Small things which make my day

11 listopada 2014

Są takie małe rzeczy, czynności, zdarzenia, osoby które sprawiają, że nasz dzień staje się przyjemniejszy. Czasem są to pojedyncze przypadkowe zdarzenia, jak czyiś uśmiech, komplement, słowa uznania, kartka w skrzynce pocztowej., ulubiona piosenka zasłyszana w radiu. Czasem są to nasze małe rytuały: poranna prasówka, pysznościową kawcia, rozgrzewająca herbata pod kocem w zimowe dni, lody waniliowe z gorącymi malinami i czekoladową posypką do filmu. Ja kocham kwiaty. Od zawsze. Tą miłość zaszczepił we mnie dziadek. Uważam, że nic tak nie rozpromieni mieszkania, jak świeże, pachnące kwiaty. 

W ciąży zaczęłam tuptać do naszej osiedlowej kwiaciarenki. Cudowne miejsce. Rodzinny biznes. Kwiaty są zawsze świeże, obsługa przemiła, a to co potrafią zrobić z kwiatami zawsze wzbudza we mnie zachwyt. Ten zapach i widok tylu barw zawsze koi moje nerwy. Prócz kwiatów są tam fikuśne wazony, zgrabne figurki, kartki okolicznościowe, piękne ramki do zdjęć, ozdoby do domu, kolorowe, fantazyjne donice, opakowania na prezenty.

Kiedy za oknem szaro, buro i ponuro lubię się tam przejść. 5 minut w tym kwiatowym raju wystarcza mi by podładować akumulatory i czuć się szczęśliwą. Zawsze z czymś wychodzę. Z małą różyczką, gerberem, tulipanem... Gazelę znają już na tyle, że gdy wchodził do kwiaciarni Pani mówiła, że żona już była. Ciągle dostaje gratisy. Tam zamawiałam wiązankę ślubną. Tam zamawiałam tort z pampersów dla koleżanki. Tam zwykle pakuje prezenty ślubne, czy  jakieś bardziej wytworne :)

A mały kwiatuszek na stoliku nocnym umilał mi dni w połogu. 
A Was co cieszy na co dzień? Macie takie małe rzeczy, które cieszą?

























Zobacz także

4 komentarze

  1. Też uwielbiam kwiaty, ale jakoś nie umiem zadbać, żeby regularnie pojawiały się w domu... Kocham też świeczki, zwłaszcza na te długie jesienne i zimowe wieczory:)

    :*:*:*
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór :) Aż tak regularnie to nie kupuję. Zwykle jak jeden zwiędnie, idę po kolejny, ale nie zawsze. Teraz jest łatwiej, bo idąc na spacer z Mają po prostu wstępujemy do kwiaciarenki. Wielkich wiązanek nie potrzebuję. Różyczka kosztuje 3 zł, a ile radości :)
      Świeczki też uwielbiam :) Zwłaszcza z delikatnym, przyjemny dla nosa zapachem :)

      :****

      Usuń
    2. Ja niestety jestem wrażliwa na zapachy, większość świeczek jest zbyt męcząca i zapalam je tylko na 10 min. Ale od czego są świeczki bezzapachowe w ładnym lampionie i zwykłe "tee lights"-y :)

      Usuń
    3. A to ja zwykle tych zapachów o dziwo nie czuję :P A zwykłe tee lightsy są superzaste :)

      Usuń