6 powodów, by pokochać jesień

23 września 2017


Mało znam osób, które lubią jesień, a ja jestem jedną z nich. Zwykle kojarzy nam się z końcem lata, odebraniem wolności, beztroski, ciepła. Jesień to koniec zwiewnych sukienek i gołych girek. To powrót do szkoły, obowiązków i rutyny. Nuda! Tymczasem ja, jako kujonica, zawsze bardzo ten czas lubiłam. To był początek czegoś nowego, ekscytacja przed rozwojem i świeżą wiedzą, powrót do koleżanek i kolegów (syndrom nieszczęśliwej jedynaczki). Dziś, gdy jestem dużo starsza jesień nadal jest dla mnie wyjątkowa.

1. Dłuższe wieczory

Nie ma nic przeciwko temu, by wcześniej robiło się ciemno. Jako mama wieczorami siedzę w domu. Jesienią wreszcie nikt się o to nie czepia. Wskakuję pod kocyk, herbatka w dłoń. Do tego lapik i jestem z Wami, albo książeczka, albo mężuś, albo film. Jest ciepło, domowo, przytulnie. jest hygge. Tak, jak lubię. Do tego wrzosy na parapet, jakieś świeczuszki, dynie dekoracyjne. No jak nie lubić tej pory roku?
 
2. Deszcz dudniący w parapet

To mój fetysz. Kocham zasypiać przy akompaniamencie deszczu zacinającego w okna lub parapet. Nieprawdopodobnie mnie to wycisza. Kocham się w ten dźwięk wsłuchiwać odkąd pamiętam. A jeszcze bardziej lubię burzę. Potrafię stać wówczas przy oknie, otulona kocykiem, rozgrzewając się gorącym kubkiem kakao. Czuję się wówczas taka bezpieczna.

3. Złota polska jesień 

Oj tak. Tak właśnie kojarzę jesień z dzieciństwa. Liście mieniące się ciepłymi barwami. Żółć, złoto, czerwień, pomarańcz. I kasztany. Spacery. Kocham spacery. Jako dziecko non stop spacerowałam z dziadkiem. Spacery to była nasza niedzielna, rodzinna tradycja. Ciepły szal, okulary przeciwsłoneczne, wygodne, ciepłe buty, kryte rajstopy, albo długie zakolanówki do spódnicy. No lubię to. I szuranie liśćmi!

4. Ciepłe swetry czyli sweater weather


Oj tak! Jesienią zdecydowanie można nosić ciepłe, opasłe swetry, które uwielbiam. W domu mam mega ciepło, więc niestety zakładać ich nie mogę, choć czasem bym chciała. Za to gdy jadę do rodziców, wówczas to sobie odbijam. Biała koszula, jeansy, wygodne buty i gruby sweter. Uwielbiam taki styl. A wiesz co jest najfajniejsze? Że możesz się dowolnie objadać czekoladą, chowając się pod takim swetrem.

5. Więcej czasu na kreatywność

 Jesień to początek szkoły, początek czegoś nowego. Nowe projekty, nowe pomysły. Jesienią zawsze więcej się dzieje. Wydawnictwa wydają lepsze książki, w kinach grają lepsze filmy, zaczynają się ciekawe festiwale, kultura rozkwita na nowo. W głowie więcej pomysłów i więcej czasu na ich realizację. Ja zawsze na jesień mam plan. Już zaplanowałam instagramowe wyzwanie na listopad, a dla moich dziewczyn z Klubu Książki mam niespodziankę na Mikołajki. Mam też sporo pomysłów tu na bloga, byle by tylko sił starczyło.


To zdecydowanie jest powód do tego, by polubić jesień, szczególnie gdy wieczory lubisz spędzać z książką. W październiku ruszamy już z czwartą edycją. Nie sądziłam, że mój niewinny pomysł przerodzi się w cykliczną imprezę, na którą będą przybywały tłumy, bo swój udział potwierdziło już niemal 90 blogerów. A przecież będziesz jeszcze Ty, prawda? Będą inni czytelnicy. Moi i pozostałych blogerów. Nie mogę się doczekać. Wciąż chodzę po domu, oglądam książki. Zastanawiam się, które wystawić, ile wystawić, jakie zdjęcia zrobić, ile będzie uczestników. 


A Ty lubisz jesień? Dlaczego? Masz miłe wspomnienia? Potrafisz dostrzec magię tego okresu?
 
 

Zobacz także

0 komentarze