Kiedy Twoja złość krzywdzi dziecko...

17 marca 2016


dziecko
Rodzic to nie anioł. Rodzic to człowiek. Często u granic wytrzymałości, na skraju wyczerpania, permanentnie niewyspany, sfrustrowany, a przez to nadwrażliwy. O wybuch złości nie trudno. Z Bogiem, jak na krzyku się kończy. Gorzej, jak nie. Ale takiej opcji nawet nie zakładam. Chyba nie uderzyłaś nigdy dziecka, prawda? I niech tak zostanie. Z pewnością ten mały słodziak nie raz doprowadził Cię do łez, rozpaczy, szału i białej gorączki. Ja czasami mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok. I tak, przyznaję, zdarza mi się na Maję krzyknąć. Wiem, wstyd się przyznać, ale nie będę się tu wybielała. Właśnie dlatego, pragnąc znaleźć mądrzejsze rozwiązanie, sięgnęłam po książkę "Kiedy Twoja złość krzywdzi dziecko" - poradnik dla rodziców napisany przez zespół amerykańskich psychologów: Matthew McKay, Patricka Flanninga, Kim Paleg oraz Danę Landis. Wspomniałam o niej już wcześniej w moim zestawieniu książek przeczytanych w ubiegłym roku, jednak uważam, że warta jest poświęcenia jej większej uwagi.

Pozycja krótka, acz treściwa, mądra i prosta. O złości rodzicielskiej, o tym jak jej zaradzić, o tym skąd się bierze. Nie jestem zwolenniczką poradników, ale dla takich jak ten robię wyjątek. Bezwzględnie pozycja obowiązkowa każdego rodzica. Nie dlatego, że każdy krzyczy, albo bije (choć statystyki dotyczące amerykańskich rodzin są doprawdy przerażające), ale dlatego, że absolutnie każdy rodzic złości się na swoje dziecko. Bez względu na to, jak spokojnym jesteś rodzicem, czy jak często zdarza Ci się podnieść głos na swoją pociechę, zdecydowanie warto dowiedzieć się kilku faktów dotyczących rodzicielskiego gniewu oraz jak skutecznie radzić sobie ze złością.

W tej maleńkiej, niebieskiej książeczce znajdziesz nie tylko suche fakty, ale również sporo ćwiczeń, które naprawdę warto wykonać. Dowiesz się skąd bierze się złość, czym są myśli - zapalniki, które determinują nasze zachowania i dlaczego dzieci zachowują się tak, a nie inaczej.  Nauczysz się też sposobu komunikowania się z dzieckiem. W końcu  jedynie rozumiejąc przyczyny jego zachowania oraz etapy rozwoju, znając jego temperament, a także potrzeby można zmienić swoje postępowanie. Autorzy wskazują również techniki rozluźniające, które pomagają rozładować napięcie. Ich rady z pewnością przydają się nie tylko w rodzicielstwie, ale po prostu w życiu. Zdecydowanie polecam.
A jak to jest u Was? Złościcie się na Wasze pociechy? Jak sobie radzicie z negatywnymi emocjami? Macie jakieś sprawdzone sposoby?
 
 
 

Zobacz także

0 komentarze