Bolesne ząbkowanie - jak pomóc dziecku przetrwać ten trudny okres?

20 grudnia 2017



Zęby to główna zmora wieku niemowlęcego. Co prawda, krążą legendy o dzieciach, które ząbkowanie przechodzą bezproblemowo, ale osobiście takich nie poznałam. Rosnące zęby spędzają sen z powiek nie tylko rodzicom, ale i dzieciom, przynosząc im dodatkowo silny ból, opuchnięte, bolące, rozerwane wręcz dziąsła, powodując drażliwość, płaczliwość, brak apetytu, ślinotok oraz nieustające swędzenie. 

Jeśli Twoje dziecko zaczęło się ślinić niczym buldog, nieustannie wkładać rączki do buzi, gryźć dosłownie wszystko, co wpadnie mu w pulchniutkie rączki, do tego ciągle marudzi i  najchętniej wisiałoby na Tobie dwadzieścia cztery godziny na dobę, najprawdopodobniej właśnie zaczęło ząbkować. Każde dziecko przeżywa je w sposób indywidualny. Co więcej, przy każdym zębie może to wyglądać nieco inaczej. Najważniejsze to być wówczas dla maluszka i zrobić wszystko, by przynieść mu ulgę. Jak to zrobić? Najlepiej jak najbardziej naturalnie. Poniżej znajdziesz nasze sprawdzone sposoby na bolesne ząbkowanie.

Jak pomóc dziecku przetrwać ten trudny okres?



Jeśli dziecko Ci pozwoli, wykonaj mu MASAŻ DZIĄSEŁ. Niestety przyniesie to jedynie chwilową ulgę, a niekiedy maluch absolutnie nie da się dotknąć, ale spróbować zawsze warto. Poza tym, możesz to zrobić podczas codziennej toalety jamy ustnej. Masować możesz owijając wokół palca zmoczoną zimną wodą pieluchę tetrową, gazik jałowy lub poprzez silikonową nakładkę na palca, która wygląda jak szczoteczka do zębów.

Niektóre dzieci lubią GRYZAKI, ale jeśli Twoje go nie chce, nie zrażaj się. Na rynku jest tyle kształtów i materiałów, że któryś prędzej czy później przypadnie mu do gustu. Gust zaś zależy nie tylko od upodobań, ale również od wieku i stanu uzębienia. Różne ich kształty inaczej podrażniają dziąsła i w innych miejscu, dlatego warto wypróbowywać różne. A oferta jest ogromna, od drewnianych po kauczukowe, silikonowe, wodne (które należy schładzać w  lodówce). Emilia upodobała sobie kauczukowe korale dla mam, wszelkiego rodzaju sznureczki lub po prostu pluszaki, które mają długie, wąskie elementy.

Jeśli podałaś dziecku SMOKA, w tym okresie mu go nie żałuj. Emilia nie toleruje, natomiast Maja w późniejszym etapie ząbkowania gryzła smoka tak namiętnie, że po tygodniu trzeba było kupować nowy, bo go zwyczajnie przegryzała.

Niektórzy OBMYWAJĄ DZIECKU DZIĄSŁA RUMIANKIEM, gdyż działa przeciwzapalnie, ale tu ostrożnie z alergikami. Rumianek dla dzieci, które mają skłonności do alergii nie jest najlepszym pomysłem.

Pamiętaj, że dziecko w tym czasie nie będzie miało apetytu, jedzenie może sprawiać mu ból. Szczególnie, gdy jest już nieco większe i nie podajesz mu już papek. Dobrze wówczas podawać CHŁODNIEJSZE POKARMY. Ciepło może tylko zwiększyć ból.  Staraj się też karmić na żądanie, nawet, gdy dziecko ma już ponad pół roku i dawno zaczęło swoją przygodę z rozszerzaniem diety. Pomoże też COŚ DO CHRUPANIA, co podrażni nieco dziąsła. Ja daję chrupki kukurydziane, niektórzy podają twardą marchewkę, ogórka lub zamrożoną pajdę chleba.

Jeśli powyższe nie wystarcza, zwykle sięgam po środki zaradcze, ale wybieram tylko te sprawdzone i z naturalnym składem, jak VIBURCOL, który występuje zarówno w czopkach, jak i kropelkach. Nam do gustu przypadły właśnie krople. Są łatwe w aplikacji, a maleństwu ta forma zdecydowanie bardziej odpowiada niż podawanie czopka. Zanim zdecydujesz się na skorzystanie z mojej rady, pamiętaj, że jest to lek, więc skonsultuj się z lekarzem, porozmawiaj z farmaceutą, a przede wszystkim sprawdź, czy Twoje dziecko nie jest uczulone na któryś ze składników. Viburcol pozwala nam w tym okresie jako tako funkcjonować, działa bowiem znacznie dłużej niż żel czy masaż. Mała jest wyciszona, jej rozdrażnienie złagodzone, a ja mogę chociażby wstawić obiad i zając się czymkolwiek innym, poza nieustannym noszeniem i tuleniem.



Decydując się na żel do dziąseł, zwróć uwagę na jego skład. Wiele z nich ma w sobie środki znieczulające (lignokainę lub benzokainę), które łatwo jest przedawkować, zaś skutki tego mogą być dla maleństwa bardzo niebezpieczne. Możesz sięgnąć po środki z naturalnym składem m.in. po Viburgel, który dzięki zawartemu olejowi goździkowemu ma właściwości przeciwbólowe, przeciwbakteryjne i łagodzące. Do tego jest bezpieczny, nie zawiera lidokainy. Dla zwiększenia efektu miejscowego znieczulenia, żel możesz włożyć do lodówki, by lekko schłodził zbolałe dziąsła. A w razie wątpliwości porozmawiaj z farmaceutą.

Gdy powyższe metody nie wystarczają, a dodatkowo dziecko dostaje gorączki dopiero wówczas sięgam po leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, zwykle podając je na noc. W ciągu dnia staram się dać małej to, czego potrzebuje, czyli moją stałą obecność i troskę.

Jedno, co Ci mogę doradzić to karmienie piersią. Podawaj ją jak najczęściej. Niektóre dzieci wręcz rezygnują w tym czasie z pokarmów stałych. Wyżynanie się zęba to zazwyczaj 2, 3 krytyczne dni. Nie odmawiaj. Przystawiaj. Dziecko się uspokoi, poczuje kochane, bezpieczne i rozumiane. Uśnieżysz jego ból i dasz się najeść. Ząbkowanie to zwykle ciężki okres dla mam. Dziecko nie chce schodzić z rąk, najchętniej by się przyssało do cyca na całą dobę, a  w nocy niemalże nie śpi. Pamiętaj, że ono potrzebuje wówczas właśnie Ciebie, Twojej empatii, Twojego zrozumienia i cierpliwości. Nie denerwuj się. Zrozum i próbuj różnych sposobów. Każde dziecko jest inne, na każdego działa coś innego, każde lubi coś zgoła innego. Podążaj za jego potrzebami.


 

Zobacz także

0 komentarze