JUTRO Guillaume Musso - moje odkrycie roku!

29 października 2015

Guillauame Musso
Jak już zapewne zdążyliście się zorientować jestem wielbicielką trillerów, kryminałów oraz wszelkich dreszczowców.  Uwielbiam książki, które pochłaniają mnie już od pierwszej strony, a każda kolejna sprawia, że chcę więcej i więcej. Postacie, z którymi chętnie bym się zaprzyjaźniła i którym kibicuję do ostatnich stron. Intryga, której absolutnie nie jestem w stanie rozwiązać. I zaskakujące zakończenie, na które bym w życiu nie wpadła. Jak dołożyć do tego lekkie pióro, ciekawe zabiegi stylistyczne oraz opisy, które nie przytłaczają, ale pozwalają mi na ujrzenie obrazu podczas czytania, mamy gotową receptę na hit.
Jeszcze niedawno o Musso nie wiedziałam nic. Nikt mi go nigdy nie polecał. To nazwisko nawet nie obiło mi się o uszy. Po prostu zobaczyłam okładkę jednej z jego książek w kiosku. Zaintrygowana poszperałam w necie i tak oto w moje ręce wpadło "JUTRO" - absolutnie genialna książka. Guillaume Musso jest moim największym odkryciem tego roku. Absolutny hit. 

Fabuła absolutnie niekonwencjonalna. Plątanie czasów i przestrzeni. Połączenie kryminału z romansem. Nieprzewidywalna intryga. Nagłe zwroty akcji. Dużo realizmu w kompletnie nierealnych okolicznościach. Ciekawe postacie. Pięknie i bardzo trafnie opisane uczucia, myśli i emocje. Książka skłaniająca do refleksji nad ulotnością życia, siłą uczuć i nieuchronnością naszego przeznaczenia. Piękna, wzruszająca, zaskakująca, przerażająca, ale przede wszystkim porywająca. Do tego harmonizujące z treścią cytaty, będące początkiem każdego rozdziału. 
Akcja książki toczy się w dwóch miejscach. W Nowym Yorku poznajemy Emmę Lovestein - sommelierkę, kobietę spełnioną zawodowo lecz z poraniona psychiką, mocno rozchwianą emocjonalnie, samotną, marzącą o szczęściu przy boku kochającego mężczyzny. W Bostonie zaś znajduje się Matthew Shapiro - ojciec malutkiej Emily, wykładowca uniwersytecki, uwielbiany przez studentów profesor filozofii, który nie potrafi się pogodzić z tragiczną śmiercią żony. Zakup laptopa i wymiana kilku e-maili sprawią, że tych dwoje zechce się spotkać, co z kolei zmieni ich życie na zawsze.
Z początku byłam nieco rozczarowana zastosowaniem przez autora pętli czasowych. Od razu skojarzyło mi się to z filmem "Dom nad jeziorem" z Sandrą Bullock i Keanu Reeves'em. Jednak historia opowiedziana przez Guillaume'a Musso jest tak wciągająca, że zaraz o tym zapomniałam wciągnięta w tajemniczą intrygę i grę na czas...

Znacie Guillaume'a Musso? Czytaliście którąś z jego książek? Co było waszym zdecydowanym odkryciem roku? Gdybyście mieli polecić tylko jedną przeczytaną w tym roku książkę, co by to było? Czekam z niecierpliwością na wasze typy. Moja lista must read stale rośnie. Coś czuję, że mi kilka pozycji tutaj dorzucicie?

Zobacz także

0 komentarze