5 rzeczy, które chciałabym zrobić tej wiosny!

9 kwietnia 2017


 
Ta wiosna zapowiada nam się nad wyraz intensywnie. I wcale nie mówię tu o naszych próbach uregulowania życia, kilku pobudkach nocnych, wstawaniu o nieziemskiej godzinie i ogarnianiu dwóch płaczących panienek. Mam na myśli bardziej przyziemne sprawy: wieczór kawalerski przyjaciela, Wielkanoc, wesele, pierwszy bieg Mai, jej trzecie urodziny, moje urodziny, mój pierwszy podwójny Dzień Matki, przymusowy remont i przeprowadzka na wieś do babci, a na koniec chrzciny Emilki. Tak w skrócie wygląda nasz plan do połowy czerwca. Dlatego tej wiosny jest 5 rzeczy, które bardzo bym chciała wprowadzić w życie.

1. ORGANIZACJA WYMIANY KSIĄŻKOWEJ

 

Kwiecień to miesiąc pod znakiem książek. Tak, tak. Po raz trzeci organizuję WIELKĄ WYMIANĘ KSIĄŻKOWĄ "Przeczytaj i Podaj Dalej" - przygotowanie takiej imprezy z noworodkiem na rękach to czyste szaleństwo. Tym większe, że tym razem partneruje mi mama, która również ma niemowlaczka - czyli Ewelina Mierzwińska. Zaproszenia rozesłane, czekam na odzew i na Ciebie lub Twoich znajomych. Bo do zabawy może przyłączyć się KAŻDY! Niebawem więcej info, a już teraz zapraszam Cię do dołączenia do wydarzenia na fb.

2. NAUKA MOTANIA 

 

Jeśli śledzisz mój Instagram, już wiesz, że zaczynamy naszą przygodę z chustonoszeniem. Strasznie się tego bałam i szczerze mówiąc nadal boję, ale wiem, że damy radę. Motanie nie jest jakieś strasznie skomplikowane, ale nie jest wcale tak łatwo dobrze dociągnąć chustę, by dziecko leżało w odpowiedniej pozycji. Póki co pomaga nam Gazela, potrzebujemy czasu i doświadczenia. Z Mają mi się nie udało. Byłam kompletnie spanikowana. Teraz też jestem, ale tu jest większa motywacja. I już mi się marzy udział w kursie tańca w chustach. Oj ale bym chciała! A w Łodzi jest taka szkoła!
 

3. ZŁAPAĆ RÓWNOWAGĘ

Obawiam się, że moja równowaga zależy w głównej mierze od równowagi mojej młodsze latorośli. Ale nie tylko. Potrzebuję czasu, by wszytko ogarnąć, przyzwyczaić się, przystosować do zmian. Jest już lepiej, więc jest dobrze. Potrzebuję tylko popracować na dzieleniem siebie w macierzyństwie oraz znaleźć w sobie nieznane mi dotąd pokłady cierpliwości. Ale wiem, że tam są. Muszę tylko nauczyć się z nich korzystać. 

4. SPACERY, SPACERY, SPACERY

 

Po porodzie długo nie wychodziliśmy. Bardzo chciałam by pierwszy wspólny spacer był rodzinny. Dlatego Emi nie wychodziła z tatą. Potem lało i lało, potem ja się rozchorowałam i suma sumarum wyszliśmy dopiero w trzecim tygodniu i to bez taty, a z babcią. Chciałabym bardzo to nadrobić. Z Majuchem spacerowałyśmy codziennie po kilka godzin. Czasem dwa, trzy razy dziennie. Teraz logistycznie ciężej nam się ogarnąć, ale całe szczęście pomaga nam babcia.

5. PÓŁ GODZINY DZIENNIE DLA SIEBIE

 

Nie kwadrans, nie pięć minutek, ale pół godzinki dziennie dla siebie. Potrzebuję tego jak powietrza. Pół godziny na książkę, na prysznic, na serial, na napisanie posta, a czasem po prostu pół godziny na kanapie, na rozmowie z mężem. Musi być i koniec. Po połogu odczuwam silną potrzebę zadbania o siebie, uzupełnienie szafy (pół ciąży nie wychodziłam z domu, więc mam braki), pracę nad sobą i chwilę na przemyślenia i ułożenia sobie pewnych spraw. Chyba każda z Nas tego potrzebuje prawda?
 
 
To tak po krótce. Oczywiście chciałabym więcej, ale jako mama ze stażem wiem, że za wiele nie ma co planować. Dzieci mocno plany modyfikują, a ja należę do tych, którzy dopasowują się do dzieci, a nie dzieci do siebie. Przynajmniej na tym etapie ich rozwoju. Wierzę, że życie trzeba brać takim, jakie jest TU i TERAZ. Nie oznacza to, że nie należy planować i moderować swojego życia. W końcu każdy z Nas jest kowalem swego losu. Ale moim zdaniem należy cieszyć się tym, co się ma, doceniać, dostrzegać magię. Nie porównywać się z innymi, nie żałować, bo życiem trzeba się delektować. Działać ale czując motywację, a nie przymus. Modyfikować plany, kuć żelazo póki gorące i korzystać, gdy natrafia się okazja. Mieć realne plany, ale i w głowie marzenia. Na wszytko przychodzi pora i miejsce.
A Ty jakie masz plany na wiosnę?
 
 

Zobacz także

0 komentarze