10 książek, które pochłonęły mnie bez reszty!

8 kwietnia 2015



Lubię czytać. Molem książkowym jednak ciężko mnie nazwać. Niestety czytam dużo mniej, niż bym sobie tego życzyła. Zwykle zwyczajnie brakuje mi na to czasu. Jednak gdy trafię wreszcie na książkę, która pochłania mnie bez reszty, potrafię siedzieć po nocach, obiecując sobie, że to ostatni rozdział, po czym czytam kolejny i kolejny. Znacie to uczucie? Uwielbiam to. Nie zdarza mi się zbyt często, dlatego jak już znajdę odpowiednią książkę, płynę z prądem. Całkowicie się temu poddaję. A gdy książka się kończy, mam syndrom porzucenia. Tęsknię za bohaterami. Czegoś mi brakuje. Szukam czegoś, czym szybko mogę zastąpić mój nałóg.

Kiedyś z szacunku do książek nie potrafiłam odłożyć niepodobającej mi się prozy. Utarłam sobie przekonanie, że gdy już zaczniesz książkę, należy przeczytać ją do końca. Całe szczęście to przeszło. Dziś traktuję książki, tak samo jak i filmy. Nie podoba się? Przełączam kanał. Nie ma sensu tracić czasu, na coś co od samego początku nie zainteresowało. Wybór jest przeogromny, a czas ograniczony. Przyznam, że literatura, która mnie wciągnęła najmocniej zwykle mnie zaskakuje swoją treścią. Zresztą sami spójrzcie na moje zestawienie...

Ania z Zielonego Wzgórza - Lucy Maud Montgomery

To pierwsza książka, którą przeczytałam od deski do deski. Chyba Was tym nie zaskoczyłam prawda? Nie znam dziewczyny, która by nie kochała tej książki. Sama nie wiem co w niej takiego wyjątkowego, chyba wszystko. Ania jest cudowna. Zawsze się z nią utożsamiałam, zawsze pragnęłam mieć u swego boku własną Dianę i zawsze chciałam, by skrycie mnie ktoś kochał jak Gilbert. Swoją Dianę odnalazłam choć na bardzo krótko. Dziś moje dziecko nosi jej imię. Gilberta chyba też :) Choć nie latami dreptał sobie ścieżkę to mojego serducha, to troszkę czasu Gazeli również to zajęło. Na Ani oczywiście nie poprzestałam. Dalej była "Ania z Avonlea", "Ania na Uniwersytecie", "Ania z Szumiących Topoli", "Wymarzony dom Ani", "Ania ze Złotego Brzegu". Niestety nie znalazłam trzech ostatnich części i już na tym poprzestałam. Może najwyższa pora teraz po nie sięgnąć :)

"Harry Poter" J.K. Rowling

To było czyste szaleństwo. Pamiętam, jak będąc w liceum śmiałam się z koleżanek, że czytają książki dla dzieci. Te oburzone mówiły mi nie czytałaś, to nie wiesz. Spróbuj, a potem skrytykuj. I tak szybko przestałam być mugolem i wkroczyłam w świat magii. Oj kocham takie rzeczy. Harrego uwielbiałam, tak samo jak i Hermionę i Rona. Czytałam po nocach. Czekałam niecierpliwie na kolejne części. Płakałam nie raz. Denerwowałam się, czy wszystko dobrze się skończy. Trzy części przeczytałam w oryginale, bo przebywałam w Londynie, gdy wyszły premierowo. To było niesamowite. Dzień po premierze, każdy siedział gdzieś z nosem we własnym egzemplarzy Harrego Pottera. Zaczytanych w tej powieści można było spotkać wszędzie: w parku, w metrze, w autobusie. Ludzie w każdym wieku od dzieciaków, bo dużo, dużo starszych ode mnie. Fenomen. Podziwiam autorkę za niczym nie ograniczoną wyobraźnię. Stworzyć taki świat to niewiarygodne.

"Nigdy w życiu" Katarzyna Grochola 

Jedna z nielicznych polskich pozycji, które przeczytałam jednym tchem. Podobnie jak dwie kolejne części  "Serce na temblaku" i "Ja Wam pokażę". Chyba mam słabość do zwariowanych, neurotycznych bohaterek, które plączą się we własnych pragnieniach i marzeniach. Znakomita proza. Doskonałe pióro. Świetny humor.  

Kryminały Agathy Christie 

Klasyka gatunku. Oczywiście nie przeczytałam wszystkich. Tylko co po niektóre. Zdecydowanie polecam "Dziecięciu murzynków" czy "Morderstwo w Orient Expressie". Wraz z detektywem Poirot prowadziłam śledztwa. Jakaż to była satysfakcja, gdy udało się mi się rozwiązać zagadkę. Tak, zdecydowanie kryminały to gatunek literacki po który sięgam bardzo często, choć słynnego Millenium Larssona Stieg'a nie przeczytałam. Nie przebrnęłam przez początek. Nudziło mnie zbyt długie wprowadzenie i dałam sobie spokój. Tak, tak wiem. Świetna książka. Ale 60 stron wprowadzenia, gdzie są same opisy postaci, których imion nawet nie potrafiłam odczytać spowodowały, że sięgnęłam po Camille...


  Powieści Jane Austen

Nie jestem fanką romansów, choć zdecydowanie lubię literaturę kobiecą, jednak Jane Austen zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Biały kruk wśród powieści. Jej książki to coś więcej niż romans. To wnikliwa charakterystyka kobiecej natury, niezwykły zmysł obserwacji, subtelność i tragiczne, acz piękne historie. Uwielbiam każdą jej powieść, ale moje ulubione to zdecydowanie "Perswazje", "Duma i uprzedzenie" oraz "Mansfield Park".

"Kod Leonarda da Vinci" - Dan Brown

Rewelacyjna książka. Ekscytująca akcja, intrygujące postacie, niewiarygodna historia i wyborowe pióro. Działała niczym narkotyk. Nie tylko na mnie. Wszyscy to czytali. Bestseller. Natychmiast sięgnęłam również po "Anioły i demony" oraz "Zwodniczy Punkt". Ekranizacja nieco zepsuła mi wizję dzieła idealnego. Wydaje mi się nietrafiona.

Saga "Zmierzch" Stephanie Meyer

Że mam słabość do wampirów to już wiecie. Sama nie wiem kiedy i czym się to zaczęło. Do "Zmierzchu", jak i do "Harrego Pottera" podeszłam bardzo sceptycznie. Zawsze zachowuje ostrożność, gdy wszyscy krzyczą rewelacja. Poza tym, w końcu to literatura młodzieżowa. Pożyczyłam od koleżanki pierwszą część i.... nie mogłam się oderwać. Co prawda Bella mnie wkurzała swoim brakiem energii i ciągłym konfliktem wewnętrznym, ale w  Edwardzie kompletnie się zakochałam. No która by nie chciała mieć faceta, który będzie ją kochał wiecznie? I to z gwarancją, bo wampiry przecież kochają raz na zawsze. Za ekranizacją nie przepadam. Uważam, że książka jest o niebo lepsza. Lekka, przyjemna, wciągająca, wzruszająca.

Kryminały Camilli Läckberg

Kolejny kryminalny hit. Podziwiam ludzi, którzy mają na tyle wybujałą wyobraźnię, że przenoszą nas w zupełnie inny świat. A gdy ten świat jest stworzony w najmniejszym szczególe wrażenie jest spotęgowane. Jednak zastanawiam się, co takiego jest w Szwedach, że są mistrzami kryminalistyki. Opowiadania Camilli są wstrząsające, brutalne, pełne patologii. A wszystko tak naprawdę rozstrzyga się zwykle na sam koniec. Nieprawdopodobne historie, wręcz niemożliwe. Mimo to dopracowane w każdym szczególe, fakty łączą się ze sobą jak puzzle, które główni bohaterowie składają jeden po drugim. Jej powieści musicie czytać po kolei bowiem choć za każdym razem historia jest inna łączą je główni bohaterowie (czyli pisarka Erika Falck oraz policjant Patrick Hedström), których życie przeplata się z kolejnymi morderstwami w miasteczku Fjällbacka i jej pobliżu. Ukazało się już 9 części sagi.

Powieści Emily Giffin

Literatura kobieca w bardzo przyjemnym wydaniu. Muszę przyznać, że póki co, udało mi się przeczytać jedynie dwie pozycje "Pewnego dnia", która mnie zachwyciła (recenzję znajdziecie tutaj) oraz "Ten Jedyny" (recenzja tu). I myślę, że na tym nie poprzestanę. Zna ją chyba każda dziewczyna. Aż wstyd, że odkryłam ją dopiero w zeszłym roku.

Saga "Dary Anioła"

Kolejna po "Zmierzchu" pozycja z półki "literatura młodzieżowa" (Czy ze mną jest coś nie tak?), ale dużo lepsza. Świetna proza, błyskotliwe dialogi, interesująco zarysowane postacie. Nowy świat pełen demonów, fearie, wilkołaków, wampirów, czarowników i... nocnych łowców. Jestem absolutnie uzależniona i oczarowana. Zresztą już Wam ją zachwalałam w recenzji Dary Anioła czyli o aniołach i demonach, którą znajdziecie w TYM miejscu. Czytałam jednym tchem w ciąży, czytałam nawet gdy zaczęłam rodzić, czytałam w połogu. Dwa tygodnie temu skończyłam ostatnią część sagi, by kilka dni później sięgnąć po kolejną "Piekielne Maszyny". Nie potrafię się oderwać. Pochłonęło mnie bez reszty. Znów się zakochałam. W zbuntowanym, niedostępnym, tajemniczym, noszącym brzemię całego świata na barkach Jacie. Na koniec każdej części wściekałam się, że nie wiem co się stanie dalej. W Święta przeczytałam pierwszą część sagi sprzed czasów głównych bohaterów. Wczoraj skończyłam, dziś kupiłam kolejną część :) Hej ludzie polubiłam ebooki! Świat się przewrócił do góry nogami. Kupujesz w domu i za minutę czytasz :) Rewelacja! Ania dzięki Kochana!
I co? Miało być 10 książek, a tu się zrobiło z pięćdziesiąt, bo czytam same sagi. Chyba powinnam zmienić tytuł posta na "Dziecięciu ulubionych autorów książek" albo "Dlaczego wciągają mnie sagi" :P

A jakie jest wasze zestawienie TOP 10? Jakie gatunki literackie najbardziej Was wciągają? Macie ulubionych autorów? Może czymś nowym mnie zarazicie? Może macie zupełnie inny gust niż ja?
M.

Zobacz także

62 komentarze

  1. Ja osobiście polecam gre o tron, a z kryminałów Jo Nesbo też jest świetny i Harlan Coben :) także odsyłam do miłej i wciągającej lektury :) P.S. Jak wam się udało spędzić święta z Maja ?? Była grzeczna ?? Nikt nie zaburzyl wam rutyny ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zabieram się do tej Gry o tron, jak pies do jeża :P Słyszałam, że jest genialna! Przeczytałaś całość??? Cobena czytywałam, ale Nesbo jeszcze nie. Właśnie otwieram listę waszych propozycji i będę czytać :)

      Heheh dziękuję Święta, jak to Święta. OD rodziny do rodziny. Rutyny u nas nie ma - Maja i jej drzemki są nie do okiełznania :) ale udało się zrobić tak by spała w samochodzie - więc było idealnie :) Maja jest duszą towarzystwa, jak już przywyknie do wszystkich :)

      A Tobie jak minęły Święta?

      Usuń
    2. Jestem na drugim tomie niestety :( Ale sama dobrze wiem jak to jest "czytac" przy dziecku :) Mam prawie 6,5 miesieczne szczescie :) Ale jak juz sie dorwie chwile czasu ja np usypiam mala w wozku i jak ja bujam to jedna reka albo noga a druga przewracam kartki :)) U nas tez sie udalo zeby w swieta dac amlej troche czasu o tak dla siebie zeby sie wyspala i przyzwyczaila do otoczenia :) Na szczescie odbylo sie bez placzu :) Pozdrawiam ciepllutko :*

      Usuń
    3. Hehhe to elastyczna z Ciebie kobitka! :)
      Cieszę się, że święta minęły bez problemowo - o to właśnie chodzi prawda?
      6,5 miesiąca to już całkiem niezły berbeć, którego wszystko zaczyna interesować :)

      Usuń
  2. Polecam serdecznie "Wyścig po miłość" Jane Costello. Jeżeli lubisz książki Emily Griffin to ta na pewno się Tobie spodoba! A tym bardziej że przeplatany jest temat biegania ;) Właśnie czytam ją po raz drugi a to u mnie się nigdy nie zdarzyło, czyli to znak że jest świetna! Lekka, do poduszki, czy na chwile w parku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo zachęciłaś mnie :) Dzięki :)

      Usuń
  3. Ale numer! Ty też lubisz Läckberg! Uwielbiałam ją i nadal lubię,ale zdecydowanie lepsza jest Helene Tursten. Jeśli się nie mylę,to też pochodzi ona ze Szwecji,a jej kryminały to mistrzostwo świata. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam nigdy o Helene Tursten :( Kurcze dobrze, że Was mam - chyba będę uzupełniała braki :) Mówisz, że jest lepsza? Naprawdę? W takim razie trzeba będzie sprawdzić. Obecnie czeka na mnie "Jesteś cudem" Reginy Brett :)
      Pozdrawiam :***

      Usuń
  4. Harrego Potera uwielbiam. Pamiętam jak mój mąż, który wtedy jeszcze moim mężem nie był śmiał się ze Harrego i jak można to czytać. Teraz sam pochłonął wszystkie części :)
    Kryminały Agathy Christie i Camilli Läckberg pochłonęłam chyba wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To skoro mamy tak podobny gust może też mi coś polecisz?? :))))
      No mój zawsze się ze mnie śmieje - ale sam czytać nie lubi - chyba że książki o bieganiu :P
      Harry był super - Dary Anioła powinny Ci przypaść do gustu - o wiele lepsza proza, słownictwo, super zarysowane postacie :)

      Usuń
  5. Wiele z tych pozycji również bardzo lubię. I też mam słabość do tych książek młodzieżowych. Taki urok :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehheh ochhhh dzięki Ci, że jesteś. Kurcze mam 32 lata (za miesiąc :P ) a wciąż lubię taką literaturę :) NIby trochę wstyd - ale w końcu o gustach się nie dyskutuje prawda?? Hheheheh

      Usuń
  6. Też uwielbiam szwedzkie kryminały, nie tylko Camilli Lackberg, ale też np. Lizy Marklund czy sagę Millennium :)

    :*:*:*
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie przez Millenium nie przebrnęłam :P choć wszyscy każą mi się popukać w głowę :P Lizy nie znam - poszukam, jakaś konkretny tutuł?

      Usuń
    2. To cała saga, główną bohaterką jest Annika Bengtzon (na niektórych portalach np. goodreads.com można wyszukiwać wpisując to imię i części są ponumerowane według chronologii: https://www.goodreads.com/author/show/163328.Liza_Marklund?from_search=true). Pierwsza część to "Studio Sex"

      Usuń
  7. przeminęło z wiatrem, polecam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że próbowałam? Ale jakoś mi to nie weszło :) Może byłam za młoda - może powinnam jeszcze raz do tego przysiąść. Jest tyle książek, które bym jeszcze chciała przeczytać :)

      Usuń
  8. Nic dodać, nic ująć. Przedstawiona przez Ciebie literatura to prawdziwe hity. Uwielbiam książki, ich zapach. Próbowałam przerzucić się na ebooka, ale nie potrafię. Kupowanie książek to moje uzależnienie. Kiedyś raz w miesiącu musiałam kupić nową książkę. Nie zawsze je czytam od razu bo nie mam na to teraz tyle czasu. Odkladam na półkę i czekają na swój czas.Lubię też wcześniej zapoznawać się z premierami i wybieram książki które chcę zamówić z chwilą kiedy będą dostępne w księgarni.
    Ps.Szkoda, ze książki są tak drogie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bratnia dusza :)

      Wiesz co, dlatego ja zwykle zamawiam książki przez internet w matrasie i odbieram w księgarni - czasem różnice są spore. W porównaniu z Empikiem kiedyś 15 zł zaoszczędziłam :) A ostatnio koleżanka pożyczyła mi czytnik więc kupiłam e-booka, bo już w domu nie mam gdzie ich układać :) ale tez wolę normalną książkę :)

      Usuń
    2. Też Matras, ale z dostawą do domu ;) Empik jest najdroższą księgarnią, zawsze porównuję ceny. Może zrobię podejście nr 2 do czytnika? No nie wiem...Mąż by się pewnie ucieszył ;)

      Usuń
    3. Ja pożyczyłam od psiapsióły bo sama ma jeszcze tableta :) więc mnie czytniczek przypadł :) Pewnie gdybym miała kupować, bym się nie zdecydowała :P
      Ma swoje plusy i minusy. Czytanie podłączonym do kontaktu np. mało ma w sobie magii książki :) niewątpliwie e-booki są tańsze - dużo tańsze i nie zajmują miejsca. Coś za coś :(

      Usuń
  9. Polecam trylogię "Millenium". Poza tym kocham pozytywizm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywizm? Ciekawe upodobania :) Jakieś szczegóły?

      Usuń
  10. O, wiele się powtarza. U mnie jednak dużo fantastyki byłoby na liście :) Ćwiek i Pilipiuk to moje typy :D Z kryminałów Chmielewska :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? A więc mamy podobne gusty. Kurcze muszę się przyznać, że niezwykle rzadko sięgam po polską literaturę, może pora to zmienić...

      Usuń
  11. A czytałaś Igrzyska Śmierci? Wciągną Cię na pewno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, tylko oglądałam i mi się podobały :) nawet bardzo :)

      Usuń
    2. Polecam tylko pierwszą część - jest na prawdę dobra, kolejne to nuda, flaki z olejem, strasznie naciągane, jakby autorka nie miała na nie pomysłu - szkoda czasu ;)

      Usuń
  12. Z jakiego miasta jesteś? :) Chcę na kawę! Jeszcze nie spotkałam osoby, której lista nie dość, że pokrywałaby się z moją to jeszcze z identyczną kolejnością! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? to kawa obowiązkowa - powiedz, że jesteś z Łodzi????
      <3 <3 <3

      Usuń
    2. Nie wiedziałam, że jesteś z Łodzi :) to moje rodzinne miasto ;)

      Usuń
    3. Tak :) Całe życie tu mieszkam :) z małą przerwą na Londyn :) Ale szczerze to jest tu tak szaro, buro i ponuro...marzy mi się Trójmiasto :)

      Usuń
  13. Uwielbiam kryminały! Zresztą nie tylko moje top 7 książek opisywałam tutaj: http://www.mamawdomu.pl/2013/08/moje-ksiazkowe-top-7.html mogę Ci polecić Ketchuma - trzyma w napięciu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Wielkie dzięki! Nie słyszałam nigdy o tym autorze :)
      Lecę Twoje top 7 zgłębić :)

      Usuń
  14. Też lubię Jane Austen. Nawet wczoraj oglądałam ekranizację "Dumy i uprzedzenia" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohhhh ten film ma sporo tych ekranizacji :) Ja najbardziej jednak lubię z Keirą Knightley :) Którą widziałaś?

      Usuń
  15. Kryminały Lackberg też uwielbiam! Bardzo lubię też serię Cmentarz Zapomnianych Książek Zafona. A jakiś czas temu pokochałam sagę Kowalewskiej o Zawrociu. Pochłonęłam wszystkie w tempie ekspresowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaintrygowałaś mnie serią Cmentarz Zapomnianych Książek - to też kryminały?

      Usuń
  16. filmy na podstawie powieści Jane Austem po prostu uwielbiam i mogłabym je oglądać na okrągło:) w końcu będę musiała zabrać się za książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj polecam zwłaszcza Perswazje! Tylko od Emmy nie zaczynaj :)

      Usuń
  17. Hej! Ale mnie to ucieszyło, że wymieniłaś na początku Lucy Maud Montgomery! Kilka razy wracałam do jej książek! One są smutne, ale zaraz pocieszne! Obecnie czytam "Not that kind of girl" Leny Dunham. Wciągająca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bo jej książki są takie realistyczne. Nie ma tak nic, co zwykłej dziewczynie nie mogłoby się przydarzyć. Są smutne - jak życie. Chyba właśnie za to kocham M.Montgomery za opisywanie rzeczywistości.
      Hmnnnn zaraz poszukam co to takiego :)

      Usuń
  18. Ostatnia książka która pochłonęła mnie bez reszty to były "Filary Ziemi". Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - zerknę co to jest, bo coś mi się o uszy obija :)
      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
      Zapraszam częściej :))))

      Usuń
  19. Ech, o książkach mogłabym godzinami! Tylko czasu brak ;)
    Moje ukochane serie z dzieciństwa, to "Jeżycjada" Małgorzaty Musierowicz i kryminały Agaty Christie - jaka to była radość buszować w osiedlowej bibliotece w dziale dla dorosłych ;)
    Potem przyszła miłość do Marqueza. Uwielbiam też "Chłopów" i "Konopielkę".
    Z fantasy czytałam tylko "Nocny patrol" i resztę Łukjanienki - ach jak bardzo to polecam!!!
    Z literatury młodzieżowej zachwycił mnie Neil Gaiman i wspomniane w komentarzach "Igrzyska śmierci". Przez Harry'ego i "Zmierzch" nie przebrnęłam ;) Dodam, że moja koleżanka-polonistka pochłonęła całą sagę Mayer na studiach, więc nie ma się co wstydzić zamiłowania do książek dla młodzieży ;)
    Ostatnio też czytywałam Giffin - superlekka na ciążę, połóg i początki macierzyństwa!
    Polecam też gorąco Liane i Jaclyn Moriarty - nie napisały wiele, ale ich książki są takie magiczne, szczególnie "Mam łóżko z racuchów".
    Larsson zaliczony i oczywiście polecam :)
    Na koniec moja największa miłość: siostry Bronte. "Wichrowe wzgórza", "Dziwne losy Jane Eyre" i cała reszta, ach!
    Tymczasem od czasu ciąży brnę przez "Zimową opowieść" i choć bardzo mi się podoba, skończyć jej nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohhhh masz rację, ja dużo więcej czytałam w liceum - też przebrnęłam przez Marqueza, Oza i tych ambitniejszych. Mój gust jednak w miarę upływu czasu zmierza w stronę lżejszej literatury - chyba w życiu mamy dość problemów i dramatów, dlatego idąc za słowamami M. Monroe wolę jak zarówno kino, jak i książki bawią i dostarczają pozytywnych emocji, albo wzbudzają dreszczyk :))

      Zerknę w tą Liame i Moriarty :) I też chodzi za mną Jane Eyre :)

      No przy dziecku czytanie nie jest łatwe :( coś za coś- mam zapuszczony dom - więc póki co książka na bok :)

      Dzięki za komentarz :)) Pozdrawiam Cię cieplutko!

      Usuń
  20. Muszę przyznać, ze oprócz Emily i Darów Anioła Twoje lektury pokryły się z moimi. Aczkolwiek Agatha aż tak mocno mnie nie wciągnęła. Pozostałe jednak mają faktycznie w sobie coś takiego, że nie można się od nich oderwać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie obie powinny Ci się również spodobać :)

      Usuń
  21. Ja teraz zaczytuje sie w Bez ramiączka John Sargent i upadek Madame X autorstwa Deborah Davids moje drugie podejście, ale teraz mogłabym jej z ręki nie wypuszczać.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://szalonakleo.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o tych pozycjach. Lecę przeczytać recenzje :)

      Usuń
  22. Harry Potter, Jane Austen i cykl powieści o Ani uwielbiam :) i kocham do nich wracać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ania i Jane to klasyka :) a i Harry znalazł swoje miejsce w kanonie lektur szkolnych :)

      Usuń
  23. Widzę, że Twoja lista jest podobna do mojej, tyle że u mnie jest nieco fantazy (Tolkien, Sapkowski). L.M. Montgomery uwielbiałam jako dziewczynka, ale później, chyba na studiach wracałam do niektórych jej książek;) Harrego Pottera słuchałam jako audiobooków i muszę przyznać, że mi się bardzo podobał, choć ponownie chyba najbardziej pierwsza częśc, kolejne już są słabsze, a najgorsza to chyba Więzień Azkabanu.
    Grocholę też lubię, choć muszę przyznać, że poznałam ją od adaptacji filmowej, później przesłuchałam kolejne książki, teraz została mi chyba tylko "Houston - mamy problem" (ktoś czytał? warto?).
    Kryminały Agathy Christie to oczywiście klasyka i znam chyba wszystkie (no może prawie) moim faworytem są oczywiście te z Poirotem ;)
    Bardzo lubię Dana Browna, a jego ostatni "Inferno" daje sporo do myślenia ;) Jeżeli nie czytałaś to polecam
    :) Mam w planach post o tej książce, ale nie wiem kiedy uda mi się z nim uporać.
    Pozostałych wymienionych przez ciebie książek nie czytałam, ale mam w planach, niektóre już nawet stoją na półkach lub leżą na dysku (Zmierzch). Jesteś już kolejną osobą, która poleca kryminały C. Lackberg - koniecznie muszę je zdobyć, bo bardzo lubię skandynawskie powieści detektywistyczne, a także ich adaptacje filmowe.
    Ok, kończę, bo strasznie się rozpisałam:)
    Pozdrawiam i życzę miłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No coś Ty! Uwielbiam Wasze komentarze, a im są dłuższe tym bardziej szczere i mogę z Wami porozmawiać i Was poznać, a nie tylko wymienić uprzejmości :)
    Camillę polecam z całego serca, rozwiązania są niekiedy wstrząsające, obudzające bądź odpychające. Nie wiem skąd w tej kobiecie tyle patologii :P Naprawdę szarpią nerwami i poruszają poczucie przyzwoitości i normalności.
    Inferna jeszcze nie przeczytałam. Też na mnie czeka i na czytniku i w formie papierowej, jakoś mi się nigdy do tej książki nie składa. Nie wiem czy też tak masz, ale muszę mieć na coś nastrój :) Dokładnie jak z filmem :)

    Pozdrawiam i dziękuję. Mam nadzieję, że zagościsz na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dary Anioła. Moja ulubione saga. Zanim się o tych książkach dowiedzialam to w sklepach były już pierwsze 3 części. Na kolejne za każdym razem czekałam tak długo i z utęsknieniem. Każda ma swój własny urok. Chyba zacznę je czytac trzeci raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czytałaś trylogię Piekielne Maszyny? To dzieje przodków Clary i Jace'a. Polecam :) Zdecydowanie. Jeszcze lepiej napisane. Rewelacja! Gwarantuję, że zakochasz się w Williamie :) - krewnym Jace'a :) Połknęłam całą trylogię w kilka dni :)

      Usuń
    2. Jasne! Czytałam je kiedy czekałam na resztę książek o Clary i Jace. :) Uwielbiam wszystkie książki. :)

      Usuń
    3. :) A Kroniki Bane'a przeczytałaś?? Bo ja właśnie myślę o zakupie :)

      Usuń
  26. Również uwielbiam ,,Harry'ego Pottera" i ,,Zmierzch". Są to książki, które swego czasu strasznie mnie wciągnęły. Od siebie mogę polecić wszystkie książki Paulo Coelho i Erica Emmanuela Schmidta - to moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PAulo Coelho też swego czasu czytałam jedna po drugiej, aż w końcu mi się przejadł, bo miałam wrażenie, że się powtarza :) Ale Alchemik był kultowy. Weronika postawia umrzeć, albo Jedenaście minut wspaniałe książki. Zmieniły nieco mój światopogląd. A Schmidta jeszcze nigdy nie czytałam. Chyba warto po Niego sięgnąć. Co polecasz na zachętę?

      Usuń