Czy dzieci też powinny obchodzić Walentynki?

14 lutego 2017


Walentynki obchodzę odkąd pamiętam. W zasadzie to zasługa mojego taty, bo zawsze, ale to zawsze coś od Niego dostawałam. W końcu miłość to uczucie tak szeroko pojęte, że świętować można je na wiele sposobów.  Nigdy nie traktowałam tego dnia jednowymiarowo. Dla mnie to nie tylko święto zakochanych, ale przede wszystkim święto miłości. A miłość ma tyle wymiarów. Kochamy partnera, kochamy rodziców, kochamy nasze dzieci, kochamy nasze zwierzaki... Walentynki to miłość, a miłość to bezwarunkowa akceptacja, a więc kochamy również siebie. Zatem nie widzę powodu by nie świętować również Walentynek w pojedynkę.

Tak w pojedynkę. Nie zawsze miałam męża. Nie zawsze miałam chłopaka. Walentynki bywały samotne, ale... zawsze, a przynajmniej odkąd pamiętam dostawałam Walentynkę od taty. Były to kwiaty, czekoladki, czasem diabełek z serduchem. Czasem złote kolczyki. Ale coś dostawałam zawsze. Tak więc i dziś dostałam moje kochane Ferrero Rocher i kwiatuszki. Ba!! Dziadek ma teraz więcej kobiet do kochania, więc kwiaty i prezent był również dla Mai. Bo Walentynki zawsze świętujemy rodzinnie. Można też samemu się rozpieścić, kupić coś fajnego, drogiego, coś o czym marzymy. Można spędzić cudowną randkę z przyjaciółką, przyjacielem, a nawet z książką. Bo kochać również trzeba siebie i mieć dystans do wszechpanującej komercji.

Odkąd mamy dziecko świętujemy wspólnie. Pierwsze Walentynki Mai spędziliśmy we troje. W tym roku Maja zrobiła dla taty Walentynkę (niemal) samodzielnie już wczoraj. Dziś wspólnie przygotowałyśmy niespodziankę - zdjęcie z napisem dla taty wysłane smsem- robimy je od urodzenia. A teraz są aż 3 kobiety, które kochają moją Gazelę, więc troszkę się nim dzielimy. Ciasto w kształcie serca właśnie się piecze. Do pracy przyszedł do taty kurier z czekoladkami. Tak my świętujemy. Tak sprawiamy sobie radość i niespodzianki. Wieczorem, gdy dziecko śpi świętujemy dalej, tylko we dwoje. Jako, że jestem w totalnym rozkroku i mogę urodzić w każdej chwili darowaliśmy sobie wyjścia. Z resztą nawet ich nie lubimy. Wolimy wieczór w domku, we dwoje. Tym razem przy świecach i sushi z masażem opuchniętych stóp.

A ja? Obżeram się dziś do bólu czekoladkami - aż chyba przesadziłam, bo mała szarżuje w brzuchu.

Czy dzieci powinny świętować Walentynki? Oczywiście, że tak! To doskonała okazja by pokazać dziecku jak celebrować miłość (choć oczywiście robimy to codziennie - dziś w sposób szczególny, chcemy podkreślić, jakie to ważne uczucie), jak okazywać uczucia w sposób bardziej dosadny niż na co dzień. To również doskonały pretekst do rozmowy na temat miłości. Zamiast więc kupować misia z serduszkiem można  sięgnąć do odpowiedniej literatury i dać w prezencie książeczkę. Dzieci naprawdę o wiele łatwiej pojmują świat dzięki czytaniu. Maja dostała książeczkę "O wilku, który chciał się zakochać", by łatwiej było podjąć temat. Ale na rynku jest mnóstwo wspaniałych pozycji, które Ci to ułatwią np. Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham, Miłość, Nie trzeba słów, Wielka księga uczuć... - w zależności od wieku i rozwoju dziecka.

Świętować można zawsze po swojemu. Możesz upiec ciasta w serduszka, ciasteczka serduszkowe. Możesz wysłać ekartkę, kupić Walentynkę, kwiaty, czekoladki, założyć czerwoną bieliznę, zorganizować kolację przy świecach. Możesz zrobić śniadanie do łóżka, iść na kolację na miasto. Możesz kupić nawet gacie w serduszka dla swojego faceta. To nie jest ważne. Ważne byś dziś miała otwarte serce i szeroki uśmiech na twarzy, a w sercu ciepło. Bez względu na to kogo kochasz i przez kogo jesteś kochana. Dziś warto powiedzieć po prostu: KOCHAM CIĘ! W jaki sposób chcesz i komu chcesz!
 
 

Zobacz także

0 komentarze