CZYTAJ Z NAMI - Idealna książka na lato

23 lipca 2016


Dzisiejszy wpis jest pierwszym, dającym początek mojej nowej akcji książkowej. "CZYTAJ Z NAMI" to kampania blogerek tworzących Klub Książki "PRZECZYTAJ i PODAJ DALEJ", promująca czytelnictwo. Chcemy Cię nie tylko zachęcić do czytania, ale również do dyskusji na temat książek. Chcemy Cię zainspirować, pomóc poszerzyć horyzonty i zarazić miłością do książek. Pragniemy Ci udowodnić, że czytać może każdy, dokładnie to, na co ma ochotę.

Przez najbliższe kilka tygodni co sobotę, na różnych blogach będą pojawiały się wpisy z trzema minirecenzjami trzech różnych blogerek, z propozycjami książek wybranych specjalnie dla Was. Co tydzień inny motyw przewodni. Co tydzień inne książki. Co tydzień inny blog. Jak je znajdziesz? To proste: dołącz do naszego KLUBU KSIĄŻKI lub odwiedź mój facebook'owy fanpage.

Dziś tematem przewodnim jest IDEALNA KSIĄŻKA NA LATO. A opowiedzą o nich 3 wspaniałe dziewczyny: Socjopatka, Do kawy Blog i Skrytka Magdaleny. Ciekawa? To zapraszam do lektury.
 

  SOCJOPATKA poleca:

ks. Jan Kaczkowski w wywiadzie dziennikarza Piotra Żyłki

"Życie na pełnej petardzie – czyli wiara, polędwica i miłość"


Lektura na lato zazwyczaj kojarzy się z książką lekką, przyjemną – taką, która wprowadzi w dobry nastrój. Traktujemy wakacje jako chwilę relaksu, dlatego od książek również nie wymagamy zbyt wiele. Niech po prostu towarzyszą nam w błogim lenistwie. A może jednak wakacje to dobry moment, aby zastanowić się nad swoim życiem? Nad jego ulotnością i nad tym, czy na pewno podążamy odpowiednią ścieżką? Ja myślę, że idealny. W codziennym zgiełku często brakuje nam czasu na to, aby zatrzymać się i pomyśleć. Dlatego wakacje są ku temu idealną okazją.

Wybrałam dla Was książkę, która jest wywiadem ze śp. księdzem Janem Kaczkowskim. Znajdziemy w niej opisy, poczynając od domu rodzinnego, przez edukację, aż po powołanie księdza do duszpasterstwa. Ksiądz opowiada nam o seminarium, kapłaństwie, hospicjach, w których pracował i swojej chorobie.

Znajdziemy w niej także odpowiedzi na pytania, które każdy wierzący i niewierzący chociaż raz, na pewno sobie zadał: jaka spowiedź ma sens, czy są niewierzący księża i czy cuda naprawdę się zdarzają. Muszę Wam od razu powiedzieć, że ks. Jan Kaczkowski jest bardzo nietypowym księdzem. Nie zgadza się ze wszystkim, co Kościół próbuje przeperswadować, jest kawalarzem i ma zabójcze poczucie humoru – a przede wszystkim ogromny dystans do siebie i do swojej choroby.

Przy książce tej nie trudno o niekontrolowany wybuch śmiechu, jak i o niekontrolowane łzy. Czyta się ją jednym tchem i niezależnie, czy jesteś wierzący, czy nie, polubisz tego księdza jako człowieka. Ksiądz Jan jest pełny prawdy, autentyczności i przede wszystkim szczery do bólu. Nie jest to książka, o której zapomina się następnego dnia. Jest w niej wiele ukrytych metafor dotyczących sensu życia, które kołatają się w głowie i nie chcą dać o sobie zapomnieć.

Gdybyście dowiedzieli się o własnej śmierci, że w niedalekiej przyszłości już Was nie będzie, co byście poczuli? Ksiądz Jan ma w sobie tyle siły, odwagi i dystansu, że mówi o swojej nadchodzącej śmierci, jak o czymś naturalnym i normalnym. Trudno czyta się tę książkę, wiedząc, że niestety ksiądz już nie żyje, szczególnie gdy czytamy o jego planach i marzeniach na najbliższą przyszłość. Jak widać, można marzyć do samego końca – mimo tego, że wiemy, iż jutro może być nasz ostatni dzień.

Polecam tę książkę, każdemu, kto czuje, że traci sens swojego życia, ale także i temu, kto nad sensem swojego istnienia chce się na chwilę pochylić. 
http://www.socjopatka.pl/




DO KAWY BLOG poleca:

Joanna Glogaza „Slowlife. Zwolnij i zacznij żyć“


„W codziennym zabieganiu tracimy umiejętność długofalowego myślenia. Wydaje nam się, że wszystko, co niekorzystne, robimy tylko tymczasowo, ale kiedyś zaczniemy żyć naprawdę. Nie dostrzegamy, że to właśnie ten, a najzwyklejsze wtorki i czwartki w końcu składają się na sposób, w jaki przeżywamy swoje życie.“

Większość z nas jest niewolnikami „od jutra“. Od jutra zaczniemy się zdrowo odżywać, od jutra zadbamy o swoje pasje, od jutra zaplanujemy wakacje marzeń. Od najbardziej trywialnych obietnic, po najważniejsze kwestie życiowe, jesteśmy zagubieni w wielkim świecie, rozpraszających nas nieistotnych, jak się później okazuje kwestiach. Przychodzą chwile, kiedy czujemy, że to właśnie ten moment, w którym chcemy coś zmienić. Najczęściej nasze plany spalają na panewce, ponieważ nie wiemy jak się do tego zabrać. Zdarza się również, że nie potrafimy odnaleźć prawdziwej motywacji i siły by nie dać się zwieźć pokusom.

Dla wszystkich, którzy mają potrzebę zmian, bądź ugruntowania postanowień, a przede wszystkim dla wszystkich, którzy chcieliby zrozumieć czym jest w praktyce głośny ostatnio styl „slowlife“ polecam książkę Joasi Glogazy „Slowlife. Zwolnij i zacznij żyć“. Autorka wspaniałego bloga Styledigger, pojawia się z drugą książką. Tym razem uporządkuje nasze głowy, w końcu szafami i stylem już się zajęła.

Książka nie jest poradnikiem jak w kilku krokach osiągnąć wielki sukces. To przepięknie i bardzo przystępnie napisane przemyślenia, na bazie osobistych doświadczeń autorki, która należy do polskich prekursorek owego kierunku w życiu, a także w naszych szafach. Wchodząc w posiadanie „Slow life” dostaniecie 270 stron szczerych i rozsądnych spostrzeżeń, dzięki którym łatwiej będzie Wam zrozumieć, co tak naprawdę w życiu jest ważne. Co najwspanialsze, wszystko to przyjdzie do Was samo, „myśli same się myślą” podczas lektury. Okraszona uroczymi zdjęciami treść, sprawi, że w letnie wieczory, przy kubku herbaty bądź lampce wina (zależnie od potrzeb chwili), będziecie mogli ukołysać swoje zmysły i uczesać myśli nieuczesane.

Dla opornych i uczulonych na wersje poradnikowe, które oferują przepis na życie, chciałabym dodać, że nic takiego Wam nie grozi. Poczujecie się, jakbyście rozmawiali o sobie z najlepszą koleżanką. Joanna zadbała również o myśli na poczekaniu. Są w niej check listy, motywatory i plannery, co najważniejsze – nie zdominowały treści, jak zdarza się często w tego typu książkach. Serdecznie polecam „Slow life” wierząc, że tak jak w moim przypadku, będzie to wisienka na torcie Waszych śpiących postanowień do zmian, pozytywnych zmian.

http://dokawyblog.pl/

 

 

  SKRYTKA NA KULTURĘ poleca:

Fannie Flagg "Smażone zielone pomidory"

 
Tak jak jesienią ciągnie mnie najbardziej do mrocznych, ponurych kryminałów i horrorów, zimą do klasyki, a wiosną do wzruszających romansów, tak latem największą ochotę mam na rzeczy lekkie, proste i przyjemne. Najlepiej się tu sprawdza wciągająca literatura przygodowa albo obyczajowa. Ale że jestem straszną czytelniczą marudą - to nie może być byle co! Idealna książka na lato powinna być czymś ekstra, wyjątkowym. Musi się ją czytać łatwo, lekko i szybko, musi pasować do wygrzewania się na plaży czy pikniku w parku. Z drugiej strony nie może być lekturą źle napisaną, nudną czy banalną. Ma trzymać poziom!

Te wszystkie cechy mieści w sobie przepiękna i mądra powieść Fannie Flagg „Smażone zielone pomidory”. To historia kilku wspaniałych kobiet, którym przyszło żyć w trudnych czasach, kiedy nietolerancja i rasizm panowały w najlepsze, a przemoc, zwłaszcza ta domowa, nie była niczym wyjątkowym. To opowieść o tym, co w życiu najważniejsze, ale napisana tak, że tchnie w czytelnika optymizm, radość życia i przyjemne ciepełko.

Jeszcze jedna rzecz w "Smażonych zielonych pomidorach” idealnie pasuje mi do wakacyjnego klimatu - miejsce akcji. Skąpane w słońcu amerykańskie południe, leniwe popołudnia, smakowite potrawy podawane w kawiarni Whistle Stop, zapach kawy i kwiatów. Dla mnie ta spokojna, trochę senna atmosfera jest prawdziwą kwintesencją lata.

„Smażone zielone pomidory” to wzruszająca, ciepła opowieść o sile przyjaźni, o mocy, jaką - my kobiety - mamy w sobie. To historia, która wzrusza, bawi, oburza, porusza. Przykład literatury kobiecej, która trzyma wysoki poziom - zarówno pod względem językowym, jak i fabularnym. To idealna lektura na wakacje, która zapewni Wam wspaniałą rozrywkę, odpowiednią porcję emocji i będzie doskonale pasowała do wygodnego leżaka i wielkiej michy czereśni/truskawek/wiśni.

PS. Na pewno kojarzycie piękny film, który powstał na podstawie prozy Fannie Flagg (a jeśli nie kojarzycie - to koniecznie musicie obejrzeć!) - książka jest tak dobra jak film, a nawet lepsza!
https://skrytkamagdaleny.com/


I jak? Wybrałaś już powieść dla siebie? Mam nadzieję, że tak! Jeśli podoba Ci się nasza akcja, udostępnij proszę ten post i koniecznie zajrzyj w przyszłą sobotę na mój fanpage na facebooku - znajdziesz tam link do kolejnej blogerki, która zaprosi do siebie 3 kolejne osoby, by wybrały dla Ciebie najlepsze ich zdaniem książki w temacie...  A, że zdradzę Ci temat? Nic z tego! :) Do zobaczenia! 

ps. oczywiście drzwi naszego klubu pozostają otwarte. Dołącz i Ty!



Zobacz także

0 komentarze