Pierwsza przychodzi miłość - recenzja książki plus KONKURS

28 lipca 2016


Emily Giffin pokochałam od pierwszego czytania, czyli od książki zatytułowanej "Pewnego dnia". Książki, którą dostałam w prezencie od starej znajomej. Od razu przypadła mi do gustu i z chęcią sięgałam po kolejne. Za co tak polubiłam autorkę? Za nieszablonowe historie, za świetnie zbudowane postacie, za wyjątkową autentyczność i znajomość natury kobiecej. Jej książki zaliczone są do powieści obyczajowych, ale daleko im do lekkiej (czytaj: głupiutkiej) literatury kobiecej. Giffin nie stroni od tematów ciężkich, skomplikowanych, trudnych. Jej bohaterki nie mają życia usłanego różami, nie zjawia się tam książę na białym rumaku, ani nie ma też happy endu w stylu żyli długo i szczęśliwie, choć jej książki zawsze są ciepłe, pozytywne i pełne emocji.

Jest za to kobieta. Taka jak Ty. Normalna, autentyczna, z wadami, z kompleksami, problemami. I zawsze jest miłość. Ale nie ta banalna, jak to często bywa w książkach. Nie ta namiętna, porywająca i romantyczna lub zupełnie odrealniona, a prawdziwa, głęboka i nieustająca. I to właśnie miłość jest bohaterką najnowszej książki Emily Giffin. Miłość w różnych odsłonach. Miłość w różnych odcieniach. Miłość siostrzana, więzy rodzinne, miłość przyjacielska. Miłość, która nie od razu strzela strzałami. Miłośc która przychodzi powoli, a także miłość małżeńska, stateczna, wygasająca i miłość...

Prócz miłości bohaterkami powieści są dwie siostry Josie i Meredith. Josie to singielka, która nie może znaleźć idealnego mężczyzny, spełniająca się w swej pracy nauczycielka, optymistka pełna wigoru, która robi to co lubi, ale nie może dostać tego, o czym marzy. Meredith to jej przeciwieństwo, mężatka z małą córeczką, która w rodzinie nie potrafi odnaleźć upragnionego szczęścia i miłości, która zamiast robić to co lubi, robi to, co należy. Fabuła opiera się właśnie na ich skomplikowanych relacjach i  przyczynach tego stanu rzeczy, które ściśle powiązane są ze śmiercią ich brata. Śmiercią, która miała miejsce 15 lat wcześniej i wstrząsnęła całą rodziną. Zmieniła życie wielu osób, ale w szczególności Josie i Meredith.


"Pierwsza przychodzi miłość" to powieść wielowymiarowa, z dwoma narratorami, którymi są obie siostry. Dwie perspektywy tej samej historii oraz liczne retrospekcje sprawiają, że łatwiej nam zrozumieć problem. Akcja jest ciekawsza, a emocje aż się na czytelnika wylewają. To książka o skrywanych pragnieniach, motywach ludzkiego działania, nieustającym dążeniu do szczęścia i mnogości dróg, jakie można obrać w poszukiwaniu celu. O tym, jak trudno czasem zrozumieć własne postępowanie, zauważyć uśmiech od losu, wyciągnąć wnioski czy ponosić konsekwencje własnych wyborów i postępowania. To powieść, w której nie brakuje kontrowersyjnych tematów, trudnych kwestii walki o zachowanie swojej indywidualności i przekonań. Opisuje skomplikowane relacje rodzinne i to na właśnie na więzy rodzinne zwraca największą uwagę. To lektura o szukaniu płaszczyzn porozumienia, o miłości między rodzeństwem, o miłości również do siebie samego, zaufaniu i szacunku.

Lektura zdecydowania zasługuje na uwagę, bowiem mimo opisywanej tragedii, mimo trudnych tematów, nie jest to książka ciężka. Wręcz przeciwnie. Przynosi ukojenie i ma pozytywny przekaz. Daje jasne odpowiedzi, które podsuwane są czytelnikowi poprzez zachowanie i rozterki obu sióstr. Giffin ma nieprawdopodobnie lekkie pióro i szósty zmysł, który pozwala jej budować postacie, z którymi łatwo jest nam się utożsamiać. Odnajdujemy w nich cząstkę siebie. Rozumiemy, nawiązujemy relacje i... nie umiemy ich zostawić choćby na jeden wieczór.




Dlatego mam dla Ciebie niespodziankę. Egzemplarz tej niezwykle pięknie wydanej książki, w twardej oprawie może być Twój. Co musisz zrobić, aby ją dostać? Nic prostszego:

1. Udostępnij post konkursowy
2. W komentarzu pod tym wpisem lub na FB odpowiedz na pytanie: Dlaczego właśnie do Ciebie ma trafić najnowsza książka Emily Giffin? Wygrywa autor odpowiedzi, która najbardziej mnie urzeknie.
3. Konkurs trwa od dnia 28 lipca do dnia 4 sierpnia 2016 r. Ogłoszenie wyników nastąpi w niedzielę 7 sierpnia na fanpage SAVE THE MAGIC MOMENTS
Będzie mi również niezmiernie miło, gdy polubisz mój cały profil i zostaniesz ze mną na dłużej (KLIK) Serdecznie zapraszam!

To co? Grasz o najnowszą książkę GIFFIN? Znasz tą autorkę? Czytałaś już którąś z jej książek?
 
 
 

Zobacz także

0 komentarze