Podsumowanie akcji PRZECZYTAJ & PODAJ DALEJ

10 listopada 2016

Miesiąc temu po raz kolejny przeprowadziłam akcję wymiany książkowej PRZECZYTAJ & PODAJ DALEJ. To już druga edycja, a chętnych było jeszcze więcej, niż pół roku temu. Nie ukrywam, że bardzo mnie to miło zaskoczyło, bo posty książkowe na moim blogu nigdy nie cieszą się większym zainteresowaniem. Nie sądziłam, że tak wiele osób ochoczo przystąpi do udziału, a Ci którzy się z różnych przyczyn nie zdecydowali, starali się zachęcić swoich czytelników i znajomych do dołączenia.
 
Organizacja takiej akcji wymaga wiele czasu i poświęcenia. A przede wszystkim mega ogromnych przygotowań. Dlatego o pomoc poprosiłam tym razem Dagmarę z Socjopatka.pl. Daga okazała się być taką samą perfekcjonistką ze stuprocentowym zaangażowaniem, jak ja - więc pracowało nam się razem po prostu wspaniale. Wysłałyśmy ponad 100 zaproszeń do różnych blogerów, których znamy. Ogłaszałyśmy się na naszych platformach społecznościowych, na grupach dyskusyjnych do których należymy. Pisałam również do znanych mi portali książkowych - niestety o wydarzeniu zdecydowała się poinformować tylko Wirtualna Polska (za co po stokroć DZIĘKUJĘ). Blogerzy otrzymali regulamin, banerki na media społecznościowe oraz link do wydarzenia na facebooku. Czekałyśmy na odzew. Wbrew pozorom wiele osób odmawia. Z różnych przyczyn. Ja chciałam podziękować wszystkim tym, którzy po prostu nam odpisali. A zwłaszcza tym, którzy pomimo braku zainteresowania tematem, podali info dalej w świat. W ogóle w tej edycji niemalże wszyscy blogerzy jeszcze przed rozpoczęciem akcji zachęcali i zapraszali swoich czytelników. Informowali znajomych i kilkakrotnie nawoływali do udziału, bo przecież o to właśnie chodzi. Żeby było Nas jak najwięcej. Acz Ciebie nie było? Czemu?  


Czytelnicy w tej edycji nie wykazali zainteresowania. Nie mam pojęcia czym to było spowodowane, bo wielkimi literami podkreślałam, że akcja była skierowana do WSZYSTKICH!!!!! Blogerzy mięli być jedynie zachętą, ale to na Tobie nam zależało najbardziej! Na czytelniku, którego mamy w ten sposób okazję bliżej poznać. Wejść w bliższą relację. Powiem Ci tyle: ŻAŁUJ! Zabawa była przednia, a to, co działo się pierwszego dnia, to istny szał! Ekscytacja, jaka wówczas towarzyszy, instynkt łowcy i zadowolenie z wymiany jest przeogromne. 

Każdy wystawiał tyle książek, ile chciał. Niektórzy przygotowali tylko kilka pozycji, inni po kilkanaście, a rekordzista nawet 51! Z ilością wymienionych książek też bywa różnie. Nie łatwo się zgrać. Jednak reszta to kwestia dogadania się. Na szczęście mało doszło do mnie głosów, że ktoś przesłał zniszczoną książkę, albo umówił się na coś, po czym ślad po nim zaginął. To są ewenementy, które w naturalny sposób się wykruszają. Powinni się wstydzić i mam nadzieję, że więcej tak nie postąpią. 
 

W swoim podsumowaniu bardzo chciałam stworzyć dla Was galerię wymienionych książek. Niestety nie wszyscy się do tej prośby dostosowali i mogę Ci pokazać jedynie garstkę zdjęć. Ale i tak wydaje mi się ona imponująca. Niestety ankietę również po zakończeniu wymiany wypełniło niespełna 70% uczestników. A tak chciałam Ci pokazać statystyki. Ile książek wystawiono, a ile wymieniono. Liczby! Żywe liczby stanowiące dowód na to, jak świetnie się bawiliśmy. No niestety, Dagmara  tylko się napracowała, a mnie możesz jedynie uwierzyć na słowo, że naprawdę było warto. 
 
Osobiście wymieniłam 13 książek - choć na zdjęciu jest tylko 12. Na jedną musiałam troszkę dłużej poczekać, co mi wcale nie przeszkadzało. Poznałam mnóstwo nowych interesujących osób, udało mi się wypromować czytelnictwo, odwiedziłam kilka ciekawych blogów, których wcześniej nie znałam. Setki książek już się nie będzie kurzyć, bo zyskały nowych właścicieli, a poczta polska powinna mi podziękować za obrót :)
 
Dziękuję z tego miejsca wszystkim uczestnikom i tym, którzy dokonali ze mną wymiany. Nie mogę się doczekać, kiedy przystąpię do lektury. Dziękuję za dołączone "niespodzianki", za książki w świetnym stanie, za zero problemów, cudowną współpracę i miłą atmosferę. Jesteście wszyscy wspaniali i cieszę się, że w tej edycji byliście tu ze mną. No i osoby, które były już drugi raz. Jesteście fantastyczni! Dziękuję Wam za udostępnianie informacji o akcji, za szaleństwo pierwszego dnia - kto dołączył później niech żałuje. Dziękuję też osobom, które wypełniły ankietę, dając mi tym samym pogląd na sytuację, jak ma wyglądać kolejna edycja. Wszystkie komentarze biorę do serca. Dziękuję za słowa aprobaty. Za obecność, zaangażowanie i kulturalne zachowanie. Udało się dzięki Wam!
 
Ptaszki na mieście ćwierkają, że wszyscy byli bardzo zadowoleni i proszą mnie tylko o informację, kiedy kolejna edycja. Hmnnnn.... Powiem tak. Ciężko mi będzie. Teoretycznie powinna się odbyć 1 kwietnia, ale ja na 1 marca mam termin porodu, więc.... pewnie odbędzie się to nieco później. Jeszcze nie wiem, kiedy dokładnie. Z pewnością poinformuję o tym wcześniej. Zaglądaj na mój facebookowy fanpage i na bloga. Sprawdzaj skrzynkę email. Ja przybędę. Taka impreza to nie przelewki. Ale będzie! Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by się udało. Acz mam nadzieję, że tym razem dołączysz, że będzie Nas jeszcze więcej!  Choć liczba 76 blogerów (osób prywatnych nie jestem w stanie zliczyć), którzy czynnie wzięli udział była naprawdę imponująca, to marzy mi się, by zjawiła się ponad setka! Damy radę? 

To jak? Mogę na Ciebie liczyć? Będziesz? Zaprosisz znajomych? Poinformujesz innych? Pomożesz mi z organizacją?
 

Zobacz także

0 komentarze