Podróże z dzieckiem # 3 - jak się przygotować?

8 lipca 2016


Co roku mamy ten sam dylemat: gdzie na wakacje z dzieckiem? Są rodzice, którzy wolą z maleństwem wybrać się gdzieś blisko. Są i tacy, dla których bez palm i oceanu nie ma urlopu. A są i tacy, którzy na kilka tygodni, a nawet miesięcy wyruszają w podróż do Azji czy Ameryki i wcale nie jadą tam sami, a z potomstwem. Wreszcie podróżować możesz rodzinne albo wielką brygadą. Warto wówczas zgrać urlopy. Bez względu na to, do której grupy rodziców się zaliczasz z pewnością musisz taki wyjazd mądrze zaplanować. A przynajmniej odpowiednio się do Niego przyszykować.

Ja o przyszłych wakacjach myślę już zimą, kiedy to w biurach podróży wchodzi katalog letni. Dlaczego? Bo uważam, że z małym dzieckiem zdecydowanie lepiej jest skorzystać z oferty first minute. Po pierwsze większy wybór hoteli. Po drugie obniżki. Po trzecie lubię taki wyjazd mieć dobrze zaplanowany. A rezerwując go odpowiednio wcześniej, mam czas by wszystko zaplanować. No i wiem, jaki budżet na ten rok muszę zaplanować. Lubię też zwyczajnie wiedzieć, gdzie jadę. Co mnie tam czeka. Co mogę tam zobaczyć, zwiedzić. Jakie są atrakcje dla dzieci. Jak zaplanować czas na wypadek, gdyby dziecko zachorowało/pogoda się zepsuła czy jakakolwiek inna "katastrofa" by się wydarzyła. Odkąd na świecie pojawiła się Maja nauczyłam się jednego:

 

PLANUJ, ALE NIGDY SIĘ NIE NASTAWIAJ!

Znasz to powiedzenie chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to opowiedz mu o swoich planach? W macierzyństwie jest bardzo, ale to bardzo podobnie. Chcesz mocno trzymać się planu urlopowego? To nie bierz dziecka. Malec albo się rozchoruje na dzień wyjazdu, albo zacznie ząbkować na wyjeździe, albo zaliczy spektakularny upadek, co poskutkuje nie tylko płaczem, ale czasem wywróci Wasz plan do góry nogami. Albo po prostu będzie miał focha, albo będzie głodny, albo... i tak można bez końca. W zeszłym roku byliśmy na Lanzarote - Maja złapała gorączkę 3. dnia. Na jesień pojechaliśmy dosłownie na 5 dni nad polskie morze i co? Gorączka - 3. dnia. Naprawdę mamo nie nastawiaj się. Zaplanuj wcześniej, wykup ubezpieczenie w razie rezygnacji lub upewnij się, że możesz zmienić termin wyjazdu. Przyjmuj wszystko jak przychodzi, nie robiąc nikomu wyrzutów, nie wściekając się. Nie da się zaplanować do końca niczego z dzieckiem! Po prostu się nie da! Ale to nie oznacza, że nie masz planować, czy się odpowiednio przygotować. Tak więc przede wszystkim:

USTAL DOKĄD JECHAĆ - Polska czy zagranica?

To bardzo ważna decyzja. Nie wszystkie dzieci są stworzone do latania, nie wszystkie do długiej jazdy autem. Zawsze miej na względzie charakter i możliwości własnego dziecka. Może i synek twojej koleżanki przejechał 1800 km w aucie i  nie piuknął nawet raz, ale jeśli Twoje dziecię po pół godziny drogi zaczyna się wiercić i kończy się spazmatycznym płaczem, to po co go męczyć? Żeby się przyzwyczaił? Serio? A chciałabyś, żeby ktoś Cię zmuszał do czegoś, czego nienawidzisz, w imię zasad? Jeśli musisz jechać autem zaplanuj wyjazd w godzinach drzemki lub jedź na noc. Upewnij się, o której jest wylot, jak jest długi transfer na lotnisko. Ty możesz się umęczyć, ale dziecko nie powinno, bo umęczy Ciebie dwa razy bardziej. Wszyscy w samolocie będą chcieli Was zabić i a Ty spalisz się ze wstydu. Jedziesz pierwszy raz? To może nie planuj wakacji w Wietnamie? Daj dziecku się przyzwyczaić, przystosować. Sprawdzić, czy to lubi.

 

ZAWSZE MIEJ NA WZGLĘDZIE DOBRO TWOJEGO DZIECKA

Banał. Wiem. Dla Ciebie, ale nawet nie masz pojęcia jak wiele osób ma to w nosie. Zdecydowanie większa część rodziców wychodzi z założenia, że to dziecko ma się dostosować do naszego trybu życia, a nie my do dziecka. Jasne. Ale nie roczny czy dwuletni malec. Jest wiele sposobów na ułatwienie dziecku przystosowanie się do zmian. Bo wakacje to dla dziecka olbrzymia zmiana. Dopasowanie się do rytmu jego snu, wyjście na przeciw jego potrzebom.

 

ROZEZNAJ SIĘ W SYTUACJI

Jadąc na urlop z dzieckiem lubię wiedzieć, co mnie czeka na miejscu. Jakiej pogody mogę się spodziewać. Wierzcie mi, inaczej człowiek pakuje się na Lanzarote, a inaczej nad polskie morze. Inaczej do hotelu, a inaczej na prywatną kwaterę. Jeśli chodzi o hotel - wybieram ten przyjazny matce z dzieckiem. Sprawdzam czy jest brodzik dla dzieci przy basenie, menu dla dzieci, łóżeczko w pokoju i foteliki do karmienia w jadalni oraz place zabaw. Gdy Maja będzie starsza pewnie będę zwracała uwagę na polskiego animatora i inne atrakcje, które lubi moja córka. Sprawdzam co ciekawego jest w okolicy, może jakiś park rozrywki, zjeżdżalnie, baseny. Sprawdzam czy nie przypada na ten czas jakieś święto regionalne, fiesta, festiwal. Uwielbiam takie atrakcje. A gdy wybieram się nad polskie morze szukam kwatery, z której nie będę z dzieckiem drałowała 3 km na plażę. Chyba nie chcesz taszczyć całego majdanu tyle czasu?

 

PAMIĘTAJ, ŻE DZIECKO SZYBKO SIĘ MĘCZY

Zabierz wózek. Nawet jeśli Twoja pociecha biega po placu zabaw do utraty tchu i świetnie sobie daje radę z dalekimi marszami przyda Ci się wózek, rowerek, hulajnoga. Cokolwiek, co pomoże Wam jakoś znieść zmęczenie nóg. Na wakacjach się dużo zwiedza i spaceruje, a takie 2 latek, czy nawet 3 latek nie ma nic przeciwko małej drzemce. Maja od ponad 7 miesięcy nie siedziała w wózku, tu na wakacjach prawie nie chce z Niego wychodzić. A jeśli masz mniejsze dziecko niż ja nic tak się nie sprawdza na wakacjach jak chusta. Gdy Maja miała 4 miesiące wyruszyliśmy w pierwszą podróż nad morze. Wybraliśmy miejsce najbliżej nas, z najkrótszą drogą, a ze sobą spakowaliśmy nosidło - co to było za cudo. Dziecko spokojne, bo blisko mamy, mama ręce wolne. Mogliśmy chodzić, gdzie chcieliśmy i kiedy chcieliśmy. No i patrzyliśmy ze współczuciem na rodziców targających wózki po plaży. Nawet jeśli takiej chusty nie masz w domu, możesz ją wypożyczyć. Tylko zrób to wcześniej, by dziecko zdążyło przywyknąć.

 

PAKOWANIE

A to już odrębna kwestia, więc będzie w kolejnym poście. No i nie taka prosta :)

Aaaa no i mam nadzieję, że pamiętacie o dowodzie tożsamości dla swojego malucha? 
 
Mam nadzieję, że troszkę Ci pomogłam i zwróciłam uwagę na ważniejsze aspekty. Daj mi koniecznie znać. A może sama coś dodasz? Może Twoje rady przydadzą się mnie przy kolejnym planowaniu wyjazdu.
 
 
 

Zobacz także

0 komentarze