Rancho Texas Lanzarote Park

31 sierpnia 2015


Ostatni dzień wakacji zawsze wypełnia mnie nostalgią i skłania do refleksji nad minionym latem. A lato było fajne. Pełne niespodzianek. Pierwsze wakacje Mai za granicą, pierwsze kroki i sielski klimat u babci poza miastem. W lato zawsze jestem troszkę smutna. Mój mąż ma taką pracę, że właśnie na te najcieplejsze miesiące przypada im najgorętszy, najbardziej pracowity okres pełen delegacji i wyjazdów. Tęsknimy więc z Mają, i za tatą, i za naszym domkiem. I za możliwością wspólnego obijania się. 

Wracając jednak do naszych tegorocznych wakacji chciałabym Wam opowiedzieć, o cudownym miejscu na Lanzarote. Rancho Texas Lanzarote Park to park rozrywki, który znajduje się na południu wyspy, w pobliżu Puerto del Carmen. Łatwo tam jednak dojechać również z Costa Tequise oraz Playa Blanca. Z tych trzech miejscowości raz dziennie kursuje specjalny autobus, który Was zawiezie na miejsce, a potem o określonej godzinie zabierze z powrotem do hotelu.
 

Nie jestem zwolenniczką ogrodów zoologicznych. Nie mniej jednak dla dzieci to wspaniała atrakcja oraz jedyna i niepowtarzalna okazja by zobaczyć niektóre gatunki zwierząt, a w przypadku Rancho Tezaas Lanzarote Park, nawet roślin. Przyzwyczajeni do polskich standardów byliśmy bardzo miło zaskoczeni tym, co do zaoferowania ma kanaryjskie mini zoo.

Rancho Texas Lanzarote Park to przede wszystkim przepiękny, zachwycający ogród pełen bujnej zieleni i egzotycznych kwiatów, Stanowi on nieprawdopodobny kontrast dla czarnego, powulkanicznego krajobrazu wyspy. Wybiegi dla zwierząt są ciekawie zaprojektowane, czyste i zadbane. Wchodząc np. do sowiarni w tle usłyszycie delikatną melodię z Harrego Pottera. Zagrody wyglądają wręcz sielankowo. Widać, że zwierzęta otoczone są dbałością i miłością. Na terenie znajdziecie mnóstwo atrakcji dla dzieci. Są tu pokazy drapieżnych ptaków, lwów morskich, papug, czy lasso. Jest ogromny basen z mnóstwem zjeżdżalni oraz statkiem pirackim. W wiosce indiańskiej czekają kolejne atrakcje, jak jazda na kucu, pływanie w canoe, grota szamana oraz zabawa w poszukiwanie złota. Na własne oczy można obejrzeć niezwykle rzadkie okazy białych tygrysów. Są też bizony, pieski preriowe, krokodyle, pancerniki, kilkanaście odmian żółwi i wiele innych ssaków, ptaków czy gadów.
 
 
Można tu naprawdę miło spędzić cały dzionek. Majeczka była zachwycona pokazem lwów morskich. Klaskała najgłośniej z widowni, a do dziś na półce stoi nasze zdjęcie z papugami Ara (jedna na ramieniu, druga w moich rękach). Majcia ciągle wskazuje je palcem i udając odgłosy papug krzyczy Ara! Ara!
 
Jeśli macie dzieci i wybieracie się na Lanzarote koniecznie oznaczcie Rancho Texas Lanzarote Park jako punkt obowiązkowy waszych wakacji.
 
 
Ciekawa jestem, czy w tegoroczne lato odkryliście miejsca godne polecenia? A może jakieś ciekawe atrakcje dla dzieci? Chętnie poczytam. Robimy listę miejsc MUST SEEN z dziećmi. Linki możecie wklejać w komentarzach. A jutro życzę radosnego rozpoczęcia roku szkolnego! Nie wiem jak Wy, ale ja wspominając tegoroczne wakacje już myślami wybiegam w przyszłość do przyszłego roku.
 
 

Zobacz także

0 komentarze