Pierwsza wizyta u niemowlaka - jak się zachować?

30 stycznia 2017

 
Pojawienie się w rodzinie lub u najbliższych znajomych małego domownika, to wyjątkowe wydarzenie. Aż nas świerzbi, żeby czym prędzej odwiedzić świeżo upieczonych rodziców i ich pociechę. Zanim jednak zaczniesz wydzwaniać w pierwszej dobie po porodzie STOP! Daj im czas, by nacieszyć się sobą. Wyślij sms z gratulacjami lub kartkę okolicznościową (wierz mi, to dużo bardziej cieszy) i zanim zaproponujesz odwiedziny odczekaj połóg mamy, czyli te 4 do 6 tygodni. To nie jest chwila, gdy młoda, obolała i często krwawiąca mama ma ochotę na gości.

Ostatnio pisałam o tym, co na taką wizytę przynieść. Pojawiło się jednak wiele głosów, o tym jak się zachować, więc dziś chciałabym Ci napisać, jakie są podstawowe zasady savoi - vivru podczas takich odwiedzin. Zdaje sobie całkowicie sprawę, że osoby, które dzieci nie posiadają, wielu rzeczy po prostu nie są świadome. A i dziadkom czasem należy pewne rzeczy przypomnieć, bo zdążyli już dawno o tym zapomnieć. Co więc jest najważniejsze? Ano znajdzie się kilka rzeczy.

 

1. Nie narzucaj się z wizytą. Nie wydzwaniaj, nie napraszaj się, nie rób scen, że ktoś Cię izoluje od dziecka. Pierwsze tygodnie są najcięższe. Nie każda mama od razu wstaje i rusza do boju. Są i takie, co nie są w stanie usiedzieć jeszcze bardzo długo. Są obolałe, mają baby bluesa, krwawią. Powinny leżeć i wypoczywać, jak najwięcej. Czas połogu to czas dla rodziny. Czas na cieszenie się sobą. Czas na zapoznanie się. Czas na wprowadzenie rytuałów i czas na budowanie poczucia bezpieczeństwa w maluchu, budowanie więzi ze starszym rodzeństwem. Pomyśl jak wszystko dla nich jest nowe, jakie stresujące.

2. Gdy młodzi rodzice są gotowi,  umów się na krótką wizytę, ale pamiętaj o najważniejszej rzeczy - to Ty musisz dostosować się do nich. Nie nalegaj na godzinę 19. Na miłość boską, to jest noworodek, on nie będzie czekał, aż wujo znajdzie czas. On uczy się kiedy jest dzień, a kiedy noc. Kąpiel o 19:00, a potem usypianie. Nie każde dziecko tak po prostu się odkłada i już. Przed snem dziecko potrzebuje wyciszenia, a nie stymulujących bodźców, jak nowe, nieznane mu osoby. Nie rób też niespodzianek, czy niezapowiedzianych odwiedzin. To wysoce nietaktowne.

3. Nie pal przed samym wejściem do mieszkania,w  którym jest noworodek.  Wiem, że wydaje Ci się, że nic nie czuć, ale wierz mi, że czuć! Dziecko nie potrzebuje stać się biernym palaczem.

4.  Bezwzględnie umyj ręce i nie całuj dziecka. Masz w sobie milion zarazków i bakterii. Twoja flora bakteryjna może być dla dziecka niezbyt przyjazna. Jeśli musisz to zrobić, pocałuj dziecko w główkę. NIGDY NIE CAŁUJ DZIECKA W RĄCZKI, CZY STÓPKI, które potem włoży do buzi!

5.  Jeśli chcesz wziąć dziecko na ręce - zapytaj o to rodziców. Niektóre mamy naprawdę tego nie lubią. Uszanuj to.
 
6. Pamiętaj o jednej bardzo ważnej rzeczy, pierwsza wizyta u noworodka, to nie wizyta towarzyska. Nie oczekuj herbaty i ciasta. Idź raczej najedzony. Nie przesiaduj godzinami. Taka wizyta nie powinna trwać dłużej niż godzinę. Młodzi rodzice mają teraz naprawdę dużo na głowie i nie jest to odpowiedni czas na goszczenie się. W tym momencie nie jesteś do końca gościem, w pełnym słowa tego znaczeniu. Nie zostaniesz ugoszczony. Nie rozsiadaj się więc na kanapie. Mama pewnie jest zmęczona, musi nakarmić malucha, a tata biega, jak kot z pęcherzem: zakupy, sprzątanie, zajmowanie się dzieckiem, a przecież dopiero wrócił z pracy. W dobrym tonie jest wręcz przyniesienie ciasta, czy pomoc młodym rodzicom. Zapytaj, czy czegoś nie potrzebują. Może właśnie zabrakło im pieluch, albo potrzebują coś do jedzenia.  Z niemowlakiem ciężko jest czasem wyjść. Jeśli jesteś z bliskiej rodziny, młodzi będą mieć wobec Ciebie dług wdzięczności, gdy przywieziesz im obiad do odgrzania (byle nie smażony - bo jeśli mama karmi piersią będzie się bardzo źle po nim czuła). Będą Cię wręcz po stopach całować. Nawet nie wiesz, ile to dla nich znaczy, mieć pomoc z zewnątrz.

7. Nigdy, ale to nigdy nie przychodź do dziecka zakatarzony, chory, z opryszczką, czy chociażby czując, że coś Cię w kościach łamie. Dla Ciebie to katarek, a dla dziecka wysoka gorączka i groźna infekcja. Pamiętaj, że dziecko rodzi się jałowe, nie ma żadnej odporności, dopiero ją buduje. Szczególne środki ostrożności należy zachować przy wcześniaku. Osobiście pytałam wszystkich, którzy do Nas chcieli przyjść i absolutnie nie jest mi głupio kogoś wyprosić, gdy widzę, że wciąga gile i ma szklane oczy.

8. Nie przychodź do noworodka całą familią. 2-3 nowe osoby to jest absolutne maksimum. Na początek nie przyprowadzaj też dzieci w wieku przedszkolnym, zwłaszcza w okresie jesienno - zimowym i wczesnowiosennym, gdy dzieci są chodzącą wylęgarnią wirusów.

9. To nie randka! Nie wylewaj na siebie perfum, zwłaszcza tych mocnych. Dziecko jest istotą omnipotencjalną. Widzi przez zapach i słuch. Słyszy dotykając i patrząc. Zapachy potrafią mocno rozdrażnić takie maleństwo. Nie strój się w najlepsze ciuchy, bo możesz zostać olany. I to dosłownie. Może się zdarzyć, że dziecko uleje lub Cię zasiusia.

10. Powstrzymaj się od dawania dobrych rad. Zwłaszcza, gdy nie jesteś o nie pytany. Młodzi rodzice są bardzo drażliwi, co więcej, zewsząd dostają milion rozbieżnych informacji i jeszcze bardziej się stresują, przestając wierzyć we własne kompetencje. A młoda mama może cierpieć na baby blues lub depresję poporodową. Daruj sobie wymądrzanie. I tak każdy robi po swojemu.

11. Dobrze jest też pamiętać o rodzicach. Pogratulować. Przynieść jakiś drobiazg dla mamy, choćby jedną, małą różyczkę za 3 zł, albo bukiet tulipanów z Lidla. To wiele nie kosztuje, a dla młodych stanowi wyraz szacunku, dumy i jest oznaką tego, że Ci na nich zależy. Jeśli nie wiesz, jak się zachować koniecznie przeczytaj, jak czuje się rodzic, gdy zaczynasz traktować go jak mamę i tatę, a nie jak własne dziecko/starego przyjaciela/przyjaciółkę/kobietę.

12. Chyba to powinnam wymienić dużo wcześniej: NIE ZAPOMINAJ O STARSZYM RODZEŃSTWIE. Wiem, że je już znasz, ale dla dziecka to bardzo ciężki okres, gdy w domu pojawia się "konkurencja". Jeśli przynosisz prezent dla młodszej siostry czy brata, przynieś coś również dla starszego rodzeństwa. Nie pytaj go, jak mu się podoba siostra/brat, nie pytaj, czy jest dobrym starszym bratem/siostrą. Nie rzucaj tekstów w stylu: O jaki piękny bobas, jest większy/ładniejszy/spokojniejszy od swojego brata/siostry! Stop!!!!!!!! Nawet nie wiesz, jaką krzywdę wyrządzasz dziecku! Zapytaj lepiej co u Niego słychać. Jak w przedszkolu/szkole. Zainteresuj się nim. Poświęć mu chwilę na zabawę. Nie ma nic gorszego niż lekceważenie starszego rodzeństwa.
 
 

Pomogłam? Mam nadzieję, że tak. Przestraszyłam? Mam nadzieję, że nie. Okres, gdy w domu pojawia się niemowlę jest bardzo ciężki dla powiększonej rodzinki. Dla tych, którym urodziło się pierwsze dziecko świat stanął do góry nogami - są zestresowani, niewyspani, rozdrażnieni, często przerażeni. Targają nimi różne emocje, przy czym ich pewność siebie, jako rodziców jest bardzo niska, często bliska zeru. Są też przewrażliwieni. Gdy pojawia się drugie/trzecie... dziecko obowiązków jest jeszcze więcej, a w grę wchodzi odpowiednie zachowanie się przy starszym rodzeństwie, tak by to nie czuło się gorsze, mniej ważne, pominięte. Taktowne zachowanie rodzicom pomaga przejść przez trudy początków. Będziesz tam tylko przez chwilę - wesprzyj ich i dostosuj się przez tą godzinę. Oni muszą sobie wszystko poukładać, zanim wrócą do normalnego, choć zupełnie innego już życia.
 
Nie zapominaj też, że mama nadal jest kobietą, a tata mężczyzną i w Waszych relacjach nic się nie zmieniło, o ile Ty nie będziesz ich traktował inaczej. Oni nadal ciekawi są co u Ciebie i oczekują, że Ty również o nich pamiętasz.
 

Zobacz także

0 komentarze