Kilka niebanalnych pomysłów na pierwsze urodziny dziecka

5 maja 2015


Niedawno przedstawiałam Wam kilka pomysłów na prezent dla rocznego dziecka (KLIK). Skupiłam się tam jednak na prezentach bardziej komercyjnych, takich które bez trudu zakupicie w każdym sklepie. Jako rodzic jednak zwykle pragnie się podarować dziecku coś więcej niż tylko zabawkę. Nawet ta najbardziej użyteczna, potrzebna i przez dzieci uwielbiana, to nie jest to. Rodzic zawsze pragnie dać dziecku gwiazdkę z nieba. Spełnić jego marzenia. Stać się dla dziecka bohaterem. A w miarę przybywania dziecku lat jest to coraz trudniejsze. Przede mną póki co wymagań żadnych, a tylko moja potrzeba. Mój tata uważa, że w dobieraniu prezentów jestem najlepsza, ale szczerze mówiąc trafione prezenty, które chwytają za serce i sprawiają, że obdarowany zastanawia się skąd "to" wiedziałam, potrafię znaleźć tylko dla nielicznych osób. To samo ma się z życzeniami.

Pierwsze urodziny są wyjątkowe, dlatego mojemu dziecku również pragnę podarować coś wyjątkowego. Jeśli wymyślanie prezentów sprawia Wam trudność serdecznie zapraszam do lektury. Jeśli nie trafię z prezentem w dziesiątkę, może chociaż zainspiruję i podsunę wam jakąś myśl.

Posadź drzewko

Wydaje mi się, że najpiękniejszym prezentem, jaki kiedykolwiek w życiu otrzymałam było drzewo. Tak drzewo. Tą tradycję zapoczątkował mój dziadziuś. Na cześć każdego z wnuczków zasadził drzewko, by rosło razem z nim. Ja dostałam przepiękny świerk srebrzysty. I choć kompletnie tego faktu nie pamiętam, to doskonale pamiętam, jak chodziliśmy do ogródka i sprawdzaliśmy ile już urósł, kiedy mnie przerósł. Dla mnie posiadanie własnego drzewa było wyjątkowe. Miałam coś swojego. Coś co rosło, o co trzeba było dbać i pielęgnować. Dziś mój świerk jest ogromny, a ja mam poczucie, że kiedy mnie już nie będzie, to on nadal będzie pięknie i dostojnie rósł. Z takim prezentem jest pewien problem. Wymaga bowiem posiadania ziemi. No pod blokiem, go nie wsadzicie. Tak więc jest to prezent dla nielicznych.

Napisz list 

To chyba najmniej kosztowny, a najbardziej wartościowy prezent. Napisz intymny list do dziecka, a w nim opisz ile znaczył dla Ciebie ten rok, jak bardzo kochasz swoje dziecko, czym Cię rozbawia, czym zadziwia, w jaki sposób rozśmiesza. Napisz co czujesz i złóż życzenia z głębi serca. A list zaklej i podaruj w 18-ste urodziny. 

 

Przygotuj skrzynkę z pamiątkami

Nie ma nic piękniejszego, jak zebranie wszystkich pamiątek w jedno miejsce. Nie jestem pewna, czy to lepszy prezent dla dziecka, gdy już osiągnie wystarczającą dojrzałość, by to docenić, czy dla matki na starość, by mieć co wspominać. Ukochana maskotka, kocyk, pierwszy ząbek, pukiel włosów, buciki z chrztu, pasek ze szpitala, pierwszy maluśki bodziak ... zebrane w pięknej imiennej skrzyni z datą urodzenia lub po prostu w pudełku ozdobnym.

 

Przygotuj księgę pierwszych razów 

Dosłownie w każdej księgarni kupić wielką księgę dziecka, z przepięknymi ilustracjami, którą wystarczy tylko uzupełnić. Ale ja głęboko wierzę, że prezenty wykonane własnoręcznie mają większą wartość i pokazują zaangażowanie i uczucia, jakie płyną od nas do obdarowanego. Dlaczego więc nie założyć księgi wspomnień - począwszy od porodu opisywać osiągnięcia malucha, najważniejsze i najpiękniejsze momenty jego życia. Zanotować kiedy urósł pierwszy ząbek, kiedy udało się postawić pierwszy kroczek, gdzie pojechaliście na pierwsze wspólne wakacje, jaki deserek najlepiej smakował, kiedy pierwszy raz dziecko zbiło kolano, a kiedy pierwszy raz powiedziało mama. Potem dziecko samo może kontynuować wpisy - pierwszy przyjaciel, pierwsze zakochanie, sympatia, pocałunek... A wszystko  w przepięknym scrapbookingu, z wklejonymi drobnymi pamiątkami, jak bilety, suszone liście czy zdjęcia.  W ten sposób uczymy też dzieci, jak ważna i piękna w życiu potrafi być chwila, jak warto dbać o wspomnienia i starać się o nowe.

 

Zrób odlew nóżek lub rączek  

Może i to nieco trywialne. Chyba w dzisiejszych czasach, każdy rodzic robi odlew nóżek bądź rączek. Bądź to samodzielnie, bądź  przy pomocy gotowych zestawów. Wcześniej absolutnie nie chciałam nawet o tym myśleć. Nie wyobrażałam sobie męczyć maluteńkiego dziecka brudząc go w masie solnej, ale roczek? Roczek to chyba dobry wiek i w miarę współpracujące dziecko :)

Wykonaj sesję zdjęciową

Chyba nie myśleliście, że przepuszczę taką okazję? Pierwsze urodziny to doskonały moment na uchwycenie naszej pociechy w kadrze przez profesjonalnego fotografa. Pamiątka doskonała i jednocześnie prezent dla dziadków i chrzestnych. Już nie mogę doczekać się naszej. 

I jak Wam się podobają moje pomysły? Możecie coś Wam się przyda. A może macie dużo lepsze propozycje? Jeśli tak mam nadzieję, że się nimi ze mną podzielicie?
M.

Zobacz także

28 komentarze

  1. Najbardziej spodobał mi się pomysł z drzewem. Gdyby nie to, że mieszkamy w bloku, chętnie bym go zrealizowała, choć moje dzieci mają już pierwsze urodziny za sobą :) Uściski dla Małej Jubilatki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohhh dziękuję :) Myślę, że pomysł możecie zrealizować np. dogadując się z leśniczym :) Wystarczy wybrać się do najbliższego lasu :) Porozmawiać z "zarządzającym" z pewnością taki pomysł zostanie ciepło przyjęty. Kwestia oznaczenia małego drzewka (bo jak będzie większe - tabliczka) :)
      Co Ty na to? Dzieciaki pewnie z chęcią będą wybierały się na rowery w poszukiwaniu swojego drzewa, chcąc sprawdzić czyje szybciej rośnie :)

      Usuń
    2. Co? :) Przesadziłam?

      Usuń
    3. Nawet by mi do głowy nie przyszło, że można to zrealizować nie mieszkając w domku. I to jeszcze tak pięknie! Super!

      Usuń
    4. Czasem coś fajnego mi wpadnie do głowy :) Oby częściej :) Bo przy dziecku opłaca się być kreatywnym. Zazdroszczę tym wszystkim mamom, co potrafią same pokoje urządzać i stroje do przedszkola szyć po nocach z niczego. Moja kumpela ostatnio zrobiła synkowi strój żółwia ninja z jakiejś starej koszulki męża i szmatek, a wszystkie dzieci małemu zazdrościły. To się nazywa supermama!

      Usuń
  2. Świetne pomysły! Już od dawna znam ten pomysł z drzewem i bardzo chciałabym go kiedyś wykorzystać:) tylko czy będzie gdzie posadzić to drzewo?

    :*:*:*
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana! :) Wiesz dla chcącego nic trudnego :) Jeśli działki brak w rodzinie, zawsze można udać się do leśniczego i zasadzić drzewko w lesie oznaczając je - a kiedy urośnie przybijając tabliczkę :)
      W Anglii ludzie kupują ławki do publicznego parku. Na każdej jest tabliczka z piękną, bardzo intymną dedykacją - uważam to za najpiękniejszy i najbardziej romantyczny gest, jaki kiedykolwiek widziałam. Pomyśl sobie: dostać od męża własną ławkę w ukochanym parku i na starość siadać sobie na niej, wspominając życie :)

      Usuń
  3. Oryginalne! W zyciu nie pomyslalabym, ze komus mozna dac jego wlasne drzewo na urodziny! SUPER!!!!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny pomysł prawda? Ja na swoje patrzę z wielką dumą. To tak jakby coś urodziło się i rosło wraz ze mną :)

      Usuń
  4. Pomysł z drzewem jest genialny, ale dla nas nie do zrealizowania. A szkoda. Podoba mi się też list, myślę że skorzystam z tej opcji. A co do tego pudełka z pamiątkami, to u mnie się właśnie takie zbiera. Ale nie myślałam o tym, jako o prezencie na roczek. No i sesja też pomysł cudo. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Pomysł dziadka :)
      A to pudełko też wręczę dużo później - póki co zbieram, zbieram zawartość :)

      Usuń
  5. Posadzenie drzewa i napisanie listu to moi faworyci. Jeszcze dzieci nie mam, ale same pomysły mnie zauroczyły. Ja co rok piszę list do mojego przyszłego męża, aby po kilkunastu latach miał namiastkę moich uczuć przelanych na papier. Listy są już trzy i mam nadzieję, że doceni po latach (sądzę, że po pięćdziesięciu :D) taką pamiątkę. Znam też piękną tradycję kupowania na każde święta jakieś ozdóbki choinkowej i podarowania ich wszystkich na ślub swojego dziecka. To musi być dopiero piękny prezent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj piękna sprawa z tymi listami do męża :) Myślę, że doceni :) A co do ozdób choinkowych też ciekawy pomysł - tylko co roku jest zupełnie inna moda i po kilku latach (do ślubu dziecka) uzbiera się dość pokaźna kolekcja rzeczy kompletnie do siebie nie pasujących więc jeśli dziecko albo jego żona będzie miała inne wyczucie smaku cały pomysł spali na panewce i wyląduje na strychu :( Choć zamysł jest fajny - może kupowanie z dzieckiem ozdoby wybranej przez nią/niego :) wówczas będzie wspominało czas dzieciństwa z sentymentem :) Wszak idea śliczna :)

      Ciepło pozdrawiam i dziękuję za komentarz :) fajnie jest czerpać od Was inspiracje :)

      Usuń
    2. Cudny pomysł z ozdobami, ale tak jak sugeruje Madzia, ja bym co roku kupowała jakąś z dzieckiem i zawieszała na rodzinnym drzewku. Też przyszła mi do głowy synowa, która mówi: "co to za śmieci?!" i chowa je na strychu ubierając choinkę tak, by pasowała do jej salonu ;)

      Ekhm... synek ma pół roku, a ja już się zdenerwowałam na tę moją niewdzięczną synową :D

      Usuń
    3. Heheheh, ale rośnie teścióweczka :) LOL

      Usuń
    4. Ale jeśli Maja zostanie żoną Henia, to ja się zmienię!!!;p

      Usuń
    5. :)))) O kurcze chyba nie mogę odmówić. Moje błogosławieństwo macie, zobaczymy co na to dzieciaki :)

      Usuń
  6. Drzewko to świetny pomysł! :) I list też. Zawsze wiedziałam, że miłość matki jest niesamowita, ale dopiero ostatnio sobie uzmysłowiłam, że ja dla mojej mamy też kiedyś byłam takim słodkim niemowlaczkiem, spełnieniem marzeń i w ogóle całym światem. Już nie może mnie wyściskać bezkarnie jak dwulatkę, ale kocha mnie równie mocno. Dopiero ostatnio to do mnie dotarło. Fajnie byłoby przeczytać o tym, co przeżywała w pierwszym roku mojego życia. :) Chociaż pewnie bym się poryczała ze wzruszenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, jak Maja zareaguje za te 17 lat, jak wręczę jej list. Właśnie postanowiłam, że uczynię z tego rytuał i będę pisała na każde jej urodziny :)

      A jeśli faktycznie naszła Cię taka refleksja, mam nadzieję, że jej o ty powiedziałaś. Z pewnością będzie to miła chwila dla Was obu :)

      Ciepło pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  7. mój tata jak urodził mi się synek posadził mały lasek, uwielbiamy to miejsce, to był bardzo fajny pomysł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Ja tu o drzewie, a Wy tymczasem cały zagajniczek macie. Cudownie! tylko pozazdrościć :) Jak drzewka urosną będzie pięknie!

      Usuń
  8. Świetne pomysły. :) Ja dostałam drzewo na 5 urodziny. Dwa lata rosło na balkonie, potem przewieźliśmy je do ogródka Dziadka. Wspaniała pamiątka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O no proszę :) I na balkonie można :)

      Usuń
  9. na przyszłośc, jak już Twój szkrab zacznie mówic - proponuję założyc notesik, do zapisywania zdań wypowiedzianych, świetna pamiątka i bardzo wesoła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale cudny pomysł! Bardzo dziękuję! Zdecydowanie go wypróbuję! :****

      Usuń