Czy dziecko powinno obchodzić imieniny?

9 września 2015


Zdawać by się mogło, że to pytanie retoryczne, prawda? No pewnie, że powinno. Dlaczego nie? Bo dzieci imienin nie obchodzą i już. Absurd? Dla mnie tak. Dla innych rzecz normalna. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że niektórzy tak właśnie zostali wychowani w domu. Nie przyszło by mi do głowy, żeby pozbawić dziecko, czegoś co sama otrzymuję. Wiem, że niektórzy imienin nie obchodzą. Są nawet i tacy, co nie obchodzą urodzin. Nie lubią być w centrum uwagi. Są i tacy, którzy zamiast urodzin, świętują imieniny, twierdząc, że na urodziny są za starzy i to ich przytłacza. Wspólny mianownik? To ich własny, świadomy wybór.

Dla nas każdy pretekst do radosnego spędzania czasu jest dobry. Lubimy i świętujemy wszytko. Imieniny tym bardziej. Bo niby czemu dziecko ma nie świętować, skoro ja to robię? Przecież jest równie ważne. Ba. Nawet ważniejsze. Mało tego, cieszy się sto razy mocniej. Sto razy mocniej przeżywa, że ma gości. Czuje się ważne. Czuje się kochane. Wcale nie chodzi mi o prezenty. Dziecko tak samo cieszy się z prezentu za 5 zł, jak i za 500 zł. Zwykle nawet bardziej. Cieszy się, że jest babcia, dziadek, ciocia, wujek. Cieszy się, że są wszyscy. Dzieci uwielbiają, gdy wokół jest cała rodzina. Dlaczego zatem miałabym nie wyprawiać dziecku imienin?

Nie robimy z tego hecy. Nie zapraszam koleżanek. Nie robię kinderbalu. Nie rozsyłam zaproszeń. Nie wynajmuję lokalu. Nie wyprawiam obiadu. Po prostu pytam dziadków i chrzestnych, czy zechcą spędzić w tym dniu z Mają trochę czasu. Zabrać na spacer. Do zoo. Do parku. Na plac zabaw. Poudawać konika. Wziąć na barana. Zainteresować się. Czy zechcą się z nią pobawić. To wszytko. Dużo? 

Pozbawienie dziecka możliwości celebrowania własnego święta (podczas gdy samemu się bawimy) to nie tylko hipokryzja. Jest to równoznaczne z najgłupszym zdaniem naszego dzieciństwa: Dzieci i ryby głosu nie mają. Pamiętacie ten bezmyślny zwrot? Zdanie przez, które czuliście się pominięci, smutni, zlekceważeni? Zdanie które odsuwało Was, wasze emocje, wasze potrzeby na pozycję z góry przegraną? Zdanie, które Was bolało?

Dziecko to człowiek. Malutki człowiek. Człowiek, który życia uczy się od Ciebie. Którego świadomość kształtujesz. Które chłonie wszystko jak gąbeczka. Okazując mu brak szacunku, wychowujesz dziecko pozbawione poczucia wartości, pewności siebie. Dziecko, które nie będzie chciało z Tobą rozmawiać. Bo o czym?  Przecież jego zdanie się nie liczy.
To jak waszym zdaniem? Czy dziecko powinno obchodzić imieniny?
 
 

Zobacz także

0 komentarze