Dzień Dziecka 365 dni w roku

3 czerwca 2015


W ubiegły poniedziałek wszyscy świętowali Dzień Dziecka. Już w zeszłym roku, kiedy to mogliśmy obchodzić to święto po raz pierwszy, bardzo długo zastanawiałam się, jak sprawić, by ten dzień był wyjątkowy. Prezenty, to jeszcze nie ten etap. Maja dopiero skończyła rok, więc jeszcze nie rozumie ich idei. Zresztą, rodzice kupują jej coś przynajmniej raz w tygodniu, więc czym różniłby się ten dzień od innych? Planowaliśmy wybrać się wspólnie do zoo, jednak tata nie dostał urlopu, a nam zależało, by taka pierwsza poznawcza wyprawa Mai była rodzinna. Lubimy robić wszystko razem. Zależy mi bardzo na tym, byśmy obydwoje mieli możliwość obserwacji, jak nasze dziecko poznaje i odkrywa świat. Tym bardziej, że tak wiele rzeczy, tak wiele tych pierwszych razów jest zarezerwowane tylko dla mnie, z racji stałej obecności u jej boku.

Dzień Dziecka spędziliśmy zatem, jak każdy inny. Przyjechała do nas babcia, poszłyśmy na spacer, na plac zabaw. Maja bawiła się w swoje ulubione zabawy: a kuku, duchy, ganianego, turlanie na łóżku, rzucanie się w poduszki, raczka nieboraczka, kiśka-miśka, przytulanie misiów, oglądanie książeczek i wtulanie w mamunię. Niby nic wyjątkowego, a jednak... 

U nas Dzień Dziecka trwa od dnia narodzin Mai - a zaczął się z chwilą, gdy zdecydowałam się na roczny urlop macierzyński. To najlepsza decyzja w moim życiu i najpiękniejszy prezent, jaki mogłam ofiarować mojemu dziecku. Siebie. Mój czas. Moje 100%, czasem i nawet 200%. Stała obecność, zawsze otwarte ramiona, poczucie bezpieczeństwa i serce na dłoni. To wszytko, co tak naprawdę na dzień dzisiejszy mogę podarować dziecku. Potem będę to mogła robić tylko okazjonalnie, gdy wrócę z pracy, gdy dostanę urlop :( Dlatego póki jestem z Mają nasz Dzień Dziecka trwa na okrągło. Cieszymy się każdą wspólną chwilą, każdym uśmiechem, każdym przytulańcem.

Dzięki temu obie świętujemy. Ona -  bo daję jej to, co dla takiego szkraba najważniejsze. Ja - bo mam możliwość bycia przy niej non stop. Mogę patrzeć jak się codziennie zmienia,  rozwija, jak poznaje świat.  Mogę być osobą, którą zobaczy po przebudzeniu, a widok budzącej się Mai jest naprawdę zapierający dech w piersiach. Mogę słyszeć jako pierwsza nowego słowa, które właśnie udało się wymówić. Mogę znaleźć kolejnego zęba, przytulić po małym wypadku, objąć, gdy ma na to ochotę, nauczyć czegoś nowego.Po prostu mogę BYĆ przy niej, dla niej, z nią. A to dla mnie bezcenne.

Tak więc u nas w domu Dzień Dziecka i Dzień Matki, trwają począwszy od 12 maja 2014 roku, oby trwały jak najdłużej! Bo czego takie dziecko może potrzebować, jak nie mamy?

M.

Zobacz także

18 komentarze

  1. No i pieknie! Ja na poczatku mialam duze cisnienie na cos wyjatkowego przez wielkie W, ale ostatecznie wyszlo zwyczajnie: troche zabawy, hustawka, przytulanie, ksiazeczka i tez postanowilam czerpac magie z tej zwyczajnosci. Tak naprawde wiele osob marzy, zeby moc spedzic taki zwykly, najzwyklejszy dzien z dzieckiem. Buziaki dla blond pieknosci (w liczbie mnogiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że w dzisiejszym materialistycznym i komercyjnym świecie zapominamy o tym, co naprawdę się w życiu liczy. Oczywiście Maja prezent dostała - ale im jest większa, tym bardziej widzę, jak te zabawki kompletnie jej nie obchodzą :) Fajniejszy jest garnek mamy, foliowa torebka, która szeleści, kwiatuszek zerwany na spacerze - a przede wszystkim rodzice :)

      Dziękujemy pięknie za buziaki :)
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  2. Wspaniale czyta mi się Twój blog. Nie mam jeszcze dziecka choć skończyłam już 30 lat. Czasem myślę, że chciałabym mieć przy sobie takie maleństwo, dla którego będę całym światem. Wiem, że potrafiłabym wszystko dla niego poświęcić ale boje się tego co będzie po roku urlopu macierzyńskiego. Mam stresującą pracę i nie raz zastanawiam się, czy nie odbije się to na dziecku. Smutno mi na myśl, że dzisiejsze mamy muszą podrzucać rocznego bobasa do babci czy niani i siedzieć cały dzień w pracy. A dzieci tak szybko rosną. Moja mama była ze mną w domu do około 10 roku życia. Też chciałabym być przy dziecku tak długo ale wiadomo jaka jest sytuacja finansowa w kraju - nie utrzymamy się tylko z jednej pensji. Słaba ta polityka prorodzinna :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!! :) :) :) :)
      Oj masz rację, powiedziałabym, że jej nie ma wcale. Choć i tak jestem szczęściarą, że jest ten rok. Moja mama też była ze mną bardzo długo, było ciężko, ale rodzice dawali radę. Mam jednak nadzieję, że nie będzie to dla Ciebie przeszkodą i zdecydujesz się na macierzyństwo. Nie jest ono łatwe, ani usłane różami, ale prawda jest taka, że natura tak sobie to wszystko sprytnie obmyśliła, że uśmiech dziecka rekompensuje Ci wszystkie nieprzespane noce, złe humory i trudy dnia codziennego.
      Ciepło pozdrawiam i dziękuję za ciepły komentarz :) Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej :)

      Usuń
  3. Dzień dziecka, dzień matki oraz dzień ojca powinny trwać cały rok. Data w kalendarzu powinna być jedynie symbolem wyjątkowej chwili. Pięknie to napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Całkowicie się z Tobą zgadzam :) Podobne odczucie mam w stosunku do Walentynek

      Usuń
    2. Akurat Walentynek, jako takich, nie uznaję, bo kocha się codziennie, a nie jednego dnia w roku. I prezenty tego dnia są całkowicie zbędne.

      Usuń
    3. Ano te święta taki mają urok. Przecież kobiety też należy szanować codziennie, a nie tylko raz w roku na Dzień Kobiet powiedzieć im coś miłego i przepuścić w końcu w drzwiach :) Wydaje mi się, że te święta mają nam po prostu przypominać o tym, o czym na co dzień się często zapomina.

      Usuń
  4. Najważniejsze to spedzić wspólnie czas :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniale jest spędzać każdy dzień ze swoim dzieckiem, rosną więzi, rośnie serducho :) Życzę Ci wielu radosnych chwil. Moja Basia ukończyła już dziesiątą wiosnę i nadal jesteśmy blisko. Bez niej nie byłabym sobą :)
    http://labarbaretta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, super! Właśnie o tym marzę, aby mimo wieku Maja nadal była ze mną blisko :) Cudownie. Gratuluję! Ściskam

      Usuń
  6. Dzień dziecka spędzaliśmy tak prawdziwie po raz pierwszy - jestem Mamą od dwóch miesięcy - najpiękniejszej istotki na świecie - również Mai :) najważniejsze tego dnia było spędzenie ze sobą czasu - możliwie jak najwięcej. Od początku cieszymy się każdą chwilą i mam nadzieje, że tak będzie jeszcze długo długo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo jakie maleństwo! Moje gratulacje! Jak się macie? Poukładałyście się już? Dobrze poznałyście? jaka jest Majcia? Też taki niespokojny duszek, jak moja?
      Przed Wami pierwszy Dzień Ojca :)

      Cieplusio pozdrawiam i życzę pięknych, wspólnych chwil :)

      Usuń
  7. Dzień Dziecka, Mamy, Taty, Babci, Dziadka itd to tylko symboliczne daty w kalendarzu, kochajmy się szanujmy się i spędzajmy wspólnie czas jak często tylko się da!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amen :) Nic dodać, nic ująć :) Zgadzam się całkowicie :)

      Usuń
  8. wpis na temat z którym zgodzić się powinien każdy. aajk, również się z Tobą zgadzam, takie daty są bardzo ważne i należy poświecić im odobine uwagi, bo każdy nowy dzień niesie za sobą coś wspaniałego. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinien :) Ale z pewnością są tacy, co by się tu sprzeczali. Choć tacy pewnie blogów maminych nie czytają :P Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam ciepło i zapraszam ponownie :)

      Usuń