Dziewczyna z pociągu Pauli Hawkins - thriller idealny czy idealny marketing?

8 stycznia 2016


O tej książce pisali już chyba wszyscy. Zachwytom nie było końca. Wszak poleca ją sam król gatunku Stephen King. Sama uległam doskonałemu marketingowi tej książki. Kupiłam nawet kilka egzemplarzy. Dla bliskich. W prezencie. Naprawdę nie przypuszczałam, że mój wybór okaże się tak rozczarowujący.

Dużo zamieszania o nic. Pani Hawkins zbiła niezłą kasę. Nie wiem, jakim cudem zdobyła tak dobrą pasę. Nie wiem, jak udało się nakręcić tą spiralę thrillera idealnego. To ponoć najlepiej sprzedający się debiut dla dorosłych w historii brytyjskiego rynku. W Stanach rzekomo tą książkę kupował ktoś, co 6 sekund. Ta książka miała wciągać. Nie. Ona miała pożerać czytelnika. Zachwycać. Intrygować. Sprawiać, że serce bije szybciej. I co? Jedno wielkie rozczarowanie.

Nie powiem, żeby ta książka była zła. Żeby nie była ciekawa. Może, gdyby nie ten cały szum nie miałabym tak wygórowanych oczekiwań. Nie mniej jednak miałam. Nie wiem, co bardziej mnie zniechęcało. Główna bohaterka, roztrzęsiona, nałogowa alkoholiczka, wiecznie użalająca się nad swoim życiem czy przewidywalne zakończenie. 
 
Lubię zaprzyjaźnić się z główną bohaterką - a Rachel nie wzbudza sympatii. Nawet po bliższym poznaniu. Szczerze mówiąc żaden z bohaterów jej nie wzbudza. A ciężko czyta się o ludziach, którzy budzą w nas odrazę, wstręt i poirytowanie. Fabuła może i ciekawie zbudowana. Ale postacie są nijakie. Thriller psychologiczny? Nie. Za mało głębi. Za mało refleksji. 

Pomysł ciekawy. Oto Rachel dojeżdża do pracy codziennie tym samym pociągiem. Podmiejski do Londynu, o 8:04. Codziennie podgląda mieszkańców domów jednorodzinnych mieszczących się przy torach. Upodobała sobie jeden w szczególności. Codziennie więc podgląda Jess i Jasona (przynajmniej tak ich sama nazwała). Snuje fantazje na ich temat. Jej zdaniem to para idealna. Są piękni, młodzi, zakochani, spełnieni zawodowo. Nic bardziej mylnego, ale patrząc z boku życie innych w porównaniu z naszym wydaje się być takie idealne. Pewnego dnia Rachel przyłapuje Jess na całowaniu innego mężczyzny. To wywraca jej świat do góry nogami. Zwłaszcza, gdy kilka dni później znajduje zdjęcie Jess na pierwszych stronach gazet. Kobieta zaginęła. I to tego samego dnia, którego Rachel wróciła do domu pijana, z zakrwawioną głową i kompletną dziurą w pamięci. Dziewczyna z pociągu  postanawia dowiedzieć się, co się naprawdę wydarzyło. 

Ciekawa jestem czy czytaliście już tą książkę? Co na jej temat myślicie? Czy Waszym zdaniem powieść zasługuje na miano takiego hitu? A może wiele zamieszania o nic? Coś mi się nie chce wierzyć, że King zarwał dla niej noc. Za to kampania marketingowa na medal. Ktoś odwalił kawał dobrej roboty. I to jemu należy się medal.
 
 

Zobacz także

0 komentarze