Moja świąteczna wishlista

3 grudnia 2016



Nadchodzą Święta, a mnie wokół wszyscy dopytują, co bym chciała dostać pod choinkę. Tymczasem ja mam kompletną pustkę w głowie. Poważnie. Nie wiem. Lista moich potrzeb jest dość spora, ale przecież nie będę pisała do Mikołaja bym przyniósł mi biustonosz do karmienia prawda? Hmnnn... chyba naprawdę stałam się minimalistką, bo naprawdę ciężko, bardzo ciężko w tym roku było mi pisać list do Św. Mikołaja. Bardzo, ale to bardzo długo myślałam nad prezentami.

Jestem w ciąży. Nie potrzebuję zatem żadnych kosmetyków. Większość mnie uczula lub drażni zapachem. Skoro już jesteśmy przy zapachu to perfumy tez z góry odpadają. Lwia część pomysłów dla kobiet zatem idzie do kosza. Co bym zatem w tym roku chciała znaleźć pod choinką? Niezmiennie...

1. ZEGAREK - wiem, wiem truję o tym już od 3 lat - był i w zeszłorocznej wist liście, a nawet 2 lata temu, no ale nadal go nie mam. Stwierdziłam jednak, że dobrze się stało, bo i gust mi się nieco zmienił. Stawiam na minimalizm, ponadczasową elegancję i prostotę. Poza tym zdecydowanie skórzany pasek, nie bransoleta. Musicie przyznać, że ten z CLUSE jest po prostu bajeczny.

2. ZŁOTE KOLCZYKI - pewnie myślisz, że ze mnie sroka, ale to nie prawda. Złoto zaczęłam nosić dopiero po ślubie. Moja kolekcja  jest bardzo, bardzo skromna i ogranicza się do prezentów kupionych przez męża, kolczyków jeszcze z komunii św. i tych pierwszych. Tak, ja wciąż mam swoje pierwsze kolczyki, kupione zaraz po przebiciu uszu. Uwielbiam minimalistyczną, delikatną biżuterię, a te cudne trójkąty będą idealnie pasowały to naszyjnika, który dostałam od Mikołaja rok temu.

3. 57th & 9th - czyli najnowsza płyta mojego ukochanego Stinga. Moja miłość do tego muzyka jest niezmienna od wielu, wielu lat.
Kocham go, kochałam i będę kochała. Uwielbiam ten głos. Na scenie muzycznej będą pojawiały się miliony następnych piosenkarzy, ale nikt nie poruszy strum mojego serca, jak Sting.  

4. PLANNER - kalendarz czy też organizer. Jak kto zwał. Potrzebuję. Żyć bez tego nie umiem. Codziennie zapisuję miliony karteczek, co zrobić, co kupić, pomysły na prezenty, pomysły na posty, na zdjęcia, na weekend, listy zakupów, listy zadań, do kogo zadzwonić itp. Nie zapiszę, nie pamiętam. A ten od MADAMY jest obłędny i taki pozytywny.

I tu moje pomysły się skończyły więc z pomocą przychodzą oczywiście ...

5. KSIĄŻKI - Mój ukochany autor czyli Guillaume Musso i jego "Będziesz tam". Stara książka, ale ja nie z tych, co czytają tylko najnowsze bestsellery. Poza tym w tym roku przeczytałam aż 7 jego powieści i nadal chcę więcej. Do tego może właśnie "Hegge" czyli duńska filozofia szczęścia. Oczywiście moja lista nie jest wyczerpana, bo chętnie przytulę całą sagę Narnii, "Anioła do wynajęcia" Magdaleny Kordel czy Natalii Sońskiej "Mniej złości, więcej miłości" .... długo by wymieniać.

Więcej nie wymyślę. Naprawdę nie potrzebuję. Obowiązuje wciąż moja jesienna lista, z której udało mi się zrealizować tylko jedną rzecz - kupiłam książkę Kędzierskiej. Reszta nadal w strefie marzeń, więc może i tu znajdziecie jakąś inspirację: ciepły koc, śmieszne kapciochy, czy świeca to również idealny pomysł na prezent pod choinkę. Przynajmniej dla mnie.

A co jest na Twojej wish liście? Co byś chciała w tym roku dostać? A grzeczna byłaś??
 
 

Zobacz także

0 komentarze