Taką matką nie chcę być!

16 września 2016



Każda z nas, nawet jeśli nie myśli jeszcze o dziecku, ma jakiekolwiek wyobrażenie o macierzyństwie. Biorąc pod uwagę ilość amerykańskich filmów na naszym rynku i propagandę słodko śpiących dzidziusiów w ramionach pięknie umalowanej kobiety, która w życiu o porodzie jeszcze nawet nie pomyślała, zwykle to nasze wyobrażenie jest mylne. Przeważnie jeszcze będąc w ciąży kompletnie nie zdajemy sobie sprawy, jak będzie wyglądało nasze życie, jakimi będziemy matkami, jak będziemy się zachowywały w milionie różnych sytuacji. Snujemy plany, wyobrażamy sobie przyszłość z bobasem przez różowe okulary zapominając, że będziemy popełniać błędy. Są jednak zachowania matek, których za wszelką cenę staram się unikać. Wiem, jaką matką nie chcę być!

NIE CHCĘ BYĆ MATKĄ, która wywołuje na dziecku presję, która tylko wymaga, wymaga, wymaga , nie dając dziecku niczego w zamian. Matką, która wiecznie jest ze swego dziecka niezadowolona i nigdy nie znajduje w nim cech dobrych. Tylko krytykuje, wytyka błędy. Matką, która nie potrafi powiedzieć swojemu dziecku niczego miłego, budującego, pochlebnego za to wychwala wniebogłosy jej/jego kolegów i koleżanki.

NIE CHCĘ BYĆ MATKĄ, która nie potrafi rozmawiać. Zwłaszcza o sprawach ważnych. Która nawet nie chce słuchać, że dziecko ma jakiś problem. Nie chcę być matką, któremu dziecko nie może ufać, na której nie może polegać, liczyć na ciepłe słowa, dodanie otuchy. 

NIE CHCĘ BYĆ MATKĄ, która nie wspiera, a wręcz podcina skrzydła. Która nie baczy na słowa, która rani brakiem zainteresowania i szacunku, która nie respektuje wyborów własnego dziecka. Nie chcę być matką, która robi wszystko na pokaz, dla ludzi, a tak naprawdę dzieckiem w ogóle się nie interesuje, albo dzwoni bo koleżanki pytały.
 
NIE CHCĘ BYĆ MATKĄ, która nie uczy otwartości na świat, odwagi, pozytywnego nastawienia. Matką, która nie jest tolerancyjna, dla której liczy się tylko jedna racja, jej racja. A wszyscy, którzy sądzą inaczej są głupi. Matką, która jest zimna i oschła, mówi tylko władczym tonem i nie kupi swojemu dziecku chociażby głupiego lizaka na Dzień Dziecka.

Ale nie chce być też matką, która myśli, że miłość i wdzięczność można kupić prezentem. Która  wychodzi z założenia, że pieniądze zastąpią rodzica, ciepło, miłość i rozmowę, a dadzą uznanie w oczach dziecka.
 

NIE CHCĘ BYĆ MATKĄ, która faworyzuje rodzeństwo, która pokazuje, żę któreś dziecko jest ważniejsze. Liczy się tylko z jego wyborami i zdaniem i wszystkim każe się właśnie do Niego dopasowywać. NIe chcę być matką, która nie umie okazać jednakowo dużo miłości wszystkim swoim dzieciom!
 
NIE CHCĘ BYĆ MATKĄ, która przez całe życie swojego dziecka traktuje je zgodnie z zasadą "dzieci i ryby głosu nie mają", nie znosi sprzeciwu, nie respektuje zwróconej uwagi, to z dziecka robi "złe dziecko" a nie zastanowi się nawet chwilę, jaką jest matką. Dziecka nie pyta o zdanie, dziecko o nim informuje. Nie szanuje go i zawsze robi po swojemu, często wbrew jego woli. 

NIE CHCĘ BYĆ MATKĄ, której dziecko nienawidzi, ma dość i nie szanuje. 
 



Chcę być najlepszą mamą jaką potrafię. Najlepszą wersją siebie. Wiem, że popełnię masę błędów. Wiem, że nigdy nie będę ideałem. Wiem, że jestem nerwowa, impulsywna, wybuchowa i brak mi cierpliwości. Ale marzę, by Maja i jej rodzeństwo mnie kochali, szanowali, podziwiali. Wiedzieli, że cokolwiek w życiu zrobią, będę stała za nich murem. Że dla mnie są najpiękniejszymi i najwspanialszymi osobami na świecie. Marzę, by kochały mnie taką, jaką jestem. Kojarzyły jedynie z ciepłem i miłością. By zasiedziały, że zawsze mogą na mnie liczyć, że nigdy nie odmówię im pomocy.


Nie jestem ideałem. Uczę się na błędach. Swoich błędach. Cudzych nie popełniam. A Ty? Wiesz jaką mamą chcesz być? Jaką jesteś? A jaką przenigdy w świecie nie chcesz być?
 
 

Zobacz także

0 komentarze