Podróże z dzieckiem #4 - dziecięca apteczka

14 lipca 2016

Zawsze twierdziłam, że do wakacji z dzieckiem należy się nie tylko porządnie przygotować, ale być przygotowanym na każdą ewentualność. Postawą pakowania walizki jest dla mnie zawsze apteczka Majucha. Jak każda mama mam szereg sprawdzonych leków, które wiem, że dobrze na Maję wpływają, pomagają, a przede wszystkim nie szkodzą jej. Leki plus książeczka zdrowia to nasz pewnik. Jednak do napisania tego artykułu poprosiłam ekspertkę - Justynę, która jest nie tylko kochającą i troskliwą mamą uroczej, zawsze uśmiechniętej Chichotki, ale również czynnie pracującą farmaceutką. A kto Wam lepiej doradzi niż zawodowiec?  No kto? Zapraszam do czytania. 

 


Na wakacje z dzieckiem przygotowuje się dwojako. Jako mama, ale również jako farmaceutka. Na zaproszenie Madzi goszczę na Jej blogu, by nieco podpowiedzieć Wam co warto zabrać ze sobą w apteczce na taki wyjazd. Doskonale zdajecie sobie sprawę, ile rzeczy trzeba zabrać ze sobą mając w domu malutkiego Szkraba. Już sama wizyta u znajomych z przewidzianym noclegiem staje się mega wyzwaniem. Z lekami często jest podobnie. Chcemy być przygotowani na wszystko, dlatego wkładamy do torby dużo specyfików – niekoniecznie potrzebnych.

Dzięki prośbie Madzi mam dla Was listę musthave, którą zabieram ze sobą podczas podróży: 
  • lek z komponentą przeciwbólową, przeciwzapalną i przeciwgorączkową – zawiesina Nurofen Forte bądź ibuprofen w tabletkach np. Ibuprom (to rozwiązanie skierowane dla dzieci powyżej 6 roku życia); 
  • plaster z opatrunkiem (1 metr). Praktyczny, ponieważ można dostosować szerokość według potrzeb. A także plaster wodoodporny oraz kompresy jałowe 5x5 cm; 
  • wydajny preparat do dezynfekcji – woda utleniona, asept, ewentualnie octenisept, jednak ten jest dość drogi. Co prawda u nas w domu jest jeszcze od urodzenia Chichotki, kiedy to służył do gojenia się pępuszka. Być może jest także w Waszych domach, więc warto go wykorzystać; 
  • lek przeciwalergiczny – Calcium w zawiesinie bądź w tabletkach musujących. Nawet, jeśli wydaje Wam się, że Wasze dziecko nie jest uczulone to warto mieć taki lek przy sobie. Na wakacjach łatwo o zjedzenie produktów, których nie je się na co dzień. To także czas ukąszeń, po których mogą wystąpić odczyny alergiczne; 
  • preparat chroniący przed komarami, kleszczami, itp. Osobiście polecam Muggę – stosowana jest w klimatach tropikalnych; 
  • lek przeciwbiegunkowy – najlepiej Nifuroksazyd w zawiesinie. Ten lek jest jednak na receptę; 
  • probiotyk np. Dicoflor w kropelkach; 
  • elektrolity – np. Orsalit; 
  • coś na kaszel – np. syrop Fosidal; 
  • woda morska;
  • w okresie ząbkowania - coś na złagodzenie bólu np. Camilia
Oto moja apteczka. Pamiętajcie jednak, że pewnych leków nie możecie zabrać ze sobą ze względu na określony środek transportu. W podróży lotniczej z lekami płynnymi będzie kłopot. Rozwiązaniem tej sytuacji jest przed podróżą zapisanie międzynarodowych nazw substancji czynnych występujących w określonych lekach. Nie w każdym kraju leki będą posiadać takie same nazwy jak w Polsce. Zapisując nazwy substancji jesteście w stanie bez problemu (przebywając zagranicą) otrzymać leki, które są odpowiednikami tych, które możecie zakupić w Polsce. Ich działanie jest takie samo. Po wylądowaniu w zagranicznym kurorcie udajcie się do apteki i zakupcie niezbędne specyfiki.

Nie musicie rezygnować z podróży lotniczej ze względu na leki. :-) Życzę Wam udanych i przede wszystkim zdrowych wakacji! Jeszcze raz dziękuję Madzi za możliwość goszczenia na Jej blogu! 

 
http://chichotka.pl/blog/


Ciekawa jestem, co Wy ze sobą zabieracie? Może coś do tej listy chciałybyście dodać? A może chcecie o coś dopytać? Dowiedzieć się? Poradzić? Mam nadzieję, że ciepło ją przyjmiecie i miło powitacie.

Zapraszam również do przeczytania poprzednich artykułów z serii:
Podróże z dzieckiem #3 - Jak się przygotować
Podróże z dzieckiem #2 - Pierwsze wakacje Mai
Podróże z dzieckiem #1 - Wyrób dziecku paszport 


Zobacz także

0 komentarze