Nasz pierwszy ząbek!

23 stycznia 2015


Długo wyczekiwany, codziennie szukany przez mamunię podczas mycia dziąsełek. Jest. Znalazł się. Pierwszy ząbek Majuszka. Śliczniutki. Prawa, dolna jedyneczka. Kilka długich miesięcy ślinienia się, wkładania do buzi wszystkiego, co popadnie, 3 dni wyżynania i oto jest. Nawet nie było tak źle, jak się tego spodziewałam. Na szczęście ominęła nas gorączka. Wiem, wiem, nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca. W końcu to dopiero pierwszy ząb, jeszcze kilka przed nami, ale czy to nie powód do radości? Skłamałabym mówiąc, że nawet nie zauważyłam kiedy to się stało. Myję dziecku dziąsła odkąd wprowadzamy stałe pokarmy. Nie obyło się jednak bez bólu i swędzenia. Ale Maja ból znosi bardzo dzielnie. To tatusia się z tym wrodziła. Była jedynie nieco marudna i ospała. Musiałam nosić na rączkach śpiewając, ale wierzcie mi dla matki to czysta przyjemność..

Kiedy wiadomo, co dziecku dolega (a ostry ząbek bez trudu można wyczuć pod dziąsełkiem) matka gotowa jest stanąć na rzęsach, by dziecku było dobrze. Tak więc przytulałyśmy się. Mamunia śpiewała Moon River, rozweselała i uwagę dziecka skutecznie odciągała. Tak więc w efekcie Maja się głośno śmiała, bawiła, gaworzyła i polubiła swoje gryzaczki. Noc faktycznie była ciężka, bo często wybudzała się z płaczem, ale jak tylko dostała mleko i poczuła mamę natychmiast znów zapadała w sen. 

Tak właśnie rozpoczęliśmy Nowy Rok - pojawieniem się pierwszego zęba. 3 dni wyżynania się i oto jest. Bialuteńki, ostry jak brzytwa (coś o tym wiem) pierwszy ząbek. Mała, biała kreseczka na linii dziąseł. Zanim urośnie cały jeszcze troszkę mu to zajmie, ale to już na szczęście bezboleśnie :) Czas na zakup pierwszej szczoteczki :)
 Mama Mai

Zobacz także

10 komentarze

  1. Super! U nas na razie określ ślinienia się :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! U nas trwał 4 miesiące! A potem ślinić Maja się przestała i po 2 tygodniach się ząbek zaczął wyżynać :) Ale u każdego dziecka to jest tak indywidualne, że nie ma co patrzeć na innych. Mój malutki kuzyn ma 4 miesiące i już mu właśnie 2 ząbki wyrosły :) A koleżanki synek ma ponad rok i ząbków nadal brak :)

      Usuń
  2. Również gratuluję!

    :*:*:*
    M

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam jeszcze swojej pociechy ale uwielbiam Panią czytać ( nie mam zwyczaju komentowania) ale nie raz ładnie mnie Pani wzruszyła! :) bardzo podobał mi się wpis o wakacjach z małą, fajnie ,że nie ograniczają się Państwo do siedzenia w domu. Cieszę się bardzo , że pierwszy ząb już ujrzał światło dzienne i oby z resztą poszło jak z płatka....a za 20 lat albo i później...nieszczęsne ósemki :) Pozdrawiam serdecznie! ;) Z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że mimo braku zwyczaju komentowania jednak się zdecydowałaś. Dziękuję za te ciepłe słowa. Tym bardziej to doceniam! :)) Dla mnie to taki pozytywny zastrzyk energii! :) i nagroda za to, że się staram :)
      Póki co zima i niestety siedzimy w domu, ale mam nadzieję, że szybko przyjdzie wiosna, żebyśmy mogły korzystać z uroków funkcjonowania na zewnątrz. Kocham podróże i bardzo bym chciała zaszczepić tę miłość malutkiej. A gdyby budżet pozwalał pewnie tych wyjazdów byłoby dużo, dużo więcej.

      No i wiem, że 32 mi stuknie niebawem, ale Panią się nie czuję :p także żadnego Paniowania proszę :P

      W takim razie życzę w przyszłości takiego własnego, słodkiego "powodu" do wzruszeń. Zapewniam, że nikt tak jak dziecko, nie potrafi wycisnąć z człowieka tyle łez - i wzruszenia, i radości, i bezradności, złości, bezsilności. Pełen wachlarz emocji, ale warto, oj warto! :)))

      Tak o ósemkach coś wiem :( Sama mam wszystkie cztery do wyrwania, bo są w szczęce, żadna światła dziennego nie ujrzała :( Nawet wolę nie myśleć o tym. Brrrr

      Usuń
  4. ;))) tak właśnie pomyślałam , że będzie Ci miło ;) to żeby jeszcze posłodzić haha to posty o zmianach jakie zachodzą w ciąży i całym tym okresie pokazywałam mojemu przyszłemu mężowi- także czytamy Cię oboje ;) (on trochę bardziej przerażony) ;) czekam na kolejne posty ;) i może już trochę bardziej śmiało będę się udzielać ;)

    Jeszcze raz pozdrawiam , Zuzia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow Zuzka! No teraz to mnie zaskoczyłaś :) Ale bardzo mi miło, że mąż czyta :) Pozdrawiam serdecznie! Może i nieco przerażony - jak każdy facet dzieckiem, ale przynajmniej będzie wiedział, że to wszystko normalne, naturalne, a jak Wam się pojawią dwie kreseczki na teście będzie wniebowzięty i już nic nie będzie go przerażało :) Bo wszystko będzie wiedział :) Zostaje się tylko cieszyć :)

      Ucieszyłaś bardzo, bardzo :) Lubię, jak się mi tak ujawniacie nagle :) i nawiązujecie ze mną kontakt :) A z każdego komentarza będę się cieszyć przeogromnie! :***

      Właśnie tworzę ;) Buziaki

      Usuń