Mamo, mam już roczek!

12 maja 2015


To już rok. Tak, rok minął odkąd dostałam w ramiona małego, czerwonego, rozpłakanego szkraba, który z miejsca podbił moje serce na zawsze. Majcia obchodzi dziś swoje pierwsze urodziny. Dla nas to wielki dzień. To święto nas wszystkich. To pierwsza rocznica bycia rodziną. Dla mnie bycia mamą. Dla Gazeli bycia tatą. Dzień szczególny. Tyle się w tym czasie zdarzyło, że ciężko uwierzyć, że minęło już 12 miesięcy.


Maja z bezbronnej istoty przeistoczyła się w małego człowieka. Ostatni miesiąc to nieustające pasmo rozwoju. Nasze dziecko się zmienia i to z dnia na dzień. Zaskakuje nas nowymi umiejętnościami i silnym charakterem. Jest już taka duża. Coraz dobitniej pokazuje, czego potrzebuje, na co ma ochotę, co jej się nie podoba. Coraz częściej też się przytula. Do mnie, męża, misiów. Zaczyna układać klocuszki, odkładać rzeczy na miejsce, zakrywać buteleczkę koreczkiem, szukać zabawek, o które ją pytam. Rośnie też rola Henia. Towarzyszy już Mai niemalże wszędzie. 
Rośnie nam zdrowe, pogodne, rozchichotane dziecko. Dziecko otwarte na ludzi, towarzyskie, uśmiechnięte, odważne acz ostrożne. Wszędzie jej pełno. Energia ją rozpiera. Nigdy nie ma dość toteż problemy z zasypianiem nadal mamy, bo nie potrafi się dziewczyna sama wyciszyć. Jest przepełniona energią i z entuzjazmem odkrywa otaczający ją świat. Zaczepia nam wszystkich przechodniów, cieszy się na widok każdego pieska i wyciąga rączki do każdego dziecka. Ostatnio coraz więcej osób się do nas uśmiecha. Potrafi rozmiękczyć serca i wzbudzić sympatię. I ma wyrazisty charakter. Przejawia coraz większą niezależność. Denerwuje się i niecierpliwi (po mamuni niestety), złości gdy coś idzie nie po jej myśli. Zaczyna powoli przejawiać nieposłuszeństwo. Nie dziwi mnie wcale, że tak ciężko jest jej uspokoić emocje. To żywe srebro. A że nauczyła się chodzić (choć za rączki) prowadzamy się nieustająco. Musze powiedzieć, ze zasuwa coraz szybciej i coraz sprawniej. Czasami uda jej się samej stanąć. Zaledwie kilka sekund, ale robimy postępy. 


Uroczyste urodzinki obchodziliśmy w niedzielę. Tylko z rodziną i chrzestnymi. Moja mama przygotowała wspaniały obiad, zamówiliśmy fantastycznego torta, zaśpiewaliśmy sto lat. Nie obyło się również od typowej na pierwszych urodzinach dziecka wróżby - Maja spośród całej masy rzeczy, wybrała książeczkę. Nie wierzę w takie rzeczy, ale jak tradycja to tradycja. A propo tradycji, pamiętacie, jak pisałam Wam o kilku niebanalnych propozycjach na prezent (KLIK)? Otóż dziadek stanął na wysokości zadania i kupił Mai jej własne drzewko, a tatuś czynił honory i pod czujnym okiem Mai je zasadził. Oby pięknie i zdrowo rosło - jak Majuszka. I tal zleciało nam popołudnie. Skromnie. Rodzinnie. Ciepło. Tak, jak być powinno. Jeśli jesteście ciekawi zdjęć zapraszam również na Instagrama :)

Urodzinowo pozdrawiamy i zmykamy cieszyć się sobą i świętować :)

  
Mama Mai

Zobacz także

26 komentarze

  1. Witam, a zauwazylas moze czy to jak dziecko zachowywalo sie w brzuchu przeklada sie poza brzuchem, pytam bo ja jestem w 34 tc i moj szkrab czasami mam wrazenie ze pokazuje juz swoj charakterek, jak ktos polozy reke na brzuchu bo chce poczuc kopniaka to momentalnie kopy sie koncza, nie ma kopania na zawolanie a jak ja poloze reke czy maz bo kopie jak oszalaly, nie wiem czy ta mala bestyjka wyczuwa ze to nie dotyka mama czy tata? poza tym czasami mam wrazenie ze sie bardzo juz niecierpliwi bo czuje pojedyncze kopniecia a potem jak z aramty zasadzi tyle kopow ze smiejemy sie z mezem ze juz traci cierpliwosc bo mu miejsca brakuje i ja nie wiem jak on to robi ale jak ja tylko oczy otworze rano to mija max 5 minut i czuje kopniaki i wypinanie sie, skad wie ze juz nie spie? ciekawe jaki bedzie miec charakter ten moj rozbojnik :P pozdrawiam Ewelina i sto lat dla córy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewelina!
      Na wstępie bardzo dziękuję za komentarz :) Sama nie wiem. Fakt, że moja Majcia to był prawdziwy KOPACZu :) Dawała ostro, zwłaszcza wieczorami. Nigdy na zawołanie. I doskonale poznawała mnie i męża :) Jak sobie przypomnę, jak to było, to uśmiech mi z pyska nie schodzi. Całą ciążę opisywałam na blogu, więc jakbyś miała pytania wal śmiało :) Z pewnością też znajdziesz sporo w moich tekstach (kategoria Me&My Baby - Ciąża :)
      Życzę Ci szybkiego i bezproblemowego rozwiązania, no i cudownych pierwszych chwil. Planujesz poród rodzinny?
      Ja też całą ciążę w nocy tuptałam do toalety w nocy. Śmiałam się, że Maja mnie przysposabia do nieprzespanych nocy - okazało się, że żart wcale nie był żartem :)

      Wypoczywaj, niech Ci mężuń stópki masuje :) Wyprawka gotowa? Walizka spakowana? :))))

      Usuń
    2. Poród rodzinny jak najbardziej chociaż mój mąż chyba nie do końca zdaje sobie sprawę jak to będzie wyglądać...., wyprawka gotowa a za spakowanie torby biorę się od tygodnia i nie wiem jak to wszystko ułożyć w torbie, przy końcówce ciąży jestem jakaś taka niezdecydowana i nie umiem się zabrać za pakowanie, poza tym chce pakować się z mężem żeby wiedział co gdzie jest a on przychodzi późno z pracy i tak wiecznie odkładam to pakowanie, błędne kolo ....

      Usuń
    3. Spokojnie, o męża się nie bój. Ja się stresowała, a Gazela po wszystkim mi powiedział, że się wynudził. W sumie nic nie robił przecież :P
      To naszykuj rzeczy niech mąż Cię spakuje i tak to on będzie się schylał do toreb i podawał niezbędne rzeczy - pidżama, kapcie na wierzch :)
      Ja tak mam na co dzień- zanim podejmę decyzję mija dużo czasu i jestem na maksa niezdecydowana - syndromem jedynaczki to nazywam :P

      Trzymam kciuki :****

      Usuń
  2. Najlepsze życzenia dla małej jubilatki!

    P.S. boski tort!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziękuję w imieniu mojej kochanej jubilatki - tort udekorowała moja znajoma, która robi takie figurki na zamówienie :) Ewa Cake Design na FB :)

      Usuń
  3. Madel, myślisz o powrocie do pracy czy zostajesz z Majcią dłużej? Pozdrawiam serdecznie, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co urlop macierzyński właśnie skończył mi się w niedzielę :( Jestem na wypoczynkowym do końca lipca, a potem... zależy od wielu czynników :) Staram się nie myśleć o tym, że może będę musiała ją zostawić - naszą pępowinkę coś kiepsko tatuś odciął :P

      Usuń
  4. Wszystkiego najlepszego dla Mai :) To już taka duża dziewczynka. I śliczna, nie dziwię się, że podbija serca. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziękuję :) Jest cudna :) Zwłaszcza, jak się uśmiecha, bo czasem robi minę jak predator - wówczas taka milusińska nie jest :P Hehehhe ale tą minę też kocham :)

      Usuń
  5. Kiedy to minęło?! Maja już taka duża, ja nie mogę przeżyć, że ominęło nas to wyjątkowe przyjęcie, a zdjęć mi mało i mało :) Buziaki dla Was! Szczególnie dla Majeczki! Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Pauluś nie można zjeść ciastko i mieć ciastko - wynagrodzisz jej na 2 urodziny (mam nadzieję :P)
      Zdjęcia autoryzowane - więc prześlę na maila - bo na wszystkich jest Maja z kimś z rodzinki, a prócz mnie nikt się nie zgadza na publiczne wystąpienia - więc nie chcę tu nadużyć :)
      Całuski wielkie - już niedługo ją wyściskasz :)

      Usuń
  6. Co to za wróżba urodzinowa? Pierwszy raz słyszę o czymś takim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to taka standardowa: kładziesz przed dzieckiem kilka przedmiotów i czekasz, które wybierze jako pierwsze, tym będzie w przyszłości :P Co prawda w to nie wierzę, ale robi się zawsze każdemu dziecka- potraktowałam to jako tradycję i fun :) Pewnie Tobie też mama robiła :)
      Ja wyciągnęłam długopis (poniekąd się sprawdziło jestem gryzipiórkiem:P) HEheheh

      Buziole!

      Usuń
  7. Ach, aż nostalgia mi się udzieliła... Jak to zleciało!
    Wszystkiego najlepszego dla Małej

    :*:*:*
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję M.
      No sama nie mogę w to uwierzyć. Jak myślę o porodzie i pierwszych dniach pamiętam wszystko, potem wszystko się zaciera. Patrzę na Maję i widzę małego człowieczka - sama już stara się czesać sobie włoski! :P

      :*******

      Usuń
  8. Jejku, wielki dzień! Aż mam dreszcze! :)
    Życzę Wam dziewczęta (bo i mamie się w takim dniu należy, a co! ;) cudownego porozumienia aż do końca świata. Żeby ta wyjątkowa nić, jaka łączy matkę i córkę wzmacniała się z każdym rokiem, przybierała przeróżne barwy i odcienie, ale nigdy, przenigdy nie pękła. Trzymajcie się w zdrowiu i miłości a cała reszta ułoży się wtedy sama! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mnie złapałaś za serce. Nikt nie złożył mi takich życzeń - dotyczących właśnie nas dwóch - a to jest właśnie samo sedno, coś czego sobie życzę najmocniej w świecie. Oby zatem się spełniło :) Zawsze o tym marzyłam, by między mną a moją córką była cudownie silna więź :)))))

      Dziękuję - aż mi serducho zadrżało :****

      Usuń
  9. Zdrówka i samych radosnych dni dla małej Księżniczki. Maja jest śliczna. Gratulacje dla Was, Rodziców, bo pierwszy rok dziecka pędzi w tempie ogromnym. Nadążyć za wszystkimi zmianami jest trudno, a wyłuskać te najbardziej magiczne chwile jeszcze trudniej. Bo przecież każdy dzień życia z dzieckiem to cudowne chwile :) Życzę całej Waszej Rodzince miłości, czułości i radości na następne wspólne lata :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo dziękujemy za piękne życzenia. Masz rację czas płynie niebłagalnie szybko. Mam nadzieję, że troszkę zwolni - choć pewnie się mocno łudzę, bo coś czuję, że nabierze jeszcze większej prędkości. Staram się zachować każdy moment w sercu

      Ciepło pozdrawiam

      Usuń
  10. My pierwsze urodziny obchodziliśmy w sobotę. Michaś sięgnął po książkę i długopis (też w to nie wierzę, ale rodzina męża owszem). Ponadto podobnie jak u Ciebie syn pokazuje charakter. Potrafi pokazać co chce i denerwuje się jeśli coś jest nie po jego myśli. Mały buntownik :) Sto lat dla Córci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się właśnie zastanawiam, czy to wiek, czy charakter :) łudząc się jednak, że to pierwsze :P
      Najlepsze życzenia urodzinowe dla Michasia - życzymy mu z Mają cudownego dzieciństwa :***
      Pozdrawiam cieplutko małego buntownika i jego cierpliwą mamunię :)

      Usuń
  11. Gratuluję roczku! Do nas też ten dzień zbliża się wielkimi krokami :) Ale ten czas leci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak za szybko. Tak bym chciała się nią nacieszyć jeszcze taką malutką. A to już taka dama:P
      Dziękujemy i życzymy wspaniałego Wielkiego Dnia :)

      Usuń
  12. Bardzo szybko dzieciaczki rosną - za szybko, ale każdy etap w ich życiu jest wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Moja miała roczek zaraz po świętach Bożego Narodzenia, też mieliśmy najbliższą rodzinę i przy okazji pięknie udekorowany dom świątecznymi gadżetami. Maj to piękny miesiąc wiosna, możliwość zrobienia garden party :)
    Ps Masz uroczą córeczkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam, że będzie garden party, ale ostatnio maj nie rozpieszcza pogodą :( Mam nadzieję, że kiedyś uda nam się zrobić przyjęcie w ogródku :)
      Ohhh to dużą pannę już masz :)

      ps. Bardzo dziękuję :)

      Usuń