Farmona Tutti Frutti Cukrowy Peeling do Ciała Papaya & Tamarillo

5 października 2015


Ostatnio bardzo rzadko udaje mi się natrafić na kosmetyki, z których jestem naprawdę zadowolona. Pewnie dlatego tak rzadko znajdują się tu recenzje kosmetyków. Jak nie ma czego chwalić, po prostu tego nie robię. Jednak tym odkryciem musiałam się z Wami podzielić.

Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona to nasza rodzima marka utworzona w 1997 r. Jest jedną z najbardziej rozpoznawanych firm krajowych, która swoją misję oparła o stosowanie naturalnych składników roślinnych pozyskiwanych ze źródeł odnawialnych połączonych z dobranymi składnikami aktywnymi. Czysta, źródlana, górska woda z własnego ujęcia jest głównym składnikiem kosmetyków. Ponadto Farmona to firma, która jest proekologiczna na każdym etapie produkcji. Szczególną uwagę zwraca na czystość mikrobiologiczną oraz bezpieczeństwo stosowanych preparatów. Brzmi ciekawie prawda? A jak wygląda w praktyce? 

Część osób zarzuca firmie, że peeling oparty jest głównie na parafinie, ale mnie to zupełnie nie przeszkadza. Peeling nie oblepia lecz pozostawia na skórze lekko tłustą konsystencję, jak po zastosowaniu balsamu. Po jego użyciu nie musicie zatem już kremować ciała. Zapach... zapach, który roznosi się w kabinie prysznicowej jest obłędny. Owocowy, słodki, błogi, przywodzi na myśl beztroskie wakacje i egzotyczne kraje. Relaks gwarantowany. Kusi już sama nazwa owoców: egzotyczna i słodka papaya połączona z tajemniczym tamarillo. Jeśli lubicie zapachy podobne perfum Escady (linii owocowo - kwiatowych) będziecie zachwycone. W linii znajdziecie inne ciekawe zapachy jak Kiwi & Karambola, Gruszka & Żurawina,  Granat & Pitaya, Figi &Daktyle, Wiśnia & Porzeczka, Jeżyna & Malina, Brzoskwinia & Mango, Karmel & Cynamon. Ja przetestowałam też Melona & Arbuza, ale ten zapach zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu.

W składzie znajdziecie również masło Karire, które ma za zadanie nawilżyć, odżywić i ujędrnić skórę oraz sprawić, że będzie delikatne i miękkie w dotyku.  Naturalne kryształki cukru szybko się nie ścierają, dzięki czemu można wykonać dogłębny peeling usuwając martwy naskórek, jednocześnie rozkoszując się masażem. To klasyczny "ścierak" ale w bardzo miłym wydaniu. Co więcej ma bardzo przyjemne opakowanie w słoiczku, dzięki czemu możecie mieć pewność, że produkt zużyjecie w 100%.
Egzotyczny zapach i energetyzujący kolor kosmetyku sprawia, że po jego użyciu wychodzę z łazienki zadowolona i zrelaksowana. Moja skóra jest miękka, gładka, nawilżona, pachnie zjawiskowo. Jeśli macie ochotę na chwilę zapomnienia gorąco polecam. Tym bardziej, że jego cena jest równie atrakcyjna. Za opakowanie 300 g zapłacicie jedynie ok. 15 zł. Niewiele prawda?

Próbowałyście już? Lubicie peelingi Tutti Frutti? A może macie inny, ulubiony peeling, który możecie polecić? Używacie w ogóle peelingów?

 

Zobacz także

0 komentarze