Moje książkowe wyzwanie

22 maja 2015


W tym roku postanowiłam twardo, iż przeczytam przynajmniej jedną książkę w miesiącu.  Bez wymówek, ociągania, ale też bez żadnego ciśnienia. W jednym miesiącu mogę przeczytać 2 lub 3, w drugim wcale. Grunt żeby w grudniu bilans się zgadzał. W zasadzie 12 książek to nie jest przecież wiele. Powiedziałabym nawet, że to dość mało, może nawet trochę wstyd, ale ja i tak momentami się zastanawiam, czy oby na pewno dam radę. 

Póki co, wynik bardzo dobry, a ja jestem zachwycona kolejną serią książek Cassandry Clare  - trylogią Diableskich Maszyn - którą połknęłam w zaledwie 2 tygodnie! O moich zachwytach nad "Darami Anioła" możecie przeczytać TUTAJ. No i już nie mogę doczekać się tłumaczeń kolejnych jej książek. Pozycja majowa już rozpoczęta. Sięgnęłam po bestseller, którym zachwycają wszystkie blogerki, a mianowicie "Lekcje Madame Chic" Jennifer L.Scott. Czytałyście już? Następna w kolei to "Jesteś cudem - 50 lekcji, jak uczynić niemożliwe możliwym" Reginy Bret  oraz coś z półeczki dla mam czyli "W Paryżu dzieci nie grymaszą" Pameli Druckerman.

Po ostatnim wpisie, w którym ukazałam Wam moje największe miłości książkowe podaliście mi tyle ciekawych tytułów, że mam w czym wybierać przez najbliższe kilka lat. Z czego jestem bardzo zadowolona. Ciekawa też jestem, co obecnie czytacie. Jak często czytacie. Czy wolicie klasyczną książkę, czy ebooka? I czy macie swoją książkową listę MUST READ?
M. 

Zobacz także

44 komentarze

  1. No dobra, to ja już wyrobiłam założone dwanaście (nawet myślę, że przekroczyłam magiczną liczbę i nie liczę lektur,hehe). A jeśli chodzi o e-booki. No cóż, próbowałam i uważam, że to nie dla mnie. Wolę czuć charakterystyczny zapach i mieć w ręku określony ciężar :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Ty się nie liczysz, nałogowe czytanie masz we krwi :) Inaczej byś belfrem nie była :) Więc mnie nie dołuj :P Bo ja tu dumna jestem, że 4 przeczytałam :P swoją drogą powiedz mi, kiedy Ty to robisz??
      Ja też wolę tradycyjne, ale ostatnio doszłam do wniosku, że czytnik ma też swoje plusy :) Ale magii nie ma wcale - po prostu jest użyteczny i nic ponadto :(

      Buziaczki kochana! Dzięki za komentarz

      Usuń
  2. Ja czytam sporo. Myślę że tak 2-4 książki miesięcznie. Absolutnie w papierze i absolutnie żaden pdf czy ksero.Normalna itradycyjnea książka. Lista must read ciągle rośnie i ewoluuje. Czytam powieści obyczajowe i kryminały. I dużo zawodowych pozycji o zarządzaniu i samorozwoju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze to wygląda na to, że tylko ja tak mało czytam. Choć statystyki pokazują zupełnie co innego :P Tylko pozazdrościć, że znajdujesz czas :) Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  3. To czy wybieram książkę tradycyjną czy ebooka zależy od od sytuacji.
    Jak jestem w domu to zdecydowanie tradycyjnie a jak np. w trasie to ebooki królują. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się zastanawiałam, czy na wakacjach lepiej sprawdza się ebook czy książka tradycyjna. No bo przecież musisz mieć ładowarkę to po pierwsze, po drugie na plażę czy na basen trochę strach zabierać elektronikę - bo się zamoczy, zapiaszczy...i stwierdzam, że choć lżej w walizce, to chyba jednak wygodniejsza tradycyjna??

      Usuń
  4. Naczytałam się dziś o tylu ciekawych książkach, że teraz nic tylko zabrać się do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehhe no dokładnie :) Ale zauważ, jakie jest zróżnicowanie, każdy lubuje się w zupełnie odmiennej literaturze :)

      Usuń
  5. Czytałam "Lekcje Madame Chic" i książka wydała mi się w porządku. Pewnie spodobałaby mi się bardziej, gdyby nie to, że większość rad kojarzyłam już właśnie z blogów :)
    A próbowałaś słuchać audiobooków? Może w ten sposób udałoby Ci się "przeczytać" więcej książek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Audiobooków nigdy nie próbowałam. Nie lubię słuchać, jak ktoś czyta - wolę sama - jakoś bardziej pobudza to moją wyobraźnię :) no i nie ma to jak zapach książki i szelest kartek :) Ale wiem, że sporo osób to praktykuje zwłaszcza w samochodzie :)

      Usuń
  6. "Jesteś cudem" czytałam w trudnych chwilach po stracie pierwszej fasolki, wyciszyła mnie i pomogła uwierzyć, że będzie lepiej... Lekcje Madame Chic to miła lekka lektura ze szczyptą porad, które fajnie wprowadzić w życie aby żyło się piękniej ;-) choć Tobie chyba takie lekcje nie bardzo są potrzebne bo całą jesteś bardzo Chic!!! W Paryżu dzieci nie grymaszą też zawiera garść przydatnych rad i na pewno niektóre warto przenieść na nasze podwórko ;-) Ja zaczęłam od pieczenia ciasta jogurtowego :-) (jak przeczytasz też pewnie spróbujesz). Życzę Ci miłej lektury każdej z tych książek! Co do czytników ja zakochana jestem zakochana ostatnio ale jak wiesz wynika to z wygody przy Zochu po prostu łatwiej ale w innej sytuacji zdecydowanie książka drukowana wygrywa za jej zapach, fakturę, duszę...
    pozdrawiam,
    Magda mama Zosi ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej Madzia, aż nie wiem co napisać :( Bardzo mi przykro, że przeszłaś przez coś tak okropnego :(
      Cieszę się, że masz Zosieńkę.
      Ja jestem Chic? No coś Ty! :P Dziękuję :P ale ja to jestem taki wiecznie potargany dziecię kwiat, żyjący w utopijnym świecie, gdzie istnieje prawdziwa przyjaźń (na każdym kroku dostaje po pysku, by przestać tak utopijnie w to wierzyć), a ludzie są uczciwi i honorowi.
      Buziaki wielkie dla Was obu dziewczynki! :****

      Usuń
    2. Na szczęście niedługo po tym przykrym wydarzeniu pojawiła się Zosia;-)) I była na tyle silna, że została ze mną;-)). Mówię o tym otwarcie bo niestety kobiety w Polsce w takiej sytuacji mają niewiele wsparcia i chyba muszą same być dla siebie wsparciem i wiedzieć, że takie rzeczy się zdarzają i że nie tylko one przez to przechodzą.
      Oczywiście, że jesteś Chic!!! Dla mnie bycie Chic to spójność wewnętrzna, blask w oku, znajomość swoich zalet i wad i akceptacja ich, to nie podążanie ślepo za modą a swój unikalny styl, to umiejętność cieszenia się małymi rzeczami i celebrowania życia;-). Więc jak widzisz w mojej definicji jesteś jak najbardziej Chic!
      A życia w utopijnym świecie troszkę zazdroszczę;-) To cudowne być otwartym na ludzi. Ja już tyle razy dostałam po pysku, że teraz trochę się podnoszę dzięki Zosi i dla Zosi staram się na nowo otworzyć na ludzi bo chcę, żeby Zosia wchodziła z ufnością w swoje życie i otwartością a kto nie jak mama jej to pokaże...

      Ściskamy Was mocno i życzymy Wam cudownego dnia mamy ;-*

      Usuń
    3. Bo to chyba taki temat tabu, ale bardziej wynika z tego, że nie chce się komuś sprawić przykrości, to taki delikatny obszar, że nie wiadomo jak się zachować, co powiedzieć, jak pomóc, jak ulżyć. Cieszę się, że masz wokół siebie ludzi, którzy są razem z Tobą i Cię wspierają, głęboko wierzę, że właśnie to w życiu najbardziej się liczy :)
      Oj to w takim razie bardzo mi miło być tak postrzeganą :) Może zacznę tak o sobie myśleć ;) choć to by mnie zepsuło i chyba lepiej pozostać skromną i nieco zakompleksioną złośnicą :P
      oj wierz mi dostawać ciągle po dupie to nic cudownego. Rozczarowuje się ciągle, tyle że teraz odległości czasowe są większe, bo coraz trudniej mi zaufać.
      Tak bycie mamą czyli tym wzorcem to bardzo odpowiedzialne zadanie i ciężar :) zwłaszcza jak się zna własne ograniczenia :)

      Trzymajcie się ciepło dziewczynki!
      Mam nadzieję, że wczoraj tatuś pomógł Zosi zadbać o mamunię?

      Usuń
  7. Bardzo przyjemnie czytało się "Lekcje Madame Chic", a "Jesteś Cudem" chciałabym dorwać, po przyjeździe do Polski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam kilka lekcji i muszę przyznać, że jest napisana bardzo lekkim, przyjemnym językiem. Co więcej autorka znakomicie potrafi opisywać emocje i przekazywać własne wnioski, tak że wszystko wydaje się takie naturalnie. Przenika przez Ciebie ciepło, mądrość i jej spokój.

      Usuń
  8. Och, oczywiście, że mam listę Must Read. Tylko zabrakło by linijek by ja opisać. Ostatnio czytałam serię Nocna Szkoła. Nie spodziewałam się, że mi się aż tak spodoba. Serio!

    A do Darów Anioła mam zamiar właśnie wrócić. Nareszcie są wszystkie części, więc z przyjemnością wrócę do serii.

    A ja to ogólnie jestem książkoholiczka i lepiej ze mną na ten temat nie gadać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dawaj chociaż z pięć :) Nocna Szkoła? Brzmi ciekawie - lecę myszkować, co to :)
      Ohhh w Darach Anioła jestem zakochana, Diabelskie maszyny są jeszcze lepsze. I w nich są losy przodków Clary i Jace"a, a jeśli tak jak ja byłaś w Jace'ie zakochana to Will (jego przodka) polubisz jeszcze bardziej i będziesz ostro mu kibicowała :)

      Dlaczego nie gadać, właśnie fajnie - może mnie zarazisz :) i sprzedasz kilka dobrych tytułów :) Chciałabym, żeby wszystko mnie tak wciągało, jak Dary Anioła :)

      Usuń
    2. No dobra :) Moja lista jest bardzo różnorodna, więc zamierzam przeczytać na przykład "Annę Kareninę" czy "Hrabię Monte Christo", "Wicehrabię de Bragelonne" (uwielbiam A. Dumasa, a właściwie obu - ojca i syna), jak i serię Jutro, serię Szklany tron, oczywiście powtórka ze wspomnianych Darów Anioła, myślę nad powtórzeniem serii Nocnego Anioła, nad serią Brzydcy i nad książkami C. Lackberg. Dużo tego :P

      Może jak Cię interesuje mitologia to książki o Percym Jecksonie? Coś podobnego do Harrego Pottera, tylko w innym wydaniu.

      Wcześniej nie pisałam tego, ale mój cel na ten rok to 52 książki, czyli jedna tygodniowo. Tak średnio. Trochę mi smutno, że teraz moje wyzwanie jest tak małe, bo jeszcze dwa lata temu to wyzwanie potroiłam. I wyszło mi około 170 książek, a teraz mój zeszczycik wygląda tak smutno i marnie..

      Usuń
    3. Przeczytałaś 170 książek!??? Wow!!!!!!! Mega szacun. To ja chyba aż tak czytać nie lubię :( toż to ja pikusinka jestem przy Tobie. Jedna tygodniowo to już ogrom. Do tego czytasz neta, blogi. Kiedy? Znalazłaś jakąś receptę na zakrzywienie czasoprzestrzeni?

      O Percym Jacksonie słyszałam, nawet mam na czytniku :) więc muszę spojrzeć, ale Szklany tron?Nocny Anioł? Muszę poszukać co to :) Bardzo dziękuję :))))
      Zainspirowałaś mnie i zaimponowałaś.

      ps. prowadzisz zeszycik swoich lektur? Też kiedyś taki miałam, a potem go wyrzuciłam i bardzo teraz żałuję :( wydawało mi się to głupiutkie i dziecinne. Pomyślałam, że ktoś się będzie ze mnie śmiał. No i po co? Dziś bym była z niego dumna i mogłabym zobaczyć, jak się mój gust kształtował :(

      Usuń
    4. 170 to było dwa lata temu, kiedy miałam dużo wolnego czasu, kiedy nie miałam jeszcze mojej córeczki. Ale chciałabym czytać średnio 100 książek rocznie. To byłby satysfakcjonujący dla mnie wynik :)

      Nocnego Anioła kiedyś czytałam i podobało mi się, ale zanim sięgnęłam po 3 część, to wyleciało mi wszystko, co działo się w poprzednich. Dlatego chcę całość powtórzyć. A o Szklanym tronie mnóstwo dobrych rzeczy się nasłuchałam.

      Właśnie w pewnym momencie zaczęłam spisywać swoje lektury. Mam swoje konto na biblionetce (polecam przy okazji portal, bardzo przejrzysty i prosty), gdzie niby mogę obejrzeć książki chronologicznie, jak je czytałam, ale jednak wolę mieć to zapisane. Zeszyt prowadzę od stycznia 2012 roku ;) Mogę Ci dokładnie powiedzieć, ile książek i jakich przeczytałam od tamtego czasu :D

      Usuń
    5. A to zapisujesz tylko tytuł i autora, czy coś jeszcze?

      Usuń
    6. Tytuł i autora oczywiście. I ocenę. W skali od 1 do 6. :)

      Usuń
    7. Super :) Heheh Muszę znów własny założyć :)

      Usuń
  9. Jesteś cudem jest świetne.
    Tez połknęłam "dary anioła" szybciutko. ;)
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to jak lubisz Dary Anioła, z pewnością masz podobny gust książkowy :) Coś jeszcze tak szybko połknęłaś??

      Usuń
  10. Madziu,ja uwielbiam czytać książki! Cieszy mnie,że pojawiła się u Ciebie taka tematyka. Czytam tylko w formie papierowej,ma to dla mnie swoją magię. Co do wyzwań,to też takie podejmuję,w tym roku chciałabym po prostu pobić ilość książek przeczytanych w ubiegłym roku :) co rok więcej,lepiej :) trzymam za Ciebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu tematyka taka od czasu to czasu u mnie na blogu się pojawiała. Choć pewnie nie tak często, jakbym sobie tego życzyła, ale jeśli książka jest warta polecenia, podoba mi się i pozostawia coś w moim sercu i głowie to zawsze chętnie się tym dzielę :) No i druga kwestia, jeśli znajdę czas :) Ale bardzo się cieszę, że możesz znaleźć w moim blogu coś dla siebie :)
      Dzięki za kibicowanie :) Mam nadzieję, że się uda :)
      ps. to jaka była ta liczba w zeszłym roku?
      Miałam kiedyś koleżankę, która potrafiła koło 60-80 książek przeczytać. Imponowała mi tą liczbą zawsze :))

      Ciepło pozdrawiam

      Usuń
  11. Och jak żałuję że nie mam ostatnio czasu na książki. A na półce kusi kilka niedawno kupionych pozycji....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mmmmm znam to uczucie :) a potem zapominam, bo pojawiają się nowe i już do tych co leżą nie sięgam...

      Usuń
  12. Według moich obliczeń, czytam już 19 w tym roku. W ubiegłym roku przeczytałam zaledwie 13 i postanowiłam sobie częściej sięgać do książek;-) uwielbiam czytanie i ciężko mi podać listę ulubionych książek. Zaglądnij na mój blog, zobaczysz co czytam i co polecam:-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow to poczułam się maluczka :) przy tych Twoich 19 stu :P

      Usuń
  13. Dziewczyny wymiatacie, ja najwięcej to podczytuję ale internet. Ale dodam tego posta do zakładek żeby zaglądać i mieć spis lektur no i solidną motywację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe oby na motywacji się nie skończyło :) Mam nadzieję, że znajdziesz coś ciekawego dla siebie :)
      Ciepło pozdrawiam niedzielnie :)

      Usuń
  14. Fajne wyzwanie! Chyba się przyłączę, bo przez natłok spraw zaniedbałam literaturę:/
    Zapraszam do siebie :)
    fochzprzytupem.blogspot.com
    instagram.com/fochzprzytupem
    https://www.facebook.com/pages/FOCH-z-przytupem/727676660654507

    OdpowiedzUsuń
  15. kocham książki ale również ostatnio mam na nie coraz mniej czasu :/
    strasznie jestem ciekawa W PARYŻU DZIECI NIE GRYMASZĄ czy faktycznie taka dobra jak chwalą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się zastanawiam. Ostatnio mam wrażenie, że wszystko co w tytule ma Paryż zostaje okrzyknięte bestsellerem. A to już kolejna część wyszła. Dostałam ją w prezencie od koleżanki (nie wiem, co chciała mi przez to przekazać :P)
      Z pewnością jak uda mi się ją przeczytać napiszę recenzję :)

      Usuń
    2. czekam w takim razie na recenzję :))

      Usuń
    3. :))) Myślę, że niedługo po nią sięgnę, bo mój Majuch zaczyna pokazywać pazurki :)

      Usuń
  16. Książki o których piszesz znajdują się właśnie na mojej liście MUST READ. Niestety lista szybko się powiększa a z powodu braku czasu małą ilość pozycji mogę odhaczyć jako przeczytane. Aktualnie staram się znaleźć czas pomiędzy egzaminami i wreszcie przeczytać "Grę o tron".
    Powodzenia w realizacji postanowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o niej myślałam. Przerażają mnie co prawda te opasłe tomiska, ale słyszałam, że to istna rewelacja! :)

      Usuń
  17. Uwielbiam czytać. Moja córka uwielbia czytać:) Książki są u nas bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniale. Książki to wiedza. Zawsze podziwiałam ludzi, którzy potrafią książki pochłaniać na kilogramy :)

      Usuń