5 powodów, dla których warto jechać jesienią nad polskie morze

16 października 2015


Kocham polskie morze. Kojący szum fal. Widok, który napawa mnie spokojem. Świeże powietrze. Potrzebuję jedynie słońca. A pusta plaża jest jak marzenie. Nigdy nie lubiłam się opalać. Nie jestem typem smażącego się w słońcu plażowicza. Nie w smak mi leżenie plackiem, a już z pewnością nie gdy odległość od sąsiada godzi narusza moją przestrzeń osobistą. Nie czuję potrzeby zażywania kąpieli, więc nie przeszkadza mi również zimna woda. Nad morze zawsze jeździliśmy przed sezonem, głownie na Hel, ale po... jakoś się nie składało, aż pojawiła się Maja. Priorytety nieco się zmieniły i tak w zeszłym roku pierwszy raz pojechaliśmy do we wrześniu do Sopotu. Było wspaniale. W tym roku wybraliśmy się tam w październiku i powiem Wam, że to naprawdę świetny okres. 
Dlaczego?
  1. Nie ma tłumów. Możecie spokojnie spacerować sobie wzdłuż morza, albo niemalże po pustym molo, bez potrzeby wymijania turystów. Bez kolejek w lokalach. Bez przepychania się. Panuje tam zupełnie inna atmosfera. Nie ma nagonki na turystów. Wszystko zwalnia, toczy się własnym tempem. Niespiesznie.
  2. Zewsząd ogarnia Cię cisza i spokój. Można naprawdę uciec od dnia codziennego, wszelkich trosk i stresów. Można właściwie wypocząć, zrelaksować się, oddychać pełną piersią, co ma zbawienny wpływ na Twojego zdrowia. Na mój kręgosłup ma to wpływ zbawienny. Pozbywam się tam całego napięcia, przestaję spinać, rozluźniam.
  3. Jest znacznie większy wybór zakwaterowania, w znacznie niższym cenach. Umówmy się, październik nie jest zbyt popularnym miesiącem na wypoczynek. Macie do wyboru pełen wachlarz miejsc noclegowych i to w cenach promocyjnych. Od wyboru, do koloru. 
  4. Okres od jesieni do wiosny to czas, gdy nad morzem jest większe stężenie jodu w powietrzu. Warto więc z tego skorzystać, wzmocnić organizm przed zimowymi infekcjami, a po powrocie poczuć się wypoczętym, z głową pełną pomysłów. Zupełnie jakby się dostało prawdziwy zastrzyk energii. 
  5. To idealny czas na wyjazd z małym dzieckiem. Bez tłumów. Bez upałów. Bez kolejek. Bez korków na autostradzie. Bez zestresowanych, śpieszących się rodziców. Spacery po plaży będą miały na brzdąca zbawienny wpływ.
Czego chcieć więcej? Zdjęcia zdecydowanie lepiej do Was przemówią. Lubicie morze o tej porze roku?
 


 

Zobacz także

0 komentarze