Wyzwanie książkowe 2016

25 kwietnia 2016


 
Lubię czytać, choć nie zawsze tak było. Miałam okresy, gdy przez rok potrafiłam przeczytać tylko jedną książkę. Czy to wstyd? Z jednej strony tak. Z drugiej... uważam, że na wszystko przychodzi odpowiednia pora. W życiu przechodzimy przez różne etapy, w których nasze potrzeby się zmieniają. Zmieniamy się my. Zmieniają się okoliczności. W liceum przeżywałam intelektualne uniesienia. Czytywałam tylko książki z najwyższych półek. Nie stroniłam od poezji. Pławiłam się w tomikach Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej, Kofty i Tuwima. Na studiach mój entuzjazm nieco przygasł. Skupiłam się na literaturze fachowej. Przerzuciłam  na magazyny, czasopisma, gazety. Potem na jakiś czas czytać przestałam, by pomalutku, małymi kroczkami wrócić do świata literatury.
 
W ubiegłym roku rzuciłam sobie wyzwanie: 12 książek w 12 miesięcy. Chciałam się rozkręcić i potrzebowałam do tego motywacji. Rok zakończyłam z 23 lekturami na koncie. Nie o liczby jednak chodzi, ani przechwalanie, kto przeczytał ich więcej. Każdy czyta to, co lubi. Dla niektórych mój ubiegłoroczny sukces, to zaledwie miesiąc czytania. Niektórzy natomiast nie przeczytają tyle książek nawet w kilka czy kilkanaście lat. Każdy czyta z zupełnie innych pobudek, poszukuje w czytaniu zupełnie czegoś innego. Uważam, że nie powinno się kogoś oceniać po jego gustach literackich.
W tym roku jednak doszłam do wniosku, że skoro rozkręciłam się już na tyle, by zorganizować wymianę książkową i założyć  Klub Książki (grupa facebookowa), to pora poszerzyć horyzonty. Nie będę się ograniczać do kilku ulubionych gatunków, czy autorów. Dlatego też w 2016 roku chciałabym przeczytać:

- coś polskiego

Po waszych komentarzach zdałam sobie sprawę, że ja naprawdę bardzo długo nie czytałam nic z własnego podwórka. Dlaczego? Jestem nieco uprzedzona. Nie wdając się w szczegóły, postanowiłam to zmienić. Kogo mi polecisz? Jaki jest twój ulubiony polski autor? 


- coś innego 

Mimo, iż czytam różne książki, bo sięgam po poradniki, książki kucharskie, young adult, fantastykę, czasem psychologię, to trzymam się mocno tylko dwóch. Moich ukochanych thrillerów/sensacji i powieści detektywistycznych oraz lekkiej literatury kobiecej dla kontrastu. W tym roku chciałabym spróbować czegoś innego. Może wywiad, zbiór felietonów, bibliografia? 


- coś z klasyki światowej literatury

Dawno już nie czytałam czegoś z górnej półki, czegoś bardziej ambitnego, a przecież dawniej zaczytywałam się w powieściach Marqueza czy Amosa Oza. Marzyłam o przeczytaniu Ulissesa. Dziś potrzebuję się głównie odstresować, odpocząć i odpłynąć, więc sięgam po coś o wiele lżejszego. Czytasz klasykę? 

- coś dla mnie nowego

Czytaj: autora, którego od dawna wszyscy znają, a Madzia nadal nie. Nie lubię podążać za trendami. Nic nie robię sobie z list bestsellerów. Zwykle sięgam po to, na co mam w danej chwili ochotę, ale są tacy autorzy, po których chciałabym wreszcie sięgnąć, jak Eric Emmanuel Schmitt, Arthur Conan Doyle czy chociażby Remigiusz Mróz, Katarzyna Bonda. 


- coś szczególnego

Od dawna się zbieram, by sięgnąć bo Donnę Tratt. Może nie koniecznie po "Szczygła", bo chyba bardziej przemawia do mnie fabuła "Tajemnej historii", ale z pewnością w tym roku chciałabym przeczytać książkę autora, który został za swój dorobek nagrodzony prestiżową nagrodą literacką.


A Ty? Jakie masz postanowienia książkowe na ten rok? Postawiłaś sobie jakieś wyzwanie? Jakie książki zawsze chciałaś przeczytać? A może masz ochotę dołączyć do mnie?

 

Zobacz także

0 komentarze