Pierwsza wizyta u noworodka - co kupić?

23 stycznia 2017


Pierwsza wizyta u noworodka to zawsze wielkie wydarzenie. Szczególnie, gdy jesteś osobą z bliższej rodziny, najlepszą przyjaciółką mamy, czy bliską sąsiadką. Odwiedziny u malucha to moment wielkich wzruszeń i ekscytacji. Pamiętaj, że z pustymi rękoma przyjść po prostu nie wypada. Zakładam jednak, że jest to dla Ciebie oczywiste, iż takie zachowanie jest mocno nietaktowne. W końcu prezent z okazji urodzin leży w naszej tradycji od bardzo, bardzo dawna. Z czym zatem należy przyjść?

Wszystko zależy od stopnia zażyłości i Ciebie. Nie potrzeba tu wiele, ale taką kwestię warto przemyśleć. Po pierwsze NIE KUPUJ PLUSZAKÓW. Mówię poważnie. Mało, które dziecko je lubi, zwykle leżą i się kurzą, albo zajmują tylko miejsce. Nie mówię tego złośliwie, po prostu weź pod uwagę, że to najmniejsza linia oporu i prócz Ciebie tak postąpi jeszcze z 10 osób, o ile nie więcej. Moja Maja akurat misie uwielbia, ale ma ich tak dużo, że ponad połowę musieliśmy siłą rzeczy wywieźć do babci. Nie mamy ich zwyczajnie, gdzie trzymać.

Po drugie skonsultuj swój prezent z rodzicami. Rynek zalewa fala bezużytecznych rzeczy, które ładnie wyglądają, ale niczemu nie służą, a już z pewnością nie dziecku. A noworodek wymaga więcej niż Ci się wydaje. Pieniądze, które pochłania w pierwszych miesiącach są ogromne, dlatego skup się na potrzebach dziecka i rodziców. Najlepsze są zawsze prezenty praktyczne np. pieluszki, kocyki, otulacze, kosmetyki... ale.... 


KONSULTUJ Z RODZICAMI, CO i JAKIEJ MARKI KUPIĆ


Nie to nie jest moja fanaberia. Wiem, po mojej Majci. Jak pieluszki, to pampersy, a pampersy najbardziej uczulają dzieci. Wydasz ponad 50 zł na paczkę, z którą nie wiadomo co zrobić, bo dziecko będzie wyło z bólu od poparzonej pupy. Kto by pomyślał, prawda? Zanim urodziła się Maja, nawet przez myśl by mi to nie przeszło. Nie tylko nasze dziecko, ale jak rozmawiam z mamami, bardzo wiele z nich, ma problem z tą marką. Zadzwoń więc i zapytaj, produkty jakiej marki dziecko toleruje. Rozmiar zawsze lepiej wziąć większy. Dzieci tak szybko wyrastają z tych najmniejszych, że warto sięgnąć po następny rozmiar. I tak pieluszki, chusteczki (ja np. w ogóle nie używam chusteczek do pupy) czy wszelkiego rodzaju kosmetyki (najbezpieczniejsze są emolienty) są zawsze dobrym pomysłem, o ile wiesz, które dziecko może używać. Za mało oryginalne? Wystarczy wizyta w kwiaciarni i prośba o przygotowanie PIELUSZKOWEGO TORTU. To niezwykle efektowne i praktyczne zarazem. Możesz też do tego użyć pieluszek tetrowych/bawełnianych/bambusowych, przetykając je drobnymi kosmetykami, gryzaczkami, czy grzechotkami.


PREZENTY NA ZAŚ


Dobrym pomysłem zawsze będą ciuszki. Zwykle młodzi rodzice chwalą się wymiarami swoich pociech, co znacznie ułatwia sprawę, bo w zależności od wieku dziecka po prostu wybieraj rozmiar albo nawet dwa więcej. Ciuszki zawsze mile widziane. Dlaczego? Bo na początek dziecko używa ich znacznie więcej. Możesz też zdecydować się np. na jakiś rożek, kocyk albo ręcznik do kąpieli, ale zanim to zrobisz zapytaj rodzica, czy coś takiego potrzebuje. Może mają już nadmiar? W dzisiejszych czasach rodzice coraz częściej kupują ciuszki używane i mają naprawdę spory zapas.

 

COŚ DROBNEGO


Jeśli chcesz kupić coś niezobowiązującego zawsze można kupić słodkie, malusie skarpeteczki, rajstopki, książeczki kontrastowe, gryzaczek (jak najmniejszy, z wygodnym dla dziecka uchwytem) czy grzechotkę (jak najlżejszą). Pamiętaj, aby wybierać produkty bezpieczne dla dziecka, bez elementów, które z łatwością się oderwą, z bezpiecznych tworzyw.  Nikt nie powiedział, że prezent musi być drogi.
 

WBREW POZOROM PIENIĄDZE SĄ ZAWSZE DOBRYM POMYSŁEM


Może wydaje Ci się to nietaktowne, ale takie nie jest. To wręcz rzecz pożądana. Czemu? Bo zbierając cegiełkę po cegiełce rodzice mogą przeznaczyć je na coś, na czym wyjątkowo im zależy, a na co może nie być ich stać, np. mata edukacyjna, bujaczek, chusta do noszenia, wózek. My zbieraliśmy pieniążki do koperty Majusi, dzięki którym mogliśmy zafundować Mai szczepienia 5 w 1. Nawet nie wiesz, jakie to dla mnie było zbawienie. Jeśli jesteś z bliskiej rodziny możesz ofiarować większą sumę. Jeśli jesteś tylko znajomą nawet 20 zł włożone do kartki z gratulacjami robią wiele. Są eleganckie i niezobowiązujące. Ty nie wyrzucisz pieniędzy w błoto na kolejną bezużyteczną rzecz, a masz pewność, że zostaną użyte na coś potrzebnego.
 

ORYGINALNY PREZENT


Gdy z jakiś pobudek nie chcesz konsultować się z rodzicami i uważasz, że masz lepszy pomysł, mam dla Ciebie kilka inspiracji, które być może Cię zadowolą. Są nimi m.in.

  • tort z pieluszek
  • niezawodna zabawka, uwielbiana przez tysiące dzieci np. szumiś (acz naprawdę nie masz gwarancji, że akurat bobas, do którego się wybierzesz to zaakceptuje)
  • piękna i mądra książeczka z dedykacją (np. Kubuś Puchatek, Mały Książę lub inna ponadczasowa powieść z przesłaniem) 
  • ramka na odcisk stóp i rączek
  • album - Mój pierwszy rok
  • personalizowana, ręcznie robiona skrzynka na pamiątki
  • metryczka dla dziecka do pokoju (plakat)
  • literki nad łóżeczko (obecnie na rynku są dostępne zarówno drewniane, jak i materiałowe do przyklejenia lub powieszenia nad łóżkiem)
  • kartki MOMENCIK, które pomogą uwiecznić rodzicom ważne momenty w pierwszym roku życia dziecka
 
 
 

Zobacz także

0 komentarze