5 sposobów na przywołanie wiosny, gdy za oknem nadal zima

6 marca 2015


jak przywołać wiosnę

Nie lubię zimy... a w Polsce trwa ona zdecydowanie zbyt długo. Dlatego zawsze z niecierpliwością oczekuje pierwszych oznak wiosny. Do Gwiazdki jest super  - kocham Święta więc gorące serce rozpala zmarznięty nos. W styczniu zaczynam czuć się dużo gorzej. Nastrój kiepski. Brakuje mi słoneczka. Chodzę smutna i przybita. W lutym jest jeszcze gorzej. Całe szczęście że jest taki krótki. Z dniem pierwszym marca zaczynam się zachowywać jak pies o poranku. Nie merdam radośnie ogonem, ale robię się bardzo niecierpliwa, tuptam tam i z powrotem, radośnie oczekuje ciepełka. Dlatego znalazłam swoje sposoby, by wpuścić do mojego życia nieco wiosny, gdy ta nadal nie chce przyjść. Może Wam też się przydadzą.
 
Pokoloruj swój świat!
Gdy za oknem szaro, buro, ponuro i deszczowo wprowadzam w moje życie soczyste barwy. Nie w nadmiarze. Drobne akcenty, które sprawiają, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech i wywołują bardziej pozytywne nastawienie do życia. Wyciągam więc najbardziej zwariowane kolory lakierów do paznokci. Zwykle te które używam w lecie. Kupuję jakąś kolorową kosmetyczkę, by codziennie sięgać po kolorowe cacuszko. A jak tylko robi się na tyle ciepło, by ciepły szal móc zastąpić kolorową chustą robię to z wielką przyjemnością.


 Gorącą herbatkę zastąp kolorowymi koktajlami!
A więc kolor również na talerzu, a dokładniej rzecz ujmując w szklance.  Ale to już chyba zdążyliście zauważyć po ostatnich postach kulinarnych. A kto nie widział polecam zajrzeć TU i TU :)


czekam na wiosnę

Kup kwiaty!
Nie ma to jak świeże, pachnące kwiaty. Uwielbiam. Zwłaszcza te wiosenne. U mnie, kuchni, na stole zawsze pojawiają się hiacynty. Na szczęście są bardzo tanie, więc jak jeden zwiędnie, kupuję następny, a cebulę wywożę do mamy. Za rok cieszą nasze oczy w ogródku przy domu. W pokoju stoją tulipany z gałązkami bazi lub pięknie pachnące narcyze i żonkile. Kwiaty zawsze poprawiały mi nastrój. To pewnie przez dziadka. Był ogrodnikiem z zamiłowania. Na wiosnę zawsze pole było całe okwiecone żonkilami. Morze kwiatów. Cudowne wspomnienie. I ten zapach :)



Zmień wystrój mieszkania
Nie potrzeba wiele. Wystarczą kolorowe zasłony, jedna poducha lub niedbale rzucony koc, kolorowe świece. Może nowy bibelocik. Powoli w domu pojawiają się jakieś wielkanocne króliczki. Pomaga też pierwsze obmywanie szyb po zimie.Na mycie jeszcze trochę za zimno. Ale gwarantuję, że świat wygląda lepiej przez czyste szyby :)


dream

Wiosenne porządki
Spokojnie. Sprzątać nie lubię. Nie jestem pedantką i zwykle odwlekam, jak mogę najdłużej. Ale na wiosnę jest nieco inaczej. To jeden jedyny raz w roku, gdy mam na to ochotę. Przede wszystkim sprzątam w szafie. Wyrzucam stare, zużyte i niepotrzebne rzeczy, robiąc miejsce na nowe. Uwielbiam ten moment, gdy mogę wreszcie spakować kurtkę puchową, ciepłe buty i wywieźć na strych do rodziców. Jest miejsce. Jest świeżość, jest wiosna :)

No i w tym roku mam małego króliczka, co zaczął właśnie kicać po całym mieszkaniu i rozrzucać swoje kolorowe, brzęczące zabawki :) 
A Wy jakie macie sprawdzone sposoby na przywołanie wiosny? 
Też macie już dość tej zimy?



Zobacz także

13 komentarze

  1. Porządkowanie,przestawianie rzeczy i urządzanie zdecydowanie są na szczycie mojej listy poprawiania humoru :D Jakoś zawsze mi po tym lepiej - tak świeżo, czysto :) Kiedyś się śmiałam, że najlepszym prezentem jaki ktoś mógłby mi dać, to zagracone mieszkanie by je posprzątać i powywalać niepotrzebne rzeczy hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania to wpadaj do nas. Any time :)

      Usuń
    2. Oj uważaj, bo rzeczywiście wpadnę do Was jak będę potrzebowała sprzątaniowego wyżycia się ;) Już teraz możesz przygotować coś do posprzątania/powywalania/poukładnia/posegregowania dla ciotki na wszelki wypadek ;D

      Usuń
    3. Ania nie muszę przygotowywać :) U nas wszystko jest do sprzątania :) Zawsze :)
      Mam dłuuuugą listę :) W ramach porządkowania mojego życia muszę, bo się już gubię :)

      Usuń
  2. wiosenne porządku u Nas również są "top one" :)) człowiek po nich czuje się tak rześko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Ale ja faktycznie tak mam tylko wiosną :P w innych przypadkach odczuwam tylko zmęczenie :P

      Usuń
  3. Też! I to bardzo ;/ przywołuję ją jak szalona :D może w końcu się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się udało! :) U nas dziś pięknie! Cudowny 8 marca :)

      Usuń
  4. Zaświeciło dziś u nas słonko od samego świtu a we mnie wstąpiła energia - wielkie wiosenne porządki w trakcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Boziu dziewczyny dziękuję. Już myślałam, że mi odbiło z tym sprzątaniem :P

      Usuń
  5. A ja bym z checia posprzatala i wypucowala okna,ale nie mam nawet kiedy,a w weekend wole spedzic czas z moja mala rodzinka,wiec sprzatam na biezaco.
    Dzis u nas tez bylo pieknie...
    Dla mnie wiosna kojarzy sie z moimi ulubionymi perfumami Chloe.. na wiosne przegladam moja garderobe i jak zawsze dochodze do wniosku,ze nie mam nic sensownego do ubrania.
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Porządki i wiosenne dekoracje zdecydowanie przywołują wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w tym roku tylko czasu brak na te porządki :) zwłaszcza na mycie okien :P

      Usuń