Bursztynowy Anioł

9 czerwca 2017


Po porodzie, w domu czekała na mnie pewna niespodzianka, która kompletnie mnie zaskoczyła. Tak, bukiet kwiatów też był, ale było coś jeszcze: egzemplarz debiutanckiej powieści Anny Tabak  "Bursztynowy Anioł" z dedykacją. W lepszy czas Ania nie mogła się wstrzelić. Wiem, dziwna jestem, cieszyć się po porodzie książką, ale dla mnie to był doskonały czas na ucieczkę od bólu, odskocznię od nowych trudów codzienności i świetna terapia antybabybluesowa. Jak przetrwać połóg? Z dobrą książką w ręku.

Anna Tabak to moja blogowa koleżanka i członkini  Klubu Książki "Przeczytaj i podaj dalej" Wszystkie jesteśmy z niej ogromnie dumne, bo jej powieść okazała się po prostu rewelacyjna. Ciepła, przyjemna, napisana lekkim piórem. Błyskotliwa i dowcipna. Taka... naturalna niczym dziewczyna z sąsiedztwa. Muszę Ci powiedzieć, że cudownie czyta się książkę kogoś, kogo się zna. Przeświadczenie, że oto trzymasz w ręku jej spełnione marzenie - bezcenne.

Akcja książki toczy się w urokliwym Krakowie, a bohaterka ze swoimi perypetiami rozbawia, ale i skłania do refleksji nad własnym życiem i wyborami. Aśkę, studentkę ekonomii poznajemy w nie najlepszym dla niej momencie. Rzuca ją chłopak, który miał ją przecież prosić o rękę, na studiach jest nieszczęśliwa, egzaminy jej nie idą, a ma pracę do luftu. Wciąż pod górkę. Na szczęście, może liczyć na wspaniałe przyjaciółki - sublokatorki, których będąc szczerą, szalenie jej zazdroszczę. No bo która z Was nie chciałaby mieć funfeli na dobre i na złe? Takiej,  która pogłaszcze po plecach, ale również kopnie w tyłek, gdy robicie głupoty. Szczerej, lojalnej, wiedzącej dokładnie czego potrzebujesz? Pożyczy Ci super kiecuchnę, zrobi herbaty, gdy masz doła kupi lody, urządzając pidżama party w biały dzień? Wyobraź sobie, że przyjaciółki Aśki zabierają dziewczynę do słonecznej Chorwacji, by ta odpoczęła i nabrała dystansu. Tam poznaje... A! tego Ci nie powiem. Powiem Ci, że w jej życiu pojawią się dwaj Panowie... no i teraz zaczyna się dziać.

Ale, ale "Bursztynowy Anioł" to nie tylko historia miłości. To książka pełna mądrych i życiowych lekcji (aż się chce wynotowywać złote myśli), refleksji i przesłania. Książka, która mimo swojej lekkości (bo śmiałam się przy niej nie raz) skłania do pochylenia się nad własnym życiem, swoimi wyborami i  granicami. Czy podążasz własną ścieżką? Własną? Nie tą bezpieczną?

Ja w bohaterce odnalazłam mnóstwo siebie samej. Śmiałam się, rozumiałam i podziwiałam. "Bursztynowy Anioł" to powieść o miłości, przyjaźni, dojrzewaniu, spełnianiu marzeń i trudnościach losu. To książka o zwykłej codzienności, o rozterkach, jakie towarzyszą każdemu z nas, o sztuce dokonywania wyboru i ponoszeniu jego konsekwencji. To książka o najważniejszych w życiu wartościach. 

Świetna pozycja. Lekkie, przyjemne pióro, poczucie humoru, optymizm, lekkość w przekazywaniu mądrości życiowych  oraz zdecydowanie zakreśleni bohaterowie (których w książce nie brakuje) sprawiają, że to bardzo, ale to bardzo udany debiut autorki. Ja chcę więcej. Więcej książek Ani.  

Kochana, wybacz, że tyle mi to zajęło (sama wiesz, jak jest). Twoja książka jest cudna! Zazdroszczę! Dumnie wypycham pierś do przodu i kibicuję. Kibicuję, byś na tej jednej nie poprzestała, bo masz wielki talent. Pokazuj go światu.

A Ty już czytałaś tę powieść? Nie? To na co jeszcze czekasz??
 
 

Zobacz także

0 komentarze