Dobra Mama... czyli jaka?

29 listopada 2017


Czy jestem dobrą mamą? Często zadaję sobie to pytanie, a Ty? Często łapię się na tym, że wiem, że popełniłam błąd. Zareagowałam krzykiem, źle coś wytłumaczyłam. Nie mogłam być przy dziecku, bo byłam przy drugim. Wytykam sobie błędy i boję się konsekwencji, bo dziecko jest w naszych rękach masą, którą kształtujemy. To dzięki nam może być pewne siebie i dobre albo zastraszone, czy egoistyczne. To nasze czyny, zachowania, słowa je modelują. Dość spora presja, prawda? Ale czy w ogóle istnieje coś takiego, jak DOBRA MAMA? Czy możemy się tu mierzyć jakąś jednostką miary? Porównywać nawzajem? 

Marshall B. Rosenberg powtarza, że POSIADANIE DZIECI POŁĄCZONE Z PRZEKONANIEM, ŻE JEST COŚ TAKIEGO JAK DOBRY RODZIC, MOŻE ZAMIENIĆ ICH ŻYCIE W PIEKŁO. Dlatego naszym celem nie jest być dobrym rodzicem  - ALE RODZICEM MNIEJ GŁUPIM.

Wiele z nas się zamęcza, frustruje, obwinia za wszelkie przejawy niedoskonałości, tymczasem bycie dobrym rodzicem, to bycie świadomym rodzicem, otwartym na dziecko i jego potrzeby. To też stała praca nad sobą i swoimi niedoskonałościami. Panowanie nad emocjami, umiejętność ich nazwania i wytłumaczenia dziecku. Nie jest to wszystko łatwe. Nawet my sami, poprzez media społecznościowe, dolewamy oliwy do ognia, umieszczając w nich słodkie karykatury rzeczywistości. Bycie mamą jest TRUDNE, to nie tylko słodkopierdzące obrazki z rzeczywistości, to również pot, łzy, nerwy, stres. To chwile, gdy dochodzisz do swoich granic, a nawet często je przekraczasz. 

Dziś chciałam Ci udowodnić, że DOBRA MAMA nie istnieje. A my blogerki, jesteśmy takie same jak Ty. Czasem popełniamy błędy. Czasem rwiemy sobie włosy z głowy. Czasem płaczemy, albo chcemy uciec z domu z wrzaskiem, pozostawiając w ścianie wielką dziurę. Jesteśmy zmęczone, utytłane, mamy chrupki kukurydziane we włosach i zapaćkane dresy. Mało sypiamy. Ale wszystkie kochamy nad życie i się staramy. Sama zobacz.

Zapytałam kilka blogerek, jaka jest ich zdaniem DOBRA MAMA. Odpowiedzi są zdumiewające. 




"Idealna mama. Dla mnie to taka mama, która się stara. Choć ideał to nieosiągalny stan, a raczej nasze wyobrażenia, to jednak zawsze do niego dążymy. A ja lubię nazywać idealnymi same dążenia. Wystarczy, że dziecko jest dla Ciebie równie ważne, jak Ty. Stawiasz je w centrum swoich planów. Liczysz się z uczuciami, dbasz najlepiej jak potrafisz. Kiedy popełniasz błędy - potrafisz przeprosić. To mój ideał. Zwyczajna mama, bez specjalnych ulepszeń, ale mająca dziecko zawsze w swoim sercu. Mama, która się stara być dobra. I nie musi być w tym najlepsza. Wystarczy, że będzie taka w oczach dziecka".
 
 

 
"Mama idealna to ja i Ty i ta brunetka, którą spotkałaś dziś na placu zabaw. Co ja wygaduje?! Gdy byłam w ciąży z chłopcami, ktoś powiedział mi, że jestem najlepszą mamą, jaką moi synowie mogą mieć. My mamy, my kobiety, stawiamy sobie często wysoko poprzeczkę. Gonimy za ideałem. Gdy jestem na siebie zła, że tu nie dałam rady, tamto zrobiłam nie tak, przeglądam się w ich ufnych, kochających oczach. I tam jest ich cały świat, "Mama kochana" jak mówią chłopcy, gdy wracam z pracy"
 
 
 
 
"Czy idealna mama istnieje? Oczywiście, że tak! To ja, to Ty, to każda mama, która kocha swoje dziecko najbardziej na świecie. Nie ważne, czy karmisz piersią czy mm, czy rodziłaś naturalnie, czy miałaś cesarkę, czy nosisz dziecko w wypasionym nosidełku, czy wozisz w wózku z drugiej ręki. W ogólnym rozrachunku, nie chodzi o te małe rzeczy, wybory często niezależne od nas. Liczy się relacja z dzieckiem, czas, uwaga i wsparcie. To czyni nas matkami idealnymi".

 http://mamacarla.pl/
"Sama jestem mamą i uważam, że idealnej mamy nie ma! Każda z nas pragnie być najwspanialszą mamą dla swojego dziecka, ale popełniamy błędy, JAK KAŻDY. Cechy idealnej mamy to przede wszystkim bezgraniczna miłość i oddanie. To wstawanie w nocy, leczenie uderzenia pocałunkiem i gotowanie ulubionej zupy na kolację. Idealną mamę wyróżnia przede wszystkim spokój i uśmiech. Tego się od nas oczekuje, ale codzienne życie bywa czasami zupełnie inne i czasem na naszej twarzy oprócz złości potrafi pojawić się także łza rozgoryczenia. Według mnie każda mama stara się jak może, aby jej dzieci były zawsze szczęśliwe i kochane. Nie ma ludzi idealnych i to dotyczy także matek. Jesteśmy normalnymi ludźmi, którzy miewają chwilę słabości, zmęczenia czy złości. Nie mniej jednak, idealna może być nasza bezgraniczna miłość do dziecka. Jest ona zawsze prawdziwa, bezwarunkowa, a dotyk splecionych wokół szyi małych rączek, leczy nawet nasz najpodlejszy humor".

"Nie ma ludzi idealnych. Matek też nie. Nie jestem nią ja, nie jesteś nią Ty, ani nawet najpiękniejsza mama na instagramie. Moim zdaniem każda z nas może być NAJLEPSZĄ MAMĄ DLA SWOJEGO DZIECKA. Najbliższą ideału. Jaki jest przepis na taką prawie-idealną mamę? Ona JEST dla swojego dziecka ZAWSZE. Gdy tylko dziecko tego potrzebuje, jej ramiona są w pobliżu, by przytulić stęsknione ciałko, a usta gotowe, by pocałować stłuczone kolano. Dba o dobro swojego dziecka w każdej, nawet najprostszej czynności - przygotowaniu śniadania czy myciu zębów. Nawet jeśli sama czasem opada z sił czy brak jej cierpliwości - znajdzie w sobie tyle, ile trzeba, żeby zaspokoić każdą potrzebę dziecka, nieważne, czy jest chore i potrzebuje podania leku, czy ma muchy w nosie i samo nie wie, czy kakao chce na ciepło czy zimno. Jest, dba, kocha. Tylko tyle i aż tyle!"
 
http://www.magdam.com.pl/


"Muszę się do czegoś przyznać, mianowicie do tego, że nie znam definicji idealnego rodzica. Bycie matką, wychowywanie dziecka, opieka nad nim, to „podróż na całe życie”, jedna wielka niewiadoma, przygoda na całe życie. To jakby podróż, podczas której każdy z nas popełnia błędy. Nie usprawiedliwiają nas nieprzespane noce, ząbkowanie i inne problemy. Czasem mam gorszy dzień i krzyknę gdy sytuacja tego wymaga, bo np. moje dziecko z chwilę wylałoby na siebie gorącą wodę. Tysiące pytań i odpowiedzi lub czasem ich brak. Wychowywanie dzieci to cały wachlarz skrajnych emocji, poprzez radość, łzy szczęścia, łzy rozpaczy, strach, złość i wiele innych emocji. Wiem, że to na nas, mamach, spoczywa obowiązek opiekowania się dzieckiem, jednak najgorsza jest w tym wszystkim właśnie ta presja idealnego rodzica. Co pomyślą sobie inni, jak nie posprzątam, nie wyprasuję ubranek, dam dziecku do zjedzenia parówkę lub pójdę z nim do Maca itd…? Mama idealna (sorry takich chyba nie ma) powinna po prostu kochać swoje dziecko/dzieci najbardziej jak potrafi. Powinna być wsłuchana w potrzeby swojego malucha i poświęcać mu czas. Być uważna i uczestniczyć na co dzień w jego wychowaniu. W całym macierzyństwie nie powinna jednak zapominać o sobie i swoich potrzebach. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko i coś w tym jest. Powinna kochać, ale również umieć zwrócić uwagę, kiedy widzi, że dziecko źle postępuje, nie warto wtedy krzyczeć, a rozmawiać i tłumaczyć. Choć czasem ciężko powstrzymać krzyk, to naprawdę warto się tego nauczyć".
 
 
 
 

"Mama idealna? Nie widzę powodów, by tak nazywać... mamę. Po prostu mamę. Taką, która daje jeść, ubiera, pamięta o urodzinach. Przytula i całuje w kolano, gdy się uderzysz. Mamę, która nie zaśnie, dopóki nie wrócisz, nawet gdy masz już 20 lat. Tyle mówi się o tym, że każdy może być ojcem, nie każdy może być tatą - ja tego nie lubię, ale dziś chciałam zwrócić na to uwagę w kontekście drugiego rodzica. Prawie każda kobieta może być mamą, z biologicznego punktu widzenia. Ale czy każda z nas ma w sobie czułość, miłość i akceptację dla drugiego człowieka; tego, którego urodzi? Właśnie ta, która kocha, jest idealną mamą".   
http://www.mamaszka.pl/

"Ilu ludzi, tyle definicji "idealności". Według mnie, idealna mama istnieje. To jest każda z nas, która przede wszystkim czerpie radość i satysfakcję że swojego życia. To ta mama, która pomimo niedowagi, nadwagi, zbyt krótkich nóg czy odstających uszu po prostu czuje się piękna. Ona wie, że jest wspaniała. To ta, która ma pasję, hobby lub po prostu czas na spotkanie i pogaduchy z przyjaciółką. Idealna mama to ta, która zapewnia swojemu dziecku poczucie bezpieczeństwa, kreuje jego świat magicznym i pełnym kolorów. To ta, która ma czas na przeczytanie bajki na dobranoc, na zabawę z wyimaginowanym przyjacielem, na skakanie po kałużach w deszczu i na bieganie boso po trawie. Idealna mama to ta, która doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że każdy może mieć lepszy i gorszy dzień; wie, że czasem pomiędzy chwilami bezkresnej radości znajdą się również te pełne zwątpienia. Ona wie, że należy zachować balans pomiędzy światem dziecięcej naiwności, a światem twardo stąpających po ziemi dorosłych, pomiędzy zabawą, a obowiązkami i wreszcie pomiędzy byciem mamą, żoną i kobietą. Wystarczy być sobą, by być idealną. Ty też na pewno jesteś!"

http://www.pewnamama.pl/
 "Wzór mamy idealnej moim zdaniem nie istnieje. Dla każdego dziecka jego mama jest idealna. Jedna jedyna i najważniejsza. Nie sposób stworzyć obrazu matki idealnej.Jakie powinna mieć cechy? Idealna mama dla dziecka to mama obecna. Mama, która jest obok, daje poczucie bezpieczeństwa, ciepło i zrozumienie. Mama, która potrafi się bawić, która zna odpowiedzi na trudne pytania, która słucha dziecka. Co ją wyróżnia? Mamę wyróżnia siła, ciepło, cierpliwość i nieskończone pokłady pomysłów. Jak traktuje swoje dziecko? Odpowiednio do sytuacji. Potrafi przytulić i pocałować, ale także postawić granice i jasno określić zasady. Dziecko może być partnerem i przyjacielem w określonych momentach ale zawsze dziecko pozostaje dzieckiem a rodzic rodzicem. Czy taka definicja Twoim zdaniem w ogóle istnieje? Unikałabym tworzenia definicji matki idealnej. Trudno jest wpakować wszystkich do jednego worka. Jeśli na widok mamy dziecko ma szeroki uśmiech na ustach i biegnie do niej, ile sił nogach to jest to! Każda z nas mam kocha swoje dziecko bezwarunkowo. Każda z nas stara się być jak najlepszą mamą. Nasze dzieci to ogromne szczęście. To one dają nam niezwykłą siłę by być. To dla nich jesteśmy idealne".
 

"Mit idealnej matki jest silnie w nas zakorzeniony. Mimo, iż zdajemy sobie sprawę, że ideały nie istnieją, podświadomie do nich dążymy. Perfekcyjny wizerunek wypoczętej, uśmiechniętej, kreatywnej, opiekuńczej, dbającą o dom i dziecko, a dodatkowo spełniającej się zawodowo mamy przyprawia nas o ścisk żołądka. Choć wydaje mi się, że bardziej adekwatnym byłoby określenie ścisku czterech liter. Są to wymagania, którym niezwykle trudno jest sprostać, nie wiem nawet czy kiedykolwiek, komukolwiek się to udało…, a jednak potwornie nas to frustruje. Gorąco polecam wprowadzenie do matczynego słownika terminu "wystarczająco dobrej matki". Dzięki takiemu podejściu możemy spełniać naszą rolę w sposób dostosowany do potrzeb naszych i naszej pociechy. Jednocześnie pozwalamy sobie na ludzką twarz okazującą zmęczenie i chwile słabości. Całkowicie utożsamiam się ze stwierdzeniem „szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko”. Dla naszego maluszka nie ma znaczenia jak dokładnie wysprzątałyśmy dom, jak bardzo kreatyną zabawkę mu sprezentowałyśmy, czy na ile dodatkowych zajęć zdołałyśmy je zawieźć - nic nie zastąpi naszego dobrego samopoczucia. W psychologii istnieje teoria, że w każdym z nas drzemią dwie postaci krytyczny rodzic i wewnętrzne dziecko. Czasami warto dopuścić do głosu tego spontanicznego, niesfornego, potrzebującego troski i opieki malucha. Dla naszej pociechy największą wartością jest czas spędzony z dostępną, nie goniącą za niedoścignionym ideałem mamą. Warto pamiętać, że mamą jesteśmy dla dziecka, a nie dla uznania, poklasku czy wyników w konkursie na perfekcyjną Panią domu". 
 
 

A Twoim zdaniem? Jaka jest dobra mama? Czy powinna charakteryzować się określonymi cechami? Czy siebie za nią uważasz? Czy dążysz do ideału? Czy jesteś wystarczająco dobrą mamą?
 
 

Zobacz także

0 komentarze