Central Park - Guillaume Musso znów mnie zachwycił!

28 stycznia 2016

"Central Park" to moje drugie spotkanie z Guillaume Musso. I muszę to powiedzieć, że absolutnie się zakochałam. Gdy tylko dobrnęłam do końca, sięgnęłam po kolejną jego powieść. To pisarz, który potrafi budować napięcie, umiejętnie bawi się czasem, tworzy intrygujących i oryginalnych bohaterów, a przede wszystkim potrafi zaskakiwać.

Książkę czyta się jednym tchem. Bardzo płynnie przechodzi się pomiędzy krótkimi, zgrabnie zbudowanymi rozdziałami, z których każdy poprzedzony jest aforyzmem. Wydawnictwo Albatros zadbało o to, by ich książki czytało się przede wszystkim lekko. Idealna czcionka oraz odstępy między wierszami sprawiają, że wzrok się nie męczy, a strona goni stronę. Kończysz, nawet nie wiedząc kiedy. I chcesz więcej, więcej, więcej.

Ale do rzeczy. O czym ta historia? Wyobraźcie sobie idealny, przepiękny, słoneczny poranek w samym centrum Cenral Parku. Widoki, jak z pocztówki. Ale, ale... coś tu nie gra. Alice -  kapitan paryskiej policji kryminalnej budzi się na ławce, bez pieniędzy ani dokumentów, w zakrwawionej koszuli, do tego przykuta kajdankami do nieznanego mężczyzny. W kieszeni znajduje broń. Nie swoją. Mężczyzna okazuje się być amerykańskim pianistą jazzowym, który przysięga, że poprzedniego dnia grał na pianinie w dublińskim pubie. Choć to nie możliwe, bo Alice była w tym czasie z przyjaciółkami na Polach Elizejskich. Jak zatem teraz są razem? Odtąd piętrzą się tylko pytania. Czyją broń ma Alice? Czyja zaschnięta krew jest na lufie? Co to za numer wypisany na jej dłoni? I Gabriel - mężczyzna, który został do niej przykuty? Kim on właściwie jest? Skąd ma zabandażowaną ranę na ramieniu? Gdzie się właściwie znajdują? I kto ich wplątał w taką sytuację? I co wydarzyło się ubiegłej nocy, której obydwoje kompletnie nie pamiętają?

Jeśli chcecie się dowiedzieć z jakimi demonami przeszłości walczy Alice,  z jakimi problemami i niebezpieczeństwami musi zmierzyć się tych dwoje, by dociec prawdy, a przede wszystkim kim naprawdę jest tajemniczy Amerykanin, koniecznie przeczytajcie "Central Park".

Musso, jak nikt inny potrafi puentować nieszablonowym zakończeniem którego, wierzcie mi, nie da się przewidzieć. Świetne tempo, nagłe zwroty akcji, retrospekcje. Nieprawdopodobne historie.
Lekkie pióro, obrazowe opisy, błyskotliwe porównania i staranne budowanie napięcia. Ten autor wie czym jest fantazja i fikcja literacka. I nie waha się jej używać. Pewne rzeczy wydają się nierealne, fantastyczne, magiczne, ale czy nie o to chodzi w pisarstwie? By popłynąć w krainę własnej wyobraźni? Jedno jest pewne. Absolutnie nie brak mu pomysłowości! Ja zdecydowanie jestem na tak!
 
 
 

Zobacz także

0 komentarze