Podróże z dzieckiem # 1 - wyrób dziecku paszport

8 czerwca 2015

paszport

Wielkimi krokami zbliża się najpiękniejszy okres w roku - WAKACJE! Nigdy nie zapomnę, z jaką niecierpliwością przebierałam nogami już w maju, wyczekując końca roku szkolnego. Co prawda nie wyjeżdżałam dalej niż na działkę dziadka, ale byłam tam najszczęśliwsza na świecie. Gdy tylko zaczynają kwitnąć akacje, ja zamieniam się znów w zniecierpliwioną małą dziewczynkę i odliczam dni do zakończenia roku. Nie ważne, że szkołę skończyłam... dawno temu. Nie muszę wyjeżdżać następnego dnia, wystarczy ta bloga świadomość, że oto są już wakacje. 

Ale jeśli już o podróżach mowa jako, że w zeszłym roku wakacji z prawdziwego zdarzenia nie mieliśmy (prócz kilkudniowego wypadu nad morze), w tym roku postanowiliśmy zabrać Maję w jej pierwszą, dłuższą podróż. Gdzie? Jeszcze nie zdecydowaliśmy, choć urlop zaczynamy za dwa tygodnie.

Jeśli chodzi o podróżowanie z dzieckiem, to ile rodziców, tyle znajdziecie sposobów. Jedni, wolą maleństwu oszczędzić trudów podróży, inni zabierają nawet dwumiesięcznego malca w podróż życia np. po Azji. Jeszcze inni twierdzą, że to czas tylko dla nich, chcą uciec w siną dal z dala od dziecka, tak więc podrzucają je dziadkom i hulaj dusza piekła nie ma. Wszystko zależy od podejścia rodzica.

Jeśli jednak tak, jak ja nie wyobrażacie sobie wakacji innych niż rodzinne i planujecie przekroczyć granice kraju, bez względu na to, czy planujecie jednodniowy wypad na Słowację, czy podróż na inny kontynent, bezwzględnie musicie pamiętać o wyrobieniu dziecku dokumentu tożsamości. Jeśli poruszacie się w granicach Unii Europejskiej wystarczy dowód osobisty, którego wyrobienie jest w Polsce bezpłatne, my jednak zdecydowaliśmy się na paszport. Nie ogranicza możliwości wyboru i zdecydowanie powiększa wasz zasięg wakacyjnych destynacji.

Jednak o wyrobieniu paszportu warto pomyśleć wcześniej. Dlaczego?
  • Po pierwsze, trzeba na niego poczekać do 28 dni. Tak więc, jeśli lubicie spontaniczne wypady, korzystacie z ofert last minute, albo czatujecie na tani lot, warto zawczasu o tym pomyśleć i odpowiednio zaplanować.
  • Po drugie zrobienie zdjęcia maluszkowi to nie lada wyzwanie. Dziecko powinno być wyspane, najedzone i w dobrym nastroju. Jeśli jest przemęczone, zaspane, głodne bądź co gorsza obolałe (np. ząbkuje) nic z tego nie wyjdzie. A zrobienie zdjęcia o określonych wymogach (przedstawiającą osobę w pozycji frontalnej, patrzącą na wprost z otwartymi oczami, z naturalnym wyrazem twarzy i zamkniętymi ustami) to czasem nie lada wyzwanie. Sami dobrze wiecie, jak wyglądają takie pozowanie do formalnych zdjęć - istna męczarnia. Przy dziecku jest trudniej. Nie da się go ustawić, powiedzieć broda wyżej, ciężko też zwrócić jego uwagę tak, by patrzyło w określonym kierunku, jednocześnie go nie rozśmieszając. No i jeszcze jedna rzecz - podczas, gdy dziecko siedzi na jakimś podwyższeniu, Wy musicie zniknąć z pola widzenia. W praktyce wygląda to tak, że podtrzymujecie dziecko z wyciągniętymi w górę rękoma jednocześnie chowając głowę i tułów za coś, na czym dziecko siedzi. Mieliśmy z mężem przy tym kupę śmiechu :) 
  • Po trzecie w urzędzie muszą się stawić obydwoje rodzice (Obecność dziecka wymagana jest od 5 roku jego życia) - czasami nie jest to łatwe do zgrania.
Nie pozostaje nic innego jak zaplanować, i zrealizować, a potem już tylko wybrać kierunek, spakować walizkę i w drogę. Koszt wyrobienia paszportu dla dziecka do lat 13 to jedyne 30 .zł (plus koszt zdjęcia). Dokument zaś ważny jest 5 lat. Myślę, że zdecydowanie warto.

Maja ma już swój pierwszy dokument tożsamości. A Wy? Wyrobiliście dziecku paszport albo dowód tożsamości? Miejsce wakacji wybrane?

ps. i pamiętajcie również o sprawdzeniu terminu ważności waszych dokumentów. Byłoby bardzo niemiło dowiedzieć się na lotnisku, że z wakacji nici.

Serdecznie pozdrawiam, 

M.


Zobacz także

41 komentarze

  1. Z własnego doświadczenia mogę podpowiedzieć, że Ci zapominalscy mają szansę wyrobić paszport w jakieś 7-10 dni. Należy normalnie złożyć wniosek a następnie udać się do Pani Kierownik. Wchodząc do urxędu w łodzi drzwi po lewo:) należy poprosić Panią Kierownik o przyśpieszenie procesu. Tutaj zostawiam pole do popisu dla prawdziwych krasomówców. Powód dla którego chcecie prosić o przyśpieszenie musi być naprawdę dobry. Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My już mamy :) Pierwszy dokumencik ze śmieszą fotką :) Szkoda, że o stempelki teraz tak trudno :P bo się kiedyś zbierało :) Choć Wy chyba na puste kartki z Paula nie narzekacie :P

      Usuń
    2. No właśnie wciąż mi mało. Przydałby się jakiś stempel z afryki lub ameryki łacińskiej:)

      Usuń
    3. To się nazywa uzależnienie :P
      Przydałby się przydał, ale wpierw trzeba nieco uskładać na te przyjemności i pożyć nieco życiem przyziemnym :)

      Buziaki dla Was kangurki! :***

      Usuń
  2. Taaak, też mi się zdarzyło prosić o przyspieszenie procesu, gdy bylismy na wakacjach w Polsce :) Udało się w tydzień! :D Ale trzeba było się naprosić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego warto pomyśleć o tym zawczasu. Unikamy nerwów, stresu i płaszczenia się przed urzędnikami :)
      Grunt, że się udało :)

      Usuń
  3. Wyrobienie dowodu często jest szybsze, ale ja też jestem za paszportem. Moja córka miała już jedno i drugie. Przy okazji czytania o zdjęciach przypomniała mi się śmieszna sytuacja: pan fotograf tak wyretuszował zdjęcie paszportowe mojej Julki, że później pan celnik za Chiny nie chciał uwierzyć, że ta dziewczynka na zdjęciu i ta trzylatka w realu to ta sama osoba. Na szczęście miałam dowód, a w nim inne zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matyś, w takiej sytuacji faktycznie lepiej mieć dwa dokumenty. Ale nie wiem czy wiesz, że od tego roku (bodajże od marca) daje się to samo zdjęcie do dowodu i paszportu :(
      A swoją drogą dzieci tak szybko się zmieniają i rosną, zwłaszcza te najmłodsze, że poznać dziecko, które na zdjęciu ma 4 m-ce a na żywo 4 lata to jest niezła zagadka. I dla mnie głupota systemu... :(

      Usuń
  4. My wyrabialiśmy paszport, gdy Nadia miała 2 miesiące. Czekaliśmy około tygodnia :) Ale zdjęcie mi się nie podoba, Nadia wyszła nieładnie. :/ Ciężko było fotografowi zrobić jakieś nadające się do paszportu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szybko? W jakimś trybie przyśpieszonym?
      A zdjęcie zawsze do paszportu będzie wstrętne - na własne patrzeć nie mogę - wyglądam jak skazaniec, do tego na maxa brzydki :(

      Usuń
    2. Nie no normalnie. Wydaje mi się, że na ten pierwszy paszport tyle się nie czeka. W końcu czekać miesiąc na paszport, który i tak jest ważny rok? Chyba, że tylko w szkockim konsulacie tak to wygląda, nie wiem :)

      Usuń
    3. Tyle czekaliśmy :) I tak jest w regulaminie :) Myślę, że w konsulacie są zupełne inne terminy :) Życie na obczyźnie rządzi się nieco innymi prawami :)

      Usuń
    4. Paszport dla dziecka jest ważny 5 lat :)

      Usuń
    5. Nasz jest ważny rok. :) To jest ten pierwszy paszport, który jest bez numeru PESEL.

      Usuń
    6. O to jakoś inaczej. Może wyrabiałaś jeszcze zanim dziecku PESEL nadano :)

      Usuń
    7. No moja córcia jeszcze numeru PESEL nie ma :)

      Usuń
    8. I wszystko jasne :) A to nie jest tak, że jest określony czas na złożenie wniosku?

      Usuń
    9. Nie wiem jak to dokładnie wygląda, czy jest określony czas, ale mogę złożyć przy wniosku o ten drugi, pięcioletni, paszport. Czyli mam czas chociażby do stycznia.

      Usuń
    10. Nie możliwe, żeby jeszcze nie było. Teoretycznie PESEL nadawany jest w ciągu 30 dni od zgłoszenia narodzin dziecka do USC. (max. 3 miesiące). Bez tego nie przyjmie Was nawet lekarz.

      Usuń
    11. Kochana, ale ja w Szkocji mieszkam :) Po co mojej córci tutaj PESEL? Tylko do paszportu. Do pierwszego nie wymagają. A przy wniosku o drugi paszport od razu składa się wniosek o nadanie numeru PESEL.

      Usuń
    12. aaaa :) no faktycznie :)

      Usuń
  5. nasze pierwsze wakacje w trójkę były rok temu nad polskim morzem :) w tym odpadają bo pod koniec sierpnia/początek września rodzę :P
    pozdrawiam cieplutko i życzę wspaniałych wakacji ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo super! Trzymam zatem kciuki, rodzinka się powiększa :) Zestresowana troszkę, jak to będzie? Ja wciąż się zastanawiam, jak to jest mieć dwoje, a raczej czy ja dałabym radę :)
      Nie dziwię się, że wakacje Wam nie w głowie. Są rzeczy ważniejsze :) A jak się czujesz? Życzę wytrwałości w upały i kochającego męża, co to stópki rozmasuje :)

      Usuń
    2. nie dziękuję w takim razie :) troszkę jestem zestresowana ale wiem,że mogę liczyć na pomoc mamy i siostry i męża także mi raźniej,a nawet moja pociecha już prawie 3letnia obiecuje mi opiekę nad swoim braciszkiem :D

      Usuń
    3. W takim razie jesteś w dobrych rękach :) To najważniejsze :) Ojej to już duża dziewczynka - z pewnością będzie pomagała :) Życzę wszystkiego dobrego! <3

      Usuń
  6. w sumie dobry pomysł z tym paszportem na pewno wezmę to pod uwagę kiedy Oliwka przyjdzie już na swiat ;) lepiej takie rzeczy załatwiać wcześniej ;) http://creamshine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jesteście w dwupaku? Hehehe Myślę, że macie troszkę czasu zatem :)
      Buziaki :***

      Usuń
  7. My się właśnie zbieramy do hurtowego wyrobienia nowych paszportów. Zastanawiałam się nawet ostatnio nad tym, jak zrobić zdjęcie Młodemu. Teraz widzę, że będzie z tym sporo zabawy ;)

    Póki co podróżowaliśmy po kraju i na szczęście nie mieliśmy z tym większych problemów :) Synek znosił dzielnie wszystkie pomysły rodziców i bardzo szybko aklimatyzował się w nowym miejscu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, że mały jest takim podróżnikiem zaprawionym :) Miejmy nadzieję, że naszemu Majciuchowi też się spodoba :)
      Powodzonka na sesji :) Z pewnością będzie zabawnie :)

      Usuń
  8. Mnie czekają pracowite wakacje, ale jak coś to paszport w szafce gotowy do użycia jest :-) co do podróży z dzieckiem- nie mam dzieci ani męża jeszcze, ale jakiś czas temu stwierdziłam, że w przyszłości będę z dzieckiem podrózować. Nie warto chyba czekać na "lepsze czasy i aż dzieci podrosną" moi rodzice czekali i co? Dopiero teraz korzystają z wycieczek, a sporo stracili w najpiękniejsze dla nich lata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nasi rodzice nie wyjeżdżali z innych powodów. Wówczas nie było można, nie było możliwości, nie było pieniędzy. Teraz świat to globalna wioska. Po Unii możesz się poruszać swobodnie, jakbyś jechała do cioci na Mazury, spontanicznie bookujesz lot do Barcelony, bo jest tanio :) To jest naprawdę świetne :)
      Korzystaj z podróży póki możesz. Po założeniu rodziny pieniądze jest na co wydawać i podróże zawsze schodzą na plan dalszy :) Ja najwięcej zwiedziłam na studiach i bardzo się z tego cieszę :)

      Usuń
  9. O proszę jaki przydatny post :) My w tym roku co prawda celujemy w polskie morze, ale za rok chcielibyśmy poszerzyć horyzonty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzięki :) Fajnie, że się podoba :) Polskie morze też jest super :) W zeszłym roku byliśmy w Sopocie na kilka dni z Majunią i było cudownie!
      Buziaki dla Was!

      Usuń
  10. Bardzo ważne aby pomyśleć o tym zawczasu. :-) Super wpis, ważne porady!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się jeśli się przydały :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Madziu,to jakoś bardzo długo u Was z tym paszportem,bo wszystkie znane mi przypadki zamykają się w max. dwóch tygodniach! ale najważniejsze,ze już załatwione :)

    powiedz,czy macie już jakieś kierunki na oku? my kilka dni temu wróciliśmy z Grecji (Korfu),a już mi się marzy kolejny wyjazd! ja w ogóle uwielbiam podróżować...ach! nie mamy jeszcze dzieci,więc możemy szaleć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to zależy od miasta i ilości mieszkańców. W Łodzi jest to te 28 dni :(
      Wakacje wykupione :) Jedziemy w przyszłą sobotę tfu tfu, póki co się nie chwalę, bo nie chcę zapeszać. Z dzieckiem nigdy nic nie wiadomo nawet na dzień przed wyjazdem :)

      Korfu...mmmmm zawsze mi się marzyło - słyszałam, że jest przepiękna. Prawda to? Jak Twoje wrażenia? Oj tak podróżujcie, podróżujcie póki czas :) My też będziemy więcej - niech tylko Majuch podrośnie. Mam nadzieję, że złapie tego bakcyla - choć moja Gazela nie przepada - ja mogłabym żyć na walizkach. Uwielbiam zwłaszcza takie małe city break :) bo kocham zwiedzać :)

      Ciepło pozdrawiam i życzę w takim razie ponownych wakacji! :)

      Usuń
    2. no to teraz pozostaje pakowanie i w drogę! :D bawcie się dobrze i odpoczywajcie z całych sił,a ja czekam na Twoją relację!

      Korfu bardzo polecam,jest przepiękną wyspą! przede wszystkim to najbardziej zielona ze wszystkich greckich wysp,a ja zieleń uwielbiam. dodatkowo wiosną rozkwita niezliczoną ilością kwiatów,coś wspaniałego. mieliśmy wynajęte auto na cały pobyt,więc zwiedziliśmy wszystko,co mieliśmy zaplanowane. cudowne wakacje. na pewno kiedyś tam wrocimy. w ogole ja bardzo lubię Grecję - pięknie,mili ludzie,niedaleko. same plusy :)

      Usuń
    3. Oj dziękujemy :) Mnie już przedwyjazdowy stres dopadł - robię listy zakupów, listy leków, listy kosmetyków do spakowania, listy list :)

      Oj z tego co opowiadasz bajka :) Może z małą w przyszłym roku pojedziemy :) Cudownie jest właśnie sobie samemu, we własnym tempie, niespiesznie tułać auteczkiem. Przystanąć gdzie się chce, na ile się chce :) Może masz ochotę podesłać kilka fotek na maila? albo fb? Z przyjemnością obejrzę :)

      Ciepło pozdrawiam :) A relacja będzie na bank :) Wszak emocji dostarczy nam do bólu :( Lot o 5 rano :( A do Wawy trzeba jeszcze dojechać. Boję się o Majucha i na samą myśl mnie w brzuchu skręca - ale ja jestem taka posrajdupa :( :p

      Usuń