. To bowiem przede wszystkim czas wprowadzania nowych pokarmów. Wiem, że dużo osób rozpoczyna przygodę ze stałymi posiłkami już w 4. czy w 5. miesiącu, jednak ja postanowiłam wysłuchać ekspertów WHO i karmić Majeczkę pół roku piersią. Rozpoczęłyśmy 2 tygodnie wcześniej niż planowałyśmy, ze względu na jej sygnały, że jest już gotowa. Nie sądziłam, że moje dziecko będzie tak otwarte na nowe doświadczenia. Uwielbia smakować nowości. Pięknie je. Nie ma odwracania główki. Nie ma plucia. Gdy widzi łyżeczkę, pięknie otwiera pyszczka, a kiedy ja się zagapię wręcz na mnie warczy, tym samym oznajmiając, że jest już gotowa. A upaprana marchewką, z szerokim uśmiechem na ustach wygląda fantastycznie. 
Dla dziecka 6. miesiąc to również czas na rozwój intelektualny. Mało kto wie, że właśnie  w tym okresie mózg dziecka osiąga połowę średniej wagi mózgu dorosłego. Nieprawdopodobne prawda? Majcia teraz bardzo szybko przyswaja wiedzę. Niestety jej pamięć sięga tylko dwa tygodnie wstecz. Jeśli więc nie widzi kogoś ponad dwa tygodnie, niestety go nie pamięta. 

Z małego obserwatora przeistacza się w aktywnego domownika i uczestnika wydarzeń. Robi się coraz bardziej rozmowna. Potrafi doskonale zwracać na siebie uwagę, zaczepiać, pokazywać, że chce się bawić, że chce spać, że jest zła czy głodna. Jednym słowem dokłada wszelkich starań, by nawiązać z nami kontakt. Przy tym uwielbia dyskutować sama ze sobą w lustrze. To obecnie jej ulubiona zabawka. Śmieje się, ogląda, eksperymentuje z głosem. Piszczałka z niej przeurocza.

Jest bardzo do nas przywiązana. Nie lubi być sama. Musi mieć mnie w zasięgu wzroku, a przynajmniej słuchu. Nauczyła się również pięknie spać w łóżeczku. Oczywiście z Heniem i smokiem. Ciągle chce się przytulać. Jest zawsze pogodna, uśmiechnięta. Bryluje w  towarzystwie. Ostatni miesiąc był miesiącem wizyt i rewizyt. Przez nasze mieszkanko przewijało się sporo cioć i wujków. Majeczka im więcej osób, tym jest szczęśliwsza. 

Ahhh no i jeszcze kąpiele. Maja kocha się pluskać. Przewraca się sama na brzuszek i chlapie, chlapie, chlapie. Ile przy tym pisku, ile radości. Jakie dziecko jest szczęśliwe. Mimo iż oczy zachlapane, wody się napije, uszy zaleje. Łazienka cała do mycia. Lustro, kafelki, podłoga, my. Wszystko mokre, a dziecko najszczęśliwsze w świecie. Serce roście!

Mama Mai

Zobacz także

6 komentarze

  1. Ja też nie wierzę, że to tak szybko zleciało! Jak zatrzymać ten czas? Z roku na rok leci coraz szybciej:(
    Śmieszne włoski ma na przedostatnim zdjęciu:)
    A co Maja teraz je? Tak z ciekawości pytam:)

    :*:*:*
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh, kudły jej się rzuciły w ostatnim miesiącu :)
      Zaczęliśmy od marcheweczki, potem ziemniaczków, a dziś była dynia :) Wszystko z masełkiem :) I gotuję jej sama :)

      Buziaki

      Usuń
  2. Czas bardzo szubko ucieka.. bardzo fajna dzidzia ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj niesamowicie. I jak to mówi mój tata im się jest starszym, tym bardziej. To chyba jest pierwszy sygnał dorosłości :) Jeśli czujesz, że czas Ci ucieka :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Jak ten czas szybko leci! A Majcia jest przecudowna! Pamiętam, jakby to było wczoraj, jak weszłam do szpitalnego pokoiku i zobaczyłam ją tak spokojnie śpiącą i (mimo, że nie biorę udziału w konkursie:)) to był jeden z moich "magic moments" :) Ciotka Klotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciotka przez Ciebie mamie się oczy zmoczyły :********
      Nic więcej nie jestem w stanie powiedzieć. Buziaki wysyłamy aż do Laosu :)

      Usuń