RODZINNA SESJA CIĄŻOWA

4 kwietnia 2017

Od 5 tygodni w dwupaku już nie jestem, bo po tej stronie brzuszka jest już Emiś, ale bardzo chciałabym pokazać Wam kilka fotografii z naszej rodzinnej sesji zdjęciowej. Rodzinnej, bo nie wyobrażałam sobie by zabrakło na niej Mai czy Gazeli. W ciąży byłam ja, ale zawsze mówiłam, że to my jesteśmy w ciąży.  W końcu przeżywaliśmy to wszyscy, czekaliśmy wszyscy i wszyscy odczuwaliśmy jej "skutki uboczne". Wierzę, że pojawienie się na świecie nowej istotki to święto rodzinne. Święto, które warto uchwycić w kadrze, by zostało z nami na zawsze. 

O tym, że kocham zdjęcia, wiesz nie od dziś. O tym, że dla mnie każda okazja, by skorzystać z usług profesjonalisty jest dobra  - też. Ponownie więc stanęliśmy przed obiektywem Anny Nelity. Żałuję tylko, że nie mogę Wam pokazać dwóch najpiękniejszych zdjęć z sesji. Jedno jest zbyt buduarowe (bo w takim klimacie Ania zbudowała całą sesję), a drugie to zdjęcie Gazeli z Majunią (a jak wiesz, Gazela się nie ujawnia). No kocham je. Po prostu moje serca dwa.

Co tu będę gderać. Sama zobacz. 
 
 
  I jeszcze kilka fotek wykonanych przez Annę Nelitę z początku mojej drugiej ciąży.

 
 
A jeśli nie widziałaś, to zapraszam na fotki z pierwszej ciąży z Majuszkiem.
 
Robiłaś taką sesje? A może dopiero zamierzasz??

 

Zobacz także

0 komentarze