KASACJA Remigiusza Mroza - polski autor też potrafi

16 sierpnia 2016


 
Rzadko sięgam po literaturę rodzimą, żeby nie powiedzieć wcale. Jednak, zaczynając coraz więcej czytać, doszłam do wniosku, że ten rok będzie moim rokiem przełomów. Postanowiłam dać szanse polskim autorom. Katarzyna Bonda nie do końca mnie przekonała, Magdalena Witkiewicz nie zachwyciła. Postanowiłam więc sięgnąć po nazwisko, które przewija się wokół mnie nieustająco: Remigiusz Mróz. Tyle w necie ochów i achów, że byłam nastawiona bardzo sceptycznie.

Sparzyłam się bardzo w zeszłym roku "Dziewczyną z pociągu" toteż, ciągle słysząc "Mróz", doszłam szybko do wniosku, że musi mi go polecić naprawdę sporo osób, bym po Niego sięgnęła. W moim Klubie Książki dziewczyny namawiały mnie bez końca. Zrobiłam unik i kupiłam pierwszy tom o Chyłce i Zordonie mojemu tacie. Zakochał się. Przeczytał wszystko. Przyszła pora na mnie i... przepadłam.

Panie Mróz wielki szacun, zyskał Pan nowego czytelnika i przywrócił moją wiarę w polską literaturę. A już straciłam nadzieję. "KASACJA", bo taki tytuł nosi pierwszy tom serii, jest nieprawdopodobna. To książka, którą dosłownie pochłaniasz. Wartka akcja, zaskakujące zwroty akcji, interesująca fabuła, rewelacyjne poczucie humoru, wyraziści bohaterowie i okrutne intrygi, do tego zakończenie, które wciska w fotel. Czego chcieć więcej? 

Warszawa. Jedna z najlepszych kancelarii prawnych dostaje ciężką sprawę. Ich klient Piotr Langer - syn jednego z najbogatszych biznesmenów, zostaje znaleziony w swoim apartamencie z dwoma zmasakrowanymi ciałami. Sekcja wskazuje, że para nie żyła już od 10 dni.  Broni jedna z najlepszych prawniczek w firmie - Joanna Chyłka, a do pomocy dostaje początkującego adwokata - Kordiana Oryńskiego. Jego pierwszy dzień w pracy wygląda nieco inaczej niż to sobie wyobrażał. Przełożona też miała być inna. Do tego sprawa wydaje się być z góry przegrana, bo klient sobie z nimi pogrywa i nie chce współpracować. Intryga goni intrygę, a sprawa wydaje się być bardziej złożona niż się prawnikom wydaje...
"Kasacja" to znakomicie skrojony kryminał prawniczy, w  którym autor z rozmysłem ukazuje okrutne prawa, jakie rządzą tym światem. Bez ogródek, bez wybielania, prosto z mostu, bardzo soczystym językiem przedstawia nam świat brutalności, zakłamania, machlojek i przekrętów finansowych. Okrutny i bezwzględny świat mafii. Jednak ta książka chyba nie byłaby aż tak dobra, gdyby nie świetnie zarysowana postać zaciekłej prawniczki Joanny Chyłki. Muszę przyznać, nie lubię soczystego języka w literaturze, ale wierzcie mi inaczej nie byłoby Chyłki.  Nic mnie tu nie razi, ani nie odstręcza. Pani adwokat nie przebiera w środkach, ani w słowach. Jest gruboskórna, ma specyficzne poczucie humoru, silną osobowość, dąży do jednego celu - wygrania sprawy. Nieokiełznana, nieprzewidywalna, twarda sztuka. W duecie z nieopierzonym aplikantem Zordonem, chłopakiem świeżo po studiach, dopiero poznającym twardy, fascynujący i bezwzględny świat prawników, tworzą niezapomniany tandem. Aż iskrzy. Polecam każdemu, kto lubi naprawdę dobry kryminał. Zdecydowanie sięgnę po kolejne tomy. A Ty? Czytałaś już?


ps. Jeśli lubisz czytać i o książkach rozmawiać, dzielić się swoimi spostrzeżeniami oraz dyskutować serdecznie zapraszam do KLUBU KSIĄŻKI "PRZECZYTAJ I PODAJ DALEJ"

Zobacz także

0 komentarze