Ciecz nienewtonowska czyli jak bawić się z rocznym dzieckiem

15 lipca 2015


Bawiliście się kiedyś ze swoimi dziećmi cieczą nienewtonowską? My odkryłyśmy ją z Mają całkiem niedawno, podczas naszych zajęć w Baby Club Cafe (jesteśmy tam już stałymi bywalcami) i od razu ją pokochałyśmy. Zwłaszcza Maja. No bo jak tu się nie cieszyć, gdy można się brudzić do woli i to od stóp do głowy, mama się z tego powodu nie złości, a do tego płyn czasem zmienia swoją konsystencję i wcale nie jest płynem? Wow! Niebo, raj!

Pewnie chcecie wiedzieć, co to takiego? Otóż płyny nienewtonowskie to takie, które zmieniają swoją konsystencję pod wpływem nacisku oraz siły naprężenia z płynnej na stałą. Molekuły zawarte w płynie są bardzo luźno ułożone, dzięki czemu mogą się z łatwością przemieszczać. Najlepiej zrozumieć to na małym eksperymencie.

Jak to przygotować? Nic prostszego. Potrzebna Wam będzie miska, mąka ziemniaczana i woda (o temperaturze nie wyższej niż pokojowa). Najpierw wsypcie mąkę, a następnie stopniowo dolewajcie wody, mieszając (najlepiej rękoma) do momentu, aż dojdziecie do cieczy nienewtonowskiej. Kiedy to nastąpi? Mieszanie stanie się wówczas o wiele trudniejsze. Początkowo mąka będzie chłonąć wodę, ale potem zamieni się w gęstą ciecz przypominającą konsystencją farbę. Momentami może nawet zachowywać się jak plastyczne ciało stałe, rwać się i drzeć na kawałki. Jednak im wolniej będziemy mieszać, tym bardziej będzie się zachowywać jak zwykła ciecz. Pamiętajcie również by nie przesadzić z wodą, bo eksperyment Wam nie wyjdzie. 


Spróbujcie pobawić się tą cieczą np. łyżką. Szybko uderzając możecie napotkać opór, a wkładając ją powoli, włożycie łyżeczkę jak do herbaty. Gwarantuje, że bałaganu nie będzie. Dlatego zdecydowanie sprawdzi się ona do zabawy z małym dzieckiem. W zależności od dynamiki waszego działania ciecz będzie się różnie zachowywała. Spróbujcie zrobić na dłoni kulkę. Póki będziecie ją tworzyć, póty będzie istniała. Przestaniecie, a ciecz spłynie Wam po palcach. Rewelacyjna zabawa.
 

Kto powiedział, że nauka nie może być zabawą? Fakt, w tym przypadku Majcia jest na naukę nieco za mała, ale przecież poznając świat się uczy. Nawet wówczas, gdy jeszcze tego nie rozumie.
To co zaryzykujecie?
Uprzedzam, że efekty zabawy są takie, jak na zdjęciu :)
 

Zobacz także

20 komentarze

  1. Wygląda to trochę przerażająco :D Na pewno dla dziecka zabawa świetna, ale ja jakoś nie mam odwagi dać Nadii tak się bawić. Za to pozwalam jej czasem na zabawę przy jedzeniu. Zdarza się, że coś mi skapnie z łyżeczki na stolik i wtedy nadia rozmazuje to po całej powierzchni stolika. No ale wytrzeć taki mały blat to nie problem. Nadia ma śliniak z rękawkami, więc się też nie ubrudzi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się stresujesz zawsze na podłogę można wyłożyć np. folię malarską, a Nadię ubrać właśnie w taki fartuszek z rękawkami. Myślę, że warto dać dziecku poznawać świat nawet jak jest przy tym trochę sprzątania. Staram się Majci dawać jeść samej. Choć też nie robię tego tak, jak kiedyś myślałam, że wprowadzę DLW, ale po trochu do tego dojrzewam :)

      A konsystencja cieczy będzie zależała od ilości dodanej wody. Jak widać na początkowych zdjęciach miałyśmy właśnie takie glutki, potem troszkę za dużo wody. A może pobawcie się w ten sposób na podwórku? Gwarantuję, że dziecko będzie zachwycone :)

      Usuń
    2. Jeszcze wezmę pod uwagę ten pomysł. :) Może coś wykombinuję z folią. Zabawa poza domem raczej odpada, ze względu na pogodę i brak odpowiedniego miejsca. Ale pomyślę nad domowym placem zabaw :)

      Usuń
    3. Koniecznie! My pierwszy raz bawiłyśmy się w Klubokawiarni i powiem Ci, że wcale to tak strasznie nie wyglądało. W kuchni na kafelkach szybko można wodą zmyć, a z ciuszków schodzi rach ciach ciach :) Jak zobaczyłam jaka Maja jest zadowolona stwierdziłam, że ten wyraz twarzy jest absolutnie bezcenny - też zawsze w domu takich zabaw się boję :)

      Usuń
  2. Ale super! Już wiem co będziemy robić dzisiaj popołudniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) To świetnie! Ania daj koniecznie znać, jak się dziecku spodobało?

      Usuń
  3. Super zabawa! Kiedyś na wieczorze panieńskim koleżanki, była jej znajoma, która studiuje chemię. Pokazywała nam różne eksperymenty, które można zrobić w domu. Między innymi ten. Kilka dorosłych dziewczyn, a napatrzeć się nie mogłyśmy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super pomysł na wieczorze panieńskim! Ciekawa jestem co tam Wam jeszcze pokazywała. Mega oryginalnie!
      Ciepło pozdrawiam!

      Usuń
  4. Nie miałam okazji eksperymentować z tym wynalazkiem. Z chęcią bym się pobawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetne! Wypróbuję z moimi podopiecznymi następnym razem jak u nich będę jeśli rodzice się zgodzą:)

    :*:*:*
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jak posprzątasz to się zgodzą :) Heheheh A tak poważnie to z pewnością dzieciaki będą zachwycone :)

      Usuń
  6. Albo dziecko jest czyste albo szczęśliwe :D Także u nas będzie zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehhe Uwielbiam Cię! Jesteś super mamą!

      Usuń
  7. Super zabawa, nie słyszałam o nie wcześniej:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też dlatego chciałam się z Wami podzielić :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ciekawie jest brudne dziecko :) Ale ten uśmiech :)

      Usuń
    2. Super, ekstra, fantastycznie! Adoptujesz mnie? Rewelacyjna zabawa dla dzieci, taka poznawcza :)

      Usuń
    3. Nie wiem tylko co na to mój mąż :P

      Usuń